Milanowi grozi bankructwo? „Nie wiadomo nawet, kto jest właścicielem!”

12 miesięcy temu Milanowi grozi bankructwo? „Nie wiadomo nawet, kto jest właścicielem!”

Oddanie władzy nad Milanem chińskim inwestorom miało przynieść klubowi powrót do europejskiej elity, a tymczasem wzbudza ono kolejne kontrowersje.

Wielu kibiców Milanu przyjęło z ulgą informację, iż Silvio Berlusconi sprzedaje swoje udziały w klubie. Stery nad „Rossonerimi” mieli przejąć bogaci inwestorzy z Dalekiego Wschodu, ale dość szybko pojawiły się pierwsze komplikacje. Sprzedaż Milanu została potwierdzona już latem zeszłego roku, ale tak zwanego „closingu” dokonano dopiero w kwietniu.

Zatwierdzenie transakcji było nieustannie odkładane, ponieważ Yonghong Li, głowa całej operacji po stronie chińskiej, tracił kolejnych współinwestorów i musiał zapożyczyć się u Elliott Management. Pożyczka wynosiła 300 milionów euro.

„Diavolo” dawali latem pozytywne sygnały w postaci sporych inwestycji we wzmocnienia - na transfery wydano ponad 200 milionów euro. Niedługo później Berlusconi zdradził jednak, że klub już teraz ma problemy finansowe, a UEFA miała rozważać nawet wykluczenie drużyny z europejskich pucharów za złamanie przepisów Finansowego Fair Play. Sprawie przyglądali się finansowi eksperci takich mediów jak „Forbes” czy „New York Times”, a teraz czyni to Mario Gerevini z „Corriere della Sera”.

- Mamy nazwisko, Yonghong Li, ale w rzeczywistości nie możemy powiedzieć, że to on jest właścicielem Milanu. Kiedy kupujesz klub wart 720 milionów euro, mający do tego 220 milionów euro długu, i musisz wziąć pożyczkę z oprocentowaniem 11 procent, to świadczy po prostu o tym, że nie masz pieniędzy - stwierdził dziennikarz na antenie „La7”.

- Jeśli ktoś pożycza ci pieniądze na 11 procent, oznacza to, że postrzega cię jako inwestycję ze sporym ryzykiem. Yonghong Li nie próbował nawet zdobyć pieniędzy w zwyczajnych źródłach, jak banki międzynarodowe. Musiał udać się do funduszu hedgingowego. Pieniądze dotarły poprzez serię przelewów przez raje finansowe, pożyczki, zobowiązania, to była absolutnie nieprzejrzysta operacja.

- Często zdarzają się przejęcia klubu, które nie są w pełni klarowne, ale Milan osiągnął nowy poziom, którego nie widziano nigdy wcześniej. To klub, który traci 50-70 milionów euro rocznie. Jeśli zaczynasz popadając w długi, trudno jest spłacić pożyczkę.

Władze Milanu mają teraz negocjować wydłużenie okresu spłaty pożyczki Elliott Management z jednego roku do pięciu lat. Poszukują również nowych inwestorów.

- Milan ryzykuje, że pod koniec roku finansowego nie będzie żadnych dowodów na to, że klub może funkcjonować na takim poziomie - tłumaczy Gerevini.

- Jeśli tak to będzie wyglądało i nie pojawi się silny posiadacz pakietu większościowego, który mógłby szybko przywrócić płynność finansową, wtedy bilans nie będzie mógł zostać zaakceptowany. Konsekwencją tego może być nawet bankructwo.



ŹRÓDŁO
La7 | Corriere della Sera
TAGI: Mario Gerevini AC Milan Włochy
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.