Letnie harce beniaminków - Niemcy

3 lata temu
Hertha wraca na dobre do elity?

Okienko transferowe przyniosło nam wiele interesujących transakcji u ekip walczących o najwyższe cele w swoich ligach. A jak na letnich zakupach spisali się beniaminkowie, których głównych zadaniem jest utrzymanie się w elicie?

W piątej części naszych podsumowań przyjrzymy się transferom beniaminków z niemieckiej Bundesligi, czyli Hercie BSC Berlin oraz Eintrachtowi Braunschweig.

Zaczniemy od najlepszej drużyny 2. Bundesligi, którą w poprzednim sezonie została ekipa ze stolicy Niemiec. „Stara Dama” w przeszłości zostawała dwukrotnie mistrzem swojego kraju, ale miało to miejsce jeszcze przed II wojną światową. W późniejszych latach Hertha nie odnosiła zbyt wielu sukcesów. Ostatnimi wartym do odnotowania wynikami zespołu z Berlina są wygrana w Pucharze Ligi w 2002 roku oraz zajęcie czwartego miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2008/09. Potem klub z Berliner Olympiastadion staczał się powoli na dno, czego efektem były spadki z Bundesligi w 2010 i 2012 roku. Obecna ekipa prowadzona przez Josa Luhukay’a ma na dłużej zagościć w elicie, a w następnych latach włączyć się do walki o miejsce premiowane awansem do europejskich pucharów.

Przegląd kadry Herthy zaczniemy tradycyjnie od pozycji bramkarza. Tutaj w porównaniu do zeszłego sezonu nie zmieniło się nic. Numerem jeden nadal jest Thomas Kraft, a jego konkurentami do gry w wyjściowej jedenastce berlińczyków są Sascha Burchert i Philip Sprint.

W linii defensywnej doszło do kilku roszad. Szeregi „Starej Damy” opuścili Roman Hubnik oraz Felix Bastians. Obaj Ci zawodnicy nie byli podstawowymi piłkarzami w klubie, ale za to w ich miejsce sprowadzono do Herthy, Sebastiana Langkampa i Johannesa van Bergha, którzy dość szybko wywalczyli sobie pewne miejsce w wyjściowym składzie drużyny Luhukay’a.

W pomocy nastąpiły podobne zmiany, jak w obronie. Zespół opuściło kilku graczy rezerwowych, a ich miejsce zajęli znani już z występów w Bundeslidze: Tolga Cigerci, Per Ciljan Skjelbred, Hajime Hosogai oraz Alexander Baumjohann. Czy któryś z nich stanie się liderem środka pola lub zawodnikiem brylującym  na skrzydle? Póki, co niewiele na to wskazuje, aby któryś z nich mógł podjąć rękawice z takimi piłkarzami jak: Ronny, Änis Ben-Hatira czy Fabian Lustenberger, którzy w ekipie beniaminka odgrywają pierwszoplanowe role.

Z kolei, jeśli chodzi o linię ataku, to tutaj w zespole pozostali Adrián Ramos (11 bramek w 2.Bundeslidze), Sami Allagui (6 bramek) i Sandro Wagner (5 bramek). Niestety, miejsca w kadrze berlińczyków nie utrzymał Pierre-Michel Lasogga, który został wypożyczony na rok do Hamburgera SV.

  

Drugim beniaminkiem, który zameldował się w Bundeslidzie jest Eintracht Braunschweig. „Niebiesko-Żółci” w swojej historii tylko raz sięgnęli po tytuł mistrzowski na krajowym podwórku. Miało to miejsce w 1967 roku. Dziesięć lat później do osiągnięcia tego samego sukcesu zabrakło im zaledwie jednego punktu. Ekipa z Brunszwiku zasłynęła w Niemczech jeszcze z innego względu, a mianowicie, jako pierwszy zespół zgodził się na umieszczenie loga sponsora (Jägermeister) na swoich strojach. Klub otrzymał za to 100 tysięcy marek. Takie wydarzenie wywołało u naszych zachodnich sąsiadów olbrzymie kontrowersje, ale jak widać po obecnych czasach ten trend został na stałe wprowadzony do kanonu sportowej rywalizacji. Cel na najbliższe miesiące dla beniaminka Bundesligi jest jasny - utrzymanie się w lidze, ale jeśli tego nie uda się zrobić, to nikt ze spadku nie zamierza robić wielkiej tragedii.

Przegląd kadry drużyny prowadzonej przez Torstena Lieberknechta zaczniemy standardowo od pozycji bramkarza. Tutaj trener Eintrachtu ma do dyspozycji dwóch dobrych golkiperów. W obecnych rozgrywkach ligowych zarówno Daniel Davari, jak i Marjan Petkovic meldowali się miedzy słupkami bramki zespołu z Brunszwiku po cztery razy.

Z kolei w linii defensywnej dość niespodziewanie nie przedłużono kontraktu z podstawowym bocznym obrońcą Steffenem Bohlem. Jego miejsce na boku obrony zajął sprowadzony z młodzieżowej drużyny Manchesteru City - Omar Elabdellaoui.

W pomocy również doszło do kilku roszad. Klub pozbył się nieprzydatnych trzech skrzydłowych, a w ich miejsce sprowadził Jana Hoschscheidta i Timo Perhela oraz wypożyczył z Bayeru Leverkusen, Karima Bellarbiego.

Jeżeli chodzi o atak, to w Eintrachcie pozostali najbardziej bramkostrzelni zawodnicy z poprzedniego sezonu, czyli Domi Kumbela (19 trafień), Dennis Kruppke (11 trafień) oraz Orhan Ademi (4 trafienia). Ci piłkarze nie będą jednak rywalizować o miejsce w wyjściowym składzie tylko ze sobą, ale i ze sprowadzonym z Norwich City - Simeonem Jacksonem.

  

Hertha BSC Berlin

Wartość drużyny - 40,6 mln euro (37,85 mln euro)
Średnia wieku zespołu - 26,2 (24)
Wydatki transferowe - 1 mln euro (2,2 mln euro)
Wpływy z transferów - 0 mln euro (10,1 mln euro)

Eintracht Braunschweig

Wartość drużyny - 25,53 mln euro (19,65 mln euro)
Średnia wieku zespołu - 26,8 (24,8)
Wydatki transferowe - 1,4 mln euro (0 mln euro)
Wpływy z transferów - 0 mln euro (0 mln euro)

W nawiasie dane z poprzedniego sezonu

Letnie harce beniaminków
ANGLIA | FRANCJA | WŁOCHY | HISZPANIA

 

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Niemcy Hertha BSC Eintracht Brunszwik
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.