Modrić wyjaśnia mundialowe kontrowersje

5 dni temu Modrić wyjaśnia mundialowe kontrowersje
fot. FotoPyk

Luka Modrić zdecydował się wyjaśnić swoje słowa sprzed kilku miesięcy.

Anglicy nie wiązali przesadnych nadziei w związku ze swoim występem na rosyjskim mundialu, lecz z czasem, gdy drużyna przechodziła kolejne fazy turnieju, atmosfera się zagęszczała. Występom „Synów Albionu” towarzyszyła znana piosenka, w której padają słowa „Football is coming home” („Futbol wraca do domu”) i choć po Mistrzostwach Świata między innymi Gary Lineker tłumaczył, iż cała otoczka wokół kadry to w sporej części typowy angielski humor i spora doza ironii, wielu kibiców innych reprezentacji uznało zachowania Anglików za aroganckie.

Podobnie było z Luką Modriciem, który skrytykował angielskich dziennikarzy po półfinałowym spotkaniu, które to wicemistrzowie świata wygrali 2:1 po dogrywce. Pomocnik Realu stwierdził wtedy, że Anglicy zwyczajnie zlekceważyli Chorwację, a końcowy wynik powinien być dla nich dobrą nauczką. Tamtą wypowiedź gracza można znaleźć tutaj - http://transfery.info/116331,modric-odpowiada-angielskim-dziennikarzom-popelnili-wielki-blad.

Żurnaliści przypomnieli sobie o tamtej wypowiedzi przy okazji dzisiejszego meczu Chorwacji z Anglią w ramach Ligi Narodów. Modrić postanowił wyjaśnić, że nie starał się wbić wtedy szpili swoim rywalom.

- Gdy powiedziałem tamte słowa po meczu, nie chodziło mi o piłkarzy czy trenera, ale w głównej mierze o media i komentatorów, których wypowiedzi czytaliśmy i oglądaliśmy - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.

- Czuliśmy się zlekceważeni, nie poświęcano nam wystarczająco dużo uwagi, choć sądziliśmy, że na nią zasługujemy. To była dla nas dodatkowa motywacja, której nie potrzebowaliśmy, to w końcu półfinał Mistrzostw Świata. Tak to odczuwaliśmy.



ŹRÓDŁO
Sky Sports
TAGI: Luka Modrić Real Madryt CF Hiszpania Anglia Chorwacja MŚ 2018 Mistrzostwa Świata
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.