Letnie harce beniaminków - Włochy

3 lata temu
Hellas Verona przypomni sobie stare dobre czasy?

Okienko transferowe przyniosło nam wiele interesujących transakcji u ekip walczących o najwyższe cele w swoich ligach. A jak na letnich zakupach spisali się beniaminkowie, których głównych zadaniem jest utrzymanie się w elicie?

W trzeciej części naszych podsumowań przyjrzymy się transferom beniaminków z włoskiej Serie A, czyli US Sassuolo, Hellas Verona i AS Livorno.

Na początek na tapetę weźmiemy dość niespodziewanego mistrza Serie B, czyli US Sassuolo, dla którego będzie to debiutancki sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech. „Zielono-czarni” o grze wśród najlepszych w swoim kraju marzyli od 2006 roku, kiedy to awansowali do Serie C1. W tej lidze spędzili zaledwie dwa sezony, ponieważ przeskok do Serie B zapewnił im kunszt trenerski Massimiliano Allegriego, który obecnie jest szkoleniowcem Milanu. Potem zapędy „Neroverdich” zostały zatrzymane na 5 lat, podczas których aż 6 trenerów starało się wprowadzić Sassuolo do Serie A. Ta sztuka udała się dopiero byłemu reprezentantowi „Squadra Azzurra” - Eusebio Di Francesco, którego teraz głównym zadaniem jest utrzymanie „Zielono-czarnych” w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwsze mecze w lidze nie były udane dla mistrza Serbie B, który dopiero w piątym spotkaniu zdobył swój pierwszy punkt, ale za to na trudnym terenie w Neapolu i to po sromotnej klęsce z Interem Mediolan.

Po krótkim wstępie możemy przystąpić do przeglądu kadry „Neroverdich”. Zacznijmy od bramkarzy, których w Sassuolo jest trzech. Wszyscy z nich mają na karku już ponad 30 wiosen oraz zaliczone minuty w obecnym sezonie. Jako pierwszy między słupkami beniaminka w Serie A stanął wypożyczony z Napoli, Antonio Rosati, który w dwóch meczach puścił sześć bramek, w tym odnotował jedno trafienie samobójcze. Potem trener Di Francesco postanowił zaufać jednemu z autorów awansu „Zielono-czarnych” do wyższej klasy rozgrywkowej, czyli Alberto Pominiemu. Ale i ten dał plamę w spotkaniu z „Nerazurri”. Szkoleniowcowi Sassuolo nie pozostało, więc nic innego, jak w ostatniej potyczce postawić na sprowadzonego ze Sieny za pół miliona euro Gianlucę Pegolo, który na dzień dzisiejszy jest chyba najlepszym golkiperem w kadrze włoskiego debiutanta.

W formacji defensywnej zaszło parę istotnych zmian. Przede wszystkim sprowadzono sześciu nowych zawodników, w tym kilku ze znanych drużyn, takich jak: Juventus Turyn, AS Roma, FC Genoa czy UC Sampdoria. Na razie widać, że kluby w CV nie grają, ponieważ obrona „Neroverdich” jest najgorsza w całej lidze. Na dodatek trenerowi Di Francesco wypadł z kadry ważny piłkarz, jakim był Emanuele Terranova. Włoch w poprzednim sezonie na zapleczu Serie A zdobył aż 11 bramek, a teraz będzie musiał pauzować przynajmniej do marca, ponieważ zerwał więzadła krzyżowe.

Jeżeli chodzi po linię pomocy to tutaj też mamy paru ciekawych zawodników, między innymi Carl Valeri, reprezentant Australii, który od 13. kolejki poprzedniego sezonu jest kontuzjowany. W jego miejsce za 4,5 miliona euro sprowadzono Luca Marrone z Juventusu Turyn, ale i ten wypadł z kadry z powodu urazu. Na szczęście Sassuolo należycie wzmocniło swój środek pola jeszcze innymi graczami, takimi jak: Jasmin Kurtic oraz Roman Chibsach. Jeżeli chodzi o skrzydła, to w tej strefie boiska motorem napędowym całej ekipy ma być wypożyczony z Interu Mediolan, Ezequiel Schelotto.

I na koniec atak. Po zakończeniu sezonu było jasne, że w drużynie nie uda się zatrzymać najlepszego piłkarza zespołu, czyli Richmonda Boayke, który zdobył dla „Neroverdich” 11 bramek oraz zaliczył 7 asyst. Na szczęście dobre układy działaczy beniaminka z Juventustem Turyn pozwoliły na wykupienie ze „Starej Damy”, Simona Zazy, któremu udało się już dwukrotnie wpisać na listę strzelców w obecnych rozgrywkach. W założeniu jego głównymi kandydatami do gry w wyjściowej jedenastce mają być Domenico Berardi oraz wypożyczony z FC Genoa, Antonio Floro Flores.

  

Drugim zespołem, któremu udało się awansować do Serie A jest Hellas Verona. Ten klub ma na swoim koncie już znaczące sukcesy na krajowym podwórku. W sezonie 1984/85 „Gialloblu” zostali mistrzami Włoch, a w latach 1976, 1983 i 1984 byli finalistami Pucharu Włoch. W późniejszym okresie ekipa nie odnosił już spektakularnych wyników. W dodatku w 2008 roku Hellas był bliski spadku do Serie C2, ale zespołowi z Werony udało się w barażach uporać z Pro Patria, a potem sukcesywnie piąć w górę. Po zajęciu drugiego miejsce w Serie B, drużyna prowadzona przez Andreę Mandorliniego poczyniła szereg wzmocnień swojej kadry, aby ich ponowna przygoda z najwyższą klasą rozgrywkową nie zakończyła się zbyt szybko.

Nasze podsumowanie zakupów Hellas Verona zacznijmy od golkiperów. Tutaj wydawało się, że sprowadzony z Twente za pół miliona euro, Nikołaj Michajłow bez problemu wskoczy między słupki bramki beniaminka, ale póki co trener wyżej ceni sobie umiejętności Rafaela.

Włodarze ekipy z Werony zadbali też o należytą konkurencję w obronie, gdzie na czoło wysuwa się transfer Alejandro Gonzáleza z CA Peñarol Montevideo za 2,4 miliona euro. Poza nim beniaminka Serie A wzmocnił też inny piłkarz, który do tej pory występował w Ameryce Południowej - Rafael Marques. Do tego dochodzą również transfery z krajowego podwórkach takich piłkarzy jak: Fabrizio Cacciatore, Matteo Bianchetti, Alessandro Agostini czy Michelangelo Albertazzi.

W linii pomocy udało się definitywnie sprowadzić do klubu Raphaela Martinho, który w poprzednim sezonie 10-krotnie wpisywał się na listę strzelców oraz cztery razy otwierał swoim partnerom drogę do bramki rywali. Po drugiej stronie boiska będzie miał godnego partnera, jakim będzie Rômulo. Nieco wyżej usytuowany będzie kolejny bramkostrzelny zawodnik Hellasa, czyli Juan Gomez, ale i jemu przybył partner lub konkurent do gry w wyjściowym składzie, którym jest wypożyczony z FC Porto, Juan Iturbe. Nie należy również zapominać o młodym Jorginho, który w ostatnich rozgrywkach był łącznikiem linii pomocy i obrony. Teraz ze składu będą próbowali wygryźć go doświadczony Marco Donadel i Ezequiel Cirigliano.

Jeżeli chodzi o atak to w ekipie Mandorliniego pozostał bez wątpienia najlepszy gracz poprzedniego sezonu, czyli Daniele Ciacia, który zdobył w Serie B dla drużyny z Werony aż 24 bramki oraz zaliczył 11 asyst. Ale i jego czeka ciężka walka o utrzymanie miejsca w meczowej kadrze z Luca Tonim oraz utalentowanym Samuele Longo.

  

Na koniec zostało nam AS Livrono, które swoje miejsce w Serie A zawdzięcza zwycięskim barażom. Ekipa Sense Cosmiego w decydującym dwumeczu okazała się lepsza od Empoli (1:1, 1:0). Popularni „Amaranto” pierwszy raz we włoskiej ekstraklasie zagrali w 1929 roku i utrzymywali się w niej przez 20 kolejnych lat. W tym czasie zdobyli oni tytuł wicemistrzowski, przegrywając rywalizację z FC Torino w 1943 roku. Po spadku do niższej klasy rozgrywkowej, Livrono czekało pół wieku, aby powrócić do elity. Gdy ten fakt nastąpił w 2004 roku to mało, kto dawał im szansę na utrzymanie w Serie A, ale tak się stało. Głównie dzięki wysokiej formie Cristiano Lucarelliego, który z 24 zdobytymi bramkami został królem strzelców ligi włoskiej. W następnych latach „Amaranto” nie wykazywali się niczym szczególnym i skupiali się raczej na walce o pozostanie wśród najlepszych drużyn we Włoszech. Livrono ostatni sezon w Serie A zaliczyło w sezonie 2009/10.

W obecnych rozgrywkach podopieczni Cosmiego chcą uplasować się w środku ligowej rywalizacji. W osiągnięciu tego celu przez beniaminka mają mu pomóc transfery. Standardowo nasz przegląd kadry rozpoczniemy od pozycji bramkarza. Tutaj nowym numerem jeden w Livrono został wypożyczony z Interu Mediolan, Franceso Bardi.

W obronie doszło do kilku roszad. „Amaranto” największą stratę ponieśli na środku defensywy, ponieważ podstawowy stoper zespołu - Alessandro Bernardini został wypożyczony do Chievo Verona. W jego miejsce sprowadzono Ibrahima Mbaye z Interu oraz Andreę Codę z Udinese. Obaj piłkarze w ekipie beniaminka Serie A spędzą najbliższy sezon. Poza nimi drużynę Cosmiego wzmocnili również tacy zawodnicy jak: Leandro Rinaudo czy Cristiano Piccini.

W linii pomocy zaszło wiele zmian. Klub opuściło aż sześciu zawodników, ale tylu samo też przybyło. Główną siła w środku pola będą zawodnicy wypożyczeni z Interu Mediolan - Alfred Duncan i Marco Benassi. Rywalizować z nimi o miejsce w wyjściowym składzie będą: Rubén Botta, Marco Biagianti czy Jhonny Mosquera.

Natomiast w ataku do najlepszego piłkarza Livrono w poprzednim sezonie, jakim był Paulinho (20 bramek i 19 asyst) dołączył Innocent Emeghara, który został wypożyczony na rok ze Sieny. Ten duet snajperów ma zapewnić „Amaranto” utrzymanie w Serie A.

  

US Sassuolo

Wartość drużyny - 63,2 mln euro (32,9 mln euro)
Średnia wieku zespołu - 26 (24)
Wydatki transferowe - 16,5 mln euro (0,1 mln euro)
Wpływy z transferów - 0,5 mln euro (1,6 mln euro)

Hellas Verona

Wartość drużyny - 43,5 mln euro (31,8 mln euro)
Średnia wieku zespołu - 26,9 (26,3)
Wydatki transferowe - 7,3 mln euro (0 mln euro)
Wpływy z transferów - 0 mln euro (0 mln euro)

AS Livorno

Wartość drużyny - 47,6 mln euro (26,3 mln euro)
Średnia wieku zespołu - 26 (23,8)
Wydatki transferowe - 3,5 mln euro (0 mln euro)
Wpływy z transferów - 0,6 mln euro (0 mln euro)

W nawiasie dane z poprzedniego sezonu

Letnie harce baniaminków - ANGLIA

Letnie harce beniaminków - FRANCJA

 

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: US Sassuolo Hellas Verona AS Livorno Calcio Włochy
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.