Weston McKennie - Symbol odmienionego Schalke

4 miesiące temu Weston McKennie - Symbol odmienionego Schalke

Ostatnie miesiące nie należą do udanego okresu w historii amerykańskiej piłki.

Piłkarze spod gwieździstego sztandaru nie zdołali wywalczyć kwalifikacji na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata, co w historii tej reprezentacji wydarzyło się po raz pierwszy od 1986 roku. W eliminacjach do światowego czempionatu wyprzedziła ich nawet maleńka Panama, której zawodnicy mogą jedynie pomarzyć o występach w klubach, których zawodnikami są aktualnie pochodzący ze Stanów Zjednoczonych futboliści.

Władze tamtejszego związku zamierzają więc wprowadzić w życie plan naprawczy, którego celem ma być przywrócenie USA na piłkarską mapę świata. W tym celu rozpoczęte zostały poszukiwania nowego selekcjonera, który przygotowałby popularnych „The Yanks” do startu w zbliżających się edycjach Mistrzostw Ameryki Północnej, a także eliminacji do rozgrywanego w Katarze mundialu w 2022 roku.

Jednym z potencjalnych zamierzeń jest także znaczące odmłodzenie składu drużyny, która od wielu lat oparta była na wyjadaczach pokroju Landona Donovana, Clinta Dempseya czy DaMarcusa Beasley’a. Jednym z piłkarzy, którzy mają w przyszłości poprowadzić amerykańską kadrę narodową do sukcesów jest Weston McKennie, który od początku bieżącego sezonu regularnie pojawia się w wyjściowym składzie niemieckiego pierwszoligowca, Schalke 04 Gelsenkirchen.

W niemieckiej Bundeslidze od wielu lat swą obecność zaznaczali zawodnicy pochodzący z USA. Wszystko zaczęło się od Andy’ego Mate’a, który w 1964 roku zaliczył krótki epizod w barwach Hamburger SV. W późniejszych latach silną pozycję na tamtejszych boiskach wywalczyli sobie m.in. bramkarz Kasey Keller i obrońca Steve Cherundolo. W bieżącym sezonie możemy doliczyć się aż dziewięciu piłkarzy z amerykańskim rodowodem w kadrach niemieckich zespołów, spośród których takie postacie, jak Christian Pulisic, John Brooks, Timothy Chandler, Bobby Wood czy Fabian Johnson należą do kluczowych elementów swoich zespołów. 

Grono to może uzupełnić wkrótce wspomniany McKennie, który począwszy od startu rozgrywek dość nieoczekiwanie pojawia się w składzie drugiego w tabeli Schalke, niejednokrotnie wybiegając na boisko w podstawowym składzie. 19-latek przyszedł na świat w Teksasie, jednak podobnie jak wielu innych grających w Niemczech Amerykanów dorastał właśnie za naszą zachodnią granicą, gdzie jego będący żołnierzem ojciec stacjonował w położonej niedaleko Kaiserslautern stacji wojskowej.

W tamtejszym klubie stawiał zresztą pierwsze kroki w swej przygodzie z piłką, jednak w 2009 roku ostatecznie powrócił do ojczyzny i w miejscowym FC Dallas kontynuował swój piłkarski rozwój. W owym czasie niewiele brakowało, aby nastoletni wówczas McKennie zdecydował się na uprawianie futbolu amerykańskiego, która to dyscyplina w podobnym stopniu co piłka kopana fascynowała młodego Teksańczyka.

W 2016 roku młody piłkarz stanął przed niemałym dylematem. Z jednej strony otrzymał szansę dołączenia do pierwszego zespołu FC Dallas jako tak zwany MLS Homegrown Player, podczas gdy z drugiej wzywało go do siebie University od Virginia, gdzie mógłby kontynuować naukę, do czego namawiali go zresztą członkowie rodziny. 

W międzyczasie na horyzoncie pojawiła się także oferta przenosin za ocean, gdzie za sprawą dobrych występów w amerykańskich młodzieżówkach zwrócił na siebie uwagę skautów Schalke 04 Gelsenkirchen. Jak można przypuszczać młody zawodnik ani myślał odrzucać ofertę, której przyjęcie pozwalało mu na podjęcie treningów w kraju słynącym z perfekcyjnej pracy z młodzieżą. Ponadto to właśnie Schalke jest klubem, z którego młodzieżowych akademii wywodzą się takie gwiazdy futbolu, jak Manuel Neuer, Mesut Özil czy Benedikt Höwedes.

McKennie w późniejszych wywiadach niejednokrotnie podkreślał, i ż nie żałuje podjętej wówczas decyzji. Występy w młodzieżowej ekipie Schalke były jego zdaniem znacznie bardziej wartościowsze niż sporadyczne pojawianie się na boiskach Major League Soccer w barwach FC Dallas. Grający na pozycji środkowego pomocnika zawodnik już w pierwszym sezonie swojego pobytu w Zagłębiu Ruhry spisywał się na tyle dobrze w zespołach juniorskich, że wiosną bieżącego roku dostąpił zaszczytu debiutu w pierwszym zespole, kiedy to pojawił się na ostatnich kilkanaście minut kończącego sezon meczu przeciwko Ingolstadt.

Letnia przerwa ubiegła w Gelsenkirchen pod znakiem niemałej rewolucji. Wówczas to miejsce na ławce szkoleniowej Die Königsblauen powierzono zaledwie 32-letniemu Domenico Tedesco, który wcześniej odnosił sukcesy prowadząc jedynie drużyny młodzieżowe.

Młody szkoleniowiec w błyskawicznym czasie zdołał jednak poukładać Schalke według własnej koncepcji, dzięki czemu klub ten zajmuje dzisiaj drugą pozycję w stawce wciąż licząc się w walce o mistrzostwo. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie liczne odważne pomysły Tedesco, do których zaliczyć można m.in. ustawiczne posyłanie do boju uzdolnionego Amerykanina.

McKennie od początku rozgrywek w miarę regularnie pojawia się na boisku w barwach siedmiokrotnych mistrzów Niemiec, będąc od tamtego momentu jedną z najsolidniej spisujących się postaci w drugiej linii. 19-latek znakomicie uzupełnia się w z występującym zazwyczaj u swojego boku Leonem Goretzką, o którego usługi bije się dziś cała piłkarska Europa. Forma 22-letniego reprezentanta Niemiec z pewnością nie eksplodowałaby w takim stopniu, gdyby nie pomoc Amerykanina, który niejednokrotnie wyręcza go w zadaniach defensywnych.

Zawodnik Schalke jest jednym z objawień trwającego sezonu Bundesligi i niewykluczone, że już niebawem doczeka się w Niemczech statusu jednej w gwiazd rozgrywek. Sam zainteresowany pragnie najpewniej podążyć drogą obraną przez swojego rodaka, Christiana Pulisicia (obaj panowie znają się zresztą od trzynastego roku życia), który podobnie jak McKennie awansował do pierwszego zespołu po wcześniejszym pobycie w rezerwach, by dziś czarować swą grą kibiców Borussi Dortmund.

Ogromne nadzieje związane są także z jego występami w barwach narodowych. W listopadowym pojedynku z Portugalią zadebiutował nawet w dorosłej kadrze i zdążył w tym meczu wpisać się na listę strzelców. Wszystko wskazuje więc na to, iż mamy do czynienia z kolejnym wielkim talentem wykreowanym przez Schalke, o którym bezsprzecznie nie raz usłyszymy jeszcze w pozytywnym kontekście.


ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Weston McKennie Stany Zjednoczone Schalke 04 Gelsenkirchen Niemcy
KOMENTARZE (
0
)
FACEBOOK:
REKLAMA:

Page generated in 0.0071 seconds.

| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.