Ewolucyjny krok do przodu - recenzja gry FIFA 14

3 lata temu

Jak co roku,pod koniec września na półki sklepowe trafiła kolejna odsłona jednej z najpopularniejszych gier o tematyce piłkarskiej. Jednakże,czy FIFA 14 różni się czymś więcej od swojej poprzedniczki,aniżeli liczebnikiem na końcu tytułu?

Ci, którzy spodziewali się rewolucyjnych, zmian spotka nie lada zawód, bo te owszem będą, ale tylko w wersji na konsole najnowszej generacji (Xbox One i PS4),która będzie napędzana przez silnik Ignite. Różnica pomiędzy wersjami PC a next-genowymi będzie spora. Wracając jednak do samego produktu, jaki otrzymali posiadacze komputerów osobistych - Nie jest to rewolucja, ale udoskonalenia rozwiązań zastosowanych w zeszłorocznej edycji. FIFA 14 to ewolucyjny krok do przodu,w niektórych kwestiach mniejszy, a w innych większy.

Najważniejsza część gry, czyli gameplay, uległ pewnym zmianom. Zapaleńcy trzynastki, którzy zjedli na niej zęby, mocno się zdziwią, rozpoczynając pierwszy mecz w czternastce. FIFA stara się oddać jak najlepiej to, co możemy zobaczyć podczas prawdziwych meczy. Zapomnijmy więc o szarżach przez całe boisko, ciągłej grze po skrzydle, czy górnych podaniach wymijających całą linię defensywną przeciwnika. Tempo gry spowolniło, akcje trwają dłużej, a jej powodzenie zależy od tego, czy mamy dobry pomysł na rozegranie ataku, de facto cała gra skupiła się w środku pola. Dodatkowo odległości pomiędzy linią obrony, a pomocy zacieśniły się, co wymusza umiejętne prowadzenie akcji. Napastnicy bardzo często wracają na swoją połowę, by wspomóc kolegów w obronie oraz w rozgrywaniu piłki. W momencie atakowania przeciwnika, szukają sobie miejsca w bocznych sektorach boiska, bądź czekając na podanie, grają na pograniczu linii spalonego.

Dopracowano system First Touch Control. Obecnie nie ma zmiłuj, każde niedociągnięcie, niedokładne podanie, bądź złe przyjęcie, kończy się tym, iż futbolówka ucieka piłkarzowi na kilka metrów. Elektronicy w czternastce wprowadzili technologię Pure Shot, która wpływa na to, co dzieje się z piłką, po oddaniu uderzenia. Trajektoria łaciatej, zależy od sposobu oddania strzału i tego, czy uderzający potrafi to robić. Często więc, w przypadku gorszych zawodników, znajdujących się nawet w idealnej pozycji, możemy spodziewać się uderzeń w trybuny, bądź "niedolotów". Gdy jednak uderzenie oddaję wirtuoz piłki, bardziej prawdopodobne jest, że właśnie zdobyliśmy spektakularną bramkę. W przypadku dryblingu, programiści zdecydowali się zrobić krok w stronę graczy casualowych, gdyż obecnie dokonuje się ich za pomocą tylko prawej gałki analogowej.

Zawodnicy w obecnej odsłonie gry zostali spowolnieni, reagują wolniej na nasze ruchy, stali się mniej zwrotni, co przy próbie zmiany kierunku w czasie sprintu może zakończyć się utratą piłki. Na realizm wpływa również poprawienie sytemu kolizji i starć pomiędzy piłkarzami. Napastnik dwa razy mniejszy od obrońcy, w walce bark w bark, nie ma żadnych szans.

Graficznie, czternastka to wręcz kalka wersji z numerem trzynaście. Jedyne usprawnienia wynikają ze zmian gameplay'u, dzięki czemu piłkarze otrzymali kilka nowych animacji. Jednakże to co dzieje się wokół boiska, nie zmieniło się od zeszłego roku. Dodano jedynie kilka smaczków, typu nazwisko trenera wyświetlane w czasie pokazywania ustawienia zespołu podczas meczu, bądź doklejenie kilku informacji do powtórek pomeczowych. Trzeba przyznać, że to zdecydowanie mało. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku interfejsu, który został kompletnie zmieniony. Programiści z EA Sports poszli z duchem czasu i zaserwowali nam rozwiązanie charakterystyczne dla Windowsa 8. Trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie się, jednakże jest to krok w dobrą stronę. Szkoda tylko, że dostanie się do niektórych elementów zajmuje kilka dłuższych sekund.

Użytkownicy FIFY 14, jak i wcześniejszych wersji, dzielą się na amatorów trybów offline, przede wszystkim kariery i na tych, przesiadujących długie godziny w grach sieciowych, w FIFA Ultimate Team, Sezonach, czy Wirtualnych Klubach. Miłośnicy samodzielnych eskapad, w których to stają się najlepszymi trenerami w piłkarskim świecie, w zasadzie oprócz jednej bardzo istotnej zmiany, otrzymali prawie ten sam tryb kariery, w jaki było dane nam grać w  trzynastce. Jednakże ta duża nowość,sprawiła że mimo wszystko ten tryb przynosi multum zabawy. Chodzi o wprowadzenie Globalnej Sieci Transferowej. Najnowszy pomysł Elektroników kompletnie zmienił postrzeganie na rynek transferowy. Piłkarze, nie znajdujący się w naszym klubie, nie posiadają ogólnej wartości umiejętności, nie mają również określonej sumy, za jaką można ich kupić. Do dyspozycji mamy natomiast trzech (maksymalnie sześciu) skautów, których zadaniem będzie wyszukiwanie grajków, według wytycznych,które wcześniej ustalimy. Po znalezieniu interesującej nas persony, będziemy musieli wysłać naszego pracownika do głębszego przyjrzenia się naszemu potencjalnemu celowi transferowemu i dopiero po kilkunastu dniach, mniej więcej poznamy zakres umiejętności jakie dany piłkarz posiada. Proces sam w sobie wydaję się na początku nie pomagający w określeniu, czy dany zawodnik spełni nasze oczekiwania, jednakże Globalna Sieć Transferowa, wymuszając na graczu więcej pomyślunku,aniżeli prosta selekcja według wartości ogólnej, sprawia że wyłowienie piłkarskiej perełki smakuje jeszcze lepiej. W innych trybach nie zaszły większe zmiany, na plus można zaliczyć ulepszenie i powiększenie wachlarzu gier treningowych, które stanowią idealny przerywnik.

FIFA Ultimate Team, jeden z najbardziej uwielbianych przez graczy trybów online, doczekał się kilku polepszeń i usprawnień. Powróciła możliwość rozgrywania pojedynczych spotkań, której brakowało w wersji numer trzynaście. Większy nacisk położony jest na zgranie zespołu, co znacząco wpływa na współpracę pomiędzy poszczególnymi piłkarzami. Dodano w tej kwestii opcję "lojalności", a samym zawodnikom można przypisywać różne atrybuty, które poszerzają ich umiejętności. Obecnie stworzenie idealnej drużyny jest bardziej czasochłonne, ale sprawia więcej frajdy. Rozbudowanie Sezonów, kolejnego trybu online, o możliwość wspinania się na sam sczyt, poprzez grę ze swoim kolegą, jest strzałem w dziesiątkę. Sezony Współpracy, bo o tym mowa, uatrakcyjniają czternastkę i wydłużają żywotność gry.

Czas przejść do polskiej wersji. Fakt powrotu licencjonowanej T-Mobile Ekstraklasy to świetna sprawa. Kariera polskim klubem, znów stała się sensowna, kiedy to nie musimy oglądać tworów wyobraźni programistów, zamiast oryginalnych herbów i koszulek. Gorzej ma się sprawa z komentarzem. Niezmiennie od wersji 06, duet komentatorski stanowią Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Problem nie polega na tym, że wysłuchujemy ich kwestii już przez osiem lat, tylko na tym, że polski oddział EA nie zdecydował się na większe rozbudowanie ilości zdań wypowiadanych przez tę dwójkę. Dlatego też, gdy po raz kolejny do uszu dociera "masakracja" bądź "a nawet jak się ich połechce, to się im nie zechce", automatycznie używa się przycisku wyciszenia.

FIFA 14 to udoskonalenie rozwiązań zastosowanych w zeszłorocznej edycji, oraz wprowadzenie kilku zmian, dzięki czemu z wielką chęcią, po raz kolejny, możemy zasiąść przed ekranem i oddać się przyjemności gry w symulację piłki nożnej wydanej przez EA Sports. Sporym minusem jest to, że tak naprawdę, za kilka miesięcy na next-geny wyjdzie kolejna wersja, która będzie znacząco inna aniżeli to, co mamy teraz. Cóż, dla użytkowników PC-ów pozostaje mieć nadzieję, iż za rok silnik Ignite będzie napędzał wszystkie wydania gry.

Przypominamy, że najnowszy produkt EA Sports wciąż można kupić w sklepie internetowym serwisu transfery.info. Szczegóły można znaleźć pod tym linkiem - http://sklep.transfery.info/glowna/43-fifa-14-pc-pre-order-gratisy.html

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: FIFA 14 Gry komputerowe
Zobacz również
SKLEP: Preorder gry FIFA 14
4 lata temu  
0
Archiwalne
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.