Rewolucja w polskiej piłce? Zmiany w Ekstraklasie i Pucharze Polski!

6 miesięcy temu Rewolucja w polskiej piłce? Zmiany w Ekstraklasie i Pucharze Polski!

„Przegląd Sportowy” informuje, że na najbliższym spotkaniu przedstawicieli klubów oraz władz Lotto Ekstraklasy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej przedyskutowane zostaną poważne zmiany w polskiej piłce.

Przyszły tydzień może okazać się kluczowy w sprawie przyszłości polskiej piłki klubowej. W dniach 15-16 lutego odbędzie się spotkanie w Jachrance, na którym głównym tematem będzie poważna reforma rozgrywek. Zmiany mogą zrewolucjonizować Ekstraklasę, ponieważ jedna z propozycji zakłada zwiększenie liczby drużyn rywalizujących w ligowych zmaganiach.

Na ten moment pewne jest, że w przypadku pozostania przy systemie ESA37 kluby nie będą optowały za przywróceniem kontrowersyjnego podziału punktów po rundzie zasadniczej. Pod dyskusję zostaną poddane dwa warianty: pierwszy to pozostanie przy formacie obowiązującym teraz (podział tabeli po 30 kolejkach na grupy mistrzowską i spadkową, rywalizacja bez podziału punktów). Drugi były już rewolucyjny - zakłada on wprowadzenie formatu ESA34.

Liczba drużyn w Ekstraklasie zostałaby zwiększona do 18, na wzór niemieckiej Bundesligi, oczywiście nie następowałby później podział na grupy. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest Zbigniew Boniek, ale prezes PZPN-u nie planuje szczególnie naciskać i zamierza pozwolić klubom zdecydować o formacie rozgrywek. Liczba spotkań wzrosłaby nieznacznie, z 296 do 306 meczów, co wstępnie odpowiada przedstawicielom telewizji. Umowa dotycząca praw telewizyjnych na lata 2019-2022 i tak najprawdopodobniej będzie rekordowa, dlatego zainteresowane strony uznały, że więcej meczów może wyjść wszystkim na plus.

„Przegląd Sportowy” zauważa, że prawdopodobnie wybór padnie na wariant zwiększający liczbę drużyn w Ekstraklasie. Zanim to się jednak stanie, kluby, które już teraz występują w rozgrywkach, chcą upewnić się, że takie rozwiązanie im się opłaca. Najpierw przeliczone mają zostać ewentualne zyski z nowych umów przy pozostaniu przy obecnym formacie, a dopiero później rozważone ma zostać dopuszczenie do gry dwóch kolejnych drużyn.

Potencjalne zmiany mają być wprowadzane stopniowo, a przyszły sezon ma być przejściowy. Z grą w Ekstraklasie pożegnałaby się ostatnia drużyna w tabeli, awans z I Ligi zaliczyłyby trzy zespoły, a czwarty walczyłby w barażach z przedostatnią ekipą z najwyższej ligi. Od sezonu 2019/2020, kiedy w życie wejdzie nowa umowa praw telewizyjnych, rozgrywki uległyby kolejnym zmianom.

System prawdopodobnie zakładałby spadek trzech drużyn z Ekstraklasy. W ich miejsce bezpośrednio awansowałyby dwie ekipy. Zespoły z miejsc 3-6 w I Lidze walczyłyby w barażach w systemie trzeci z szóstym i czwarty z piątym. Gospodarzem półfinału byłby klub, który zajął wyższą pozycję w tabeli, podobnie w przypadku finału.

Od 2020 roku miałoby obowiązywać również zaostrzone prawo licencyjne. Miałoby to uchronić ligę przed stratami wizerunkowymi, tak jak ma to miejsce w przypadku Sandecji Nowy Sącz. Klub ten nie ma stadionu spełniającego zasady Ekstraklasy i rozgrywa swoje mecze w Niecieczy, co odbija się na liczbie widzów. Nowe przepisy mają postawić sprawę jasno - jeśli ktoś chce grać w Ekstraklasie, musi spełniać odpowiednie warunki.

Kluby z Ekstraklasy, szczególnie te walczące o europejskie puchary, narzekają na zbyt krótką przerwę między rozgrywkami. Terminarz ma być tak zmodyfikowany, by piłkarze mieli dłuższe urlopy latem, a rozgrywki kończyły się wcześniej. Pomóc w tym ma reforma Pucharu Polski, która zostanie przedstawiona przez Bońka. Rozgrywki będą bardziej dynamiczne i na wzór niemiecki nie będą rozgrywane rewanże w ćwierćfinałach i półfinałach.

W przypadku zmiany liczby drużyn w lidze, z terminarza ma zniknąć piątkowy mecz o 18:00, „Przegląd Sportowy” dodaje, że jest to w zasadzie przesądzone. Podobnie może stać się z meczem poniedziałkowym, choć tu brane jest przesunięcie meczu na późniejszą godzinę. Kilka spotkań ma być rozgrywane w sobotę o tej samej godzinie, a jeden wieczorem. Podobnie w niedzielę, kiedy rozegrane byłyby pozostałe mecze.

Warto też dodać, że planowane są zmiany traktowania pseudokibiców, co ma na celu uporanie się z problemem przerywanych meczów. Nowy taryfikator kar zakładałby choćby zamknięcie sektora na kilka meczów, jeśli kibice na nim przebywający kilkukrotnie doprowadziliby do przerwania spotkania. Kluby nie chcą kar walkowerów, ponieważ obawiają się, że to dałoby pseudokibicom możliwość szantażowania lub „pomagania” na przykład w utrzymaniu w lidze zaprzyjaźnionym ekipom.



ŹRÓDŁO
Przegląd Sportowy
TAGI: Ekstraklasa Polska
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.