Daniel Pawłowski: Liczenie nieudanych prób to cecha niewolników

4 lata temu
Daniel Pawłowski | fot. u21.pl

Z autorem książki "Szkolenie bramkarzy w piłce nożnej", osobie z czarnej listy Mariana Kelemena, porozmawialiśmy o tym, jak pomógł Żalgirisowi w dwumeczu z Lechem, a także o piłce, która jest jak... nowotwór.

Daniel Pawłowski to licencjonowany trener bramkarzy, mający za sobą staże w takich klubach jak Chelsea FC, FC Porto, Tottenham, Valencia czy PSV Eindhoven. W Polsce zrobiło się o nim głośno głównie za sprawą filmiku, w którym analizował błędy popełniane przez bramkarza Śląska Wrocław, Mariana Kelemena, za co golkiper domagał się 5 tysięcy złotych odszkodowania.

Osoby, z którymi współpracowałeś, bardzo mocno akcentują Twoją pasję i zaangażowanie w to, co robisz. Znajdujesz w ogóle czas na cokolwiek innego, czy poza snem ciężko spotkać Cię w innej sytuacji, niż w analizie bądź treningu?
 
Futbol zajmuje większą część mojego życia, otwarcie moge powiedzieć, że traktuje tą piekną grę poważnie, poważnie jak... nowotwór.
 
Mówiłeś w jednym z wywiadów, że trzeba pukać od drzwi do drzwi, a w końcu ktoś się na tobie pozna. Liczyłeś w ogóle, ile Ty zaliczyłeś takich nieudanych prób, wyrzucania za drzwi, zanim faktycznie udało się gdzieś przebić?
 
Pytanie nie polega na odpowiedzi - ile nieudanych prób któś musi mieć, aby osiągnąć sukces? lecz bardziej w jakim stopniu ktoś pragnie odnieść sukces? Liczenie nieudanych prób, tak typowe zresztą w naszym społeczeństwie, to cecha niewolników samych siebie, po co to komu? Ponadto, warto się zastanowić nad samą semantyką. Sukcesu nie można podzielić na czarne i białe, czyli udane i nieudane próby. Życie, ze swoim bogactwem motywacji, marzeń, wytrwałości jest zbyt skomplikowane, aby sporwadzać je do takiego dualizmu, ponadto ilość parametrów decydujących o powodzeniu lub nie jest nieograniczona. Myśle, że fajniej i zdrowiej byłoby określać tzw. "nieudane próby" inaczej, np. "naturalny proces bycia" lub może "ewolucja sukcesu", to mi się podoba właściwie, lecz to może być trudne do zrozumienia, bo mało kto akceptuje piękną teorie ewolucji, ale nie ważne. 
 
Co dał Ci wyjazd do Szkocji, czego nie mógłbyś nauczyć się w naszym kraju?
 
Najbardziej cenne doświadczenie mojego wyjazdu do Szkocji to były moje drugie studia, współpraca z Szkockim Związkiem Piłki Nożnej oraz sprzeczki z Jimem Leightonem.
 
W 2008 roku, kiedy wyjechałem na studia, system edukacji wyższej w naszym kraju, oferował jedną drogę zaistnienia w sporcie jako trener - poprzez studia nauczyciela wf-u. Notabene, to dość zabawna sytuacja. Proszę zauważyć, jak wiele trenerów piłki nożnej w naszym kraju posiada wykształcenie nauczyciela wf-u. I problem to nie brak ambicji młodych ludzi, która pragnie zostać trenerami, a brak innych możliwości.  Co ciekawe, dopiero kilka lat temu uruchomiono pierwsze studia o specjalizacji - piłka nożna; na Uniwersytecie John Moorse w Liverpoolu.
 
Potrzebne są właśnie studia z zakresu specjalizacji - piłka nożna, nie kurs, lecz studia. Z tego tez powodu uważam, że brakuje prostego zrozumienia - czym jest piłka nożna? To jest bardzo ciekawe, bo jeśli zapyta Pan o to kogokolwiek na ulicy otrzyma Pan wiele różnych odpowiedzi. Przepraszam za analogie, być może zbyt jaskrawa, lecz pozwoli lepiej zrozumieć ten problem. Podobnie jest z wierzeniami, na naszej planecie sklasyfikowano około 10 tysięcy wierzeń, lecz żadne nie opiera się na dowodach. Podobnie futbol, prosze posłuchać ekspertów w TV  - "zawodnik jest za wolny" albo "nie chce mu sie biegać" lub "słabo przygotowany fizycznie" , "brakuje nam napastnika". O co opierają się takie stwierdzenia? Niczego nie proponują, nie dają żadnej odpowiedzi. Futbol musi opierać się na dowodach i najpiększniejsze co zostało stworzone przez umysł ludzki - nauka; pozwala nam coraz lepiej rozumieć złożoność gry. Takie zagadnienia jak przykładowo: samo-organizacja systemu, sieć społeczna, chaos i porządek, entropia, relacje przestrzeni, czasu i emocji, które mnie najbardziej interesują, już są implikowane w teorie futbolu.
 
Twój największy sukces to staż w FC Porto, czy jednak było to coś innego?
 
Mój największy sukces to sukces prywatny o którym nie chcę tutaj mówić.
 
Ludzie zaczęli Cię kojarzyć głównie po sytuacji zaistniałej między Tobą, a Marianem Kelemenem. Czuć było ten wzrost zainteresowania, gdy dostałeś pismo z sądu?
 
Nie czułem żadnego wzrostem zainteresowania pismem z sądu, bo takiego nigdy nie otrzymałem. 
 
Zaraz potem w stronę Kelemena, a także innego zawodnika sądzącego się z krytykami, Dalibora Stevanovicia, ruszyła fala szydery. Byłeś tym rozbawiony, czy zupełnie nie interesowało Cię, co internauci twierdzą o całej sprawie?
 
Interesowało mnie w jaki sposób logika emocjonalna zastępuje formalną. Wyraziłem swoje zdanie na ten całego zajścia na mojej fejsbukowej stronie. Formalizm prawny ma tutaj decydujące znaczenie, a na dzień dzisiejszy jest on rozmyty w kwestii - wykorzystania wizerunku osoby publicznej i warto moim zdaniem uregulować te kwestie.
 
Ostatnio na swojej stronie chwaliłeś się, że zdradziłeś trenerowi Żalgirisu, Markowi Zubowi, jak najłatwiej pokonać Krzysztofa Kotorowskiego. Twoje porady sprawdziły się w dwumeczu?
 
Warto odróżnić chwalenie się od otwartej informacji ponieważ zdarzenie o które pytasz dotyczyło wyłącznie tego drugiego, w przeciwnym wypadku opublikowałbym analizę z Krzysztofem Kotorowskim. Zasugerowałem Markowi tylko, w jaki najprostszy sposób zwiększyć prawdopodobieństwo pokonania go ponieważ Krzysiek jak kazdy bramkarz posiada słabsze punkty. Oczywiście kwestie te pozostają tylko między mna na Markiem, lecz mogę zdradzić, że moja porada nie dotyczyła tego w jaki sposób został pokonany Krzysiek przy strzale Leliugi, lecz innych sytuacji.
 
W sklepie Transfery.info dostępna jest książka Twojego autorstwa - "Szkolenie bramkarzy w piłce nożnej. Wiek 12-16 lat". Komu byś ją rekomendował? Tylko trenerom i młodym bramkarzom?
 
To bardzo miłe, że u Was można ją nabyć. Poleciłbym ją każdemu kto pragnie zagłębić się w podstawy gry na bramce, lecz rozumiane bardziej jako odpowiedzi na zagadnienia, które przecież stanowia podstawę prowadzenia treningu z drugim człowiekiem - czym jest percpecja? jak człowiek się najszybciej uczy? jakie możliwości daje różna informacja zwrotna? z czego wynika technika?
 
***
 
Książka Daniela Pawłowskiego dostępna jest w sklepie Transfery.info, TUTAJ
 
Filmik, w którym Pawłowski analizuje błędy Kelemena:

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Daniel Pawłowski Polska Sklep Transfery.info
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.