Chłopcy do bicia wsiedli na czarne konie

3 lata temu
Gylfi Sigurdsson (z lewej) dowodzi jedną z reprezentacji, które mogą być bardzo groźne w najbliższym czasie - Islandią

Jeszcze kilka lat temu te drużyny narodowe nie znaczyły zbyt wiele w Europie, a wylosowanie którejkolwiek z nich przyjętoby u nas ze sporą dozą radości. Czasy jednak się zmieniają, a układ sił w Europie - razem z nimi.

Wybraliśmy więc z grona zespołów z Europy kilka tych, które w ostatnim czasie zaskakują bardzo mocno na plus. Odrzuciliśmy takie jak Belgia, która w kilkadziesiąt miesięcy z kompletnego przeciętniaka stała się rosnącą europejską potęgą (a patrząc na wyniki kadr młodzieżowych, można się domyślić, że swojego statusu szybko nie utraci), a skupiliśmy na takich, które przywykły do dostarczania punktów w eliminacjach, a w obecnej kampanii zaczęły coraz śmielej te punkty odbierać, ocierając się nawet o awans czy baraże. 
 
W tekście tkwi także przestroga dla Polaków - patrząc na prawdopodobny rozkład koszyków (bardzo mocno szacunkowo, ponieważ dokładne zasady eliminacji nie są jeszcze znane), może się zdarzyć, że wpadniemy na dwie, a może nawet trzy ekipy z poniższego zestawienia. Jeśli więc uda się uniknąć uznanych marek, a los wybierze dla nas kogoś z wybranej przez nas piątki - nie popadajmy w zbytni optymizm. Ci chłopcy do bicia już dawno przestali patrzyć z dołu na wszystkich, a za moment możemy o każdej z tych ekip mówić, jako o czarnym koniu kampanii pod tytułem Euro 2016.
 
ISLANDIA, CZYLI SIŁA TKWI Z PRZODU
 
Wystarczy spojrzeć na kilka z ostatnich wyników, by zdiagnozować, co jest siłą, a co bolączką Islandii. 4:4 ze Szwajcarią, 2:4 ze Słowenią, od lutego i spotkania z Rosją żadnego meczu, w którym nie udało się strzelić, ale tylko jeden (z Wyspami Owczymi) z czystym kontem. Atutem Islandii jest atak. Trudno się dziwić, kiedy z przodu o miejsce walczą gwiazdy Eredivisie, Sigthorsson i Finnbogason, a za ich plecami operuje będący w niesamowitym gazie Gylfi Sigurdsson. Niestety, im bliżej własnej bramki, tym gorzej. Nadzieją jest wysyp zdolnej do bronienia własnej bramki młodzieży. Że nie jest to niemożliwe, pokazuje choćby przykład zachwycającego od początku sezonu w NEC Nijmegen defensywnego pomocnika Victora Pálssona, który wciąż czeka na swój debiut w dorosłej reprezentacji.
 
Wyniki Islandii w 2013 roku:
 
Islandia - Rosja 2:0
Słowenia - Islandia 1:2
Islandia - Słowenia 2:4
Islandia - Wyspy Owcze 1:0
Szwajcaria - Islandia 4:4
Islandia - Albania 2:1
Islandia - Cypr 2:0
 
4 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki
 
ALBANIA, CZYLI SOLIDNOŚĆ I JESZCZE RAZ SOLIDNOŚĆ
 
Wyprawa do Albanii od jakiegoś czasu nie jest zwykłą wycieczką po trzy punkty należne z urzędu. Jadąc do tego kraju na mecz eliminacyjny, trzeba się nastawiać na walkę na noże, potwornie ciężkie warunki postawione przez gospodarzy i 90 minut harówki na każdym centymetrze boiska. Przekonała się o tym choćby Norwegia, która między innymi tracąc z tym zespołem pięć punktów (porażka u siebie i remis w Tiranie), pogrzebała swoje szanse na wyjazd do Brazylii. Bo Albania to zespół nad wyraz solidny, zbudowany w oparciu o doświadczone tyły z Loikiem Caną z Lazio w roli przywódcy i kapitana. A powinno być tylko lepiej, bo cały czas są spore szanse na to, by już w kolejnych eliminacjach na boisko obok wspomnianego Cany wybiegał jeden z największych talentów biegających po boiskach Premier League, Adnan Januzaj.
 
Wyniki Albanii w 2013 roku:
 
Norwegia - Albania 0:1
Albania - Norwegia 1:1
Albania - Armenia 2:0
Słowenia - Albania 1:0
Islandia - Albania 2:1
Albania - Szwajcaria 1:2
 
2 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki
 
ARMENIA, CZYLI NIEZASTĄPIENI STRANIERI Z ROSJI
 
Najbardziej znanym zawodnikiem reprezentacji Armenii jest oczywiście piłkarz Borussii Dortmund, Henrikh Mkhitaryan, jednak podopieczni Vardana Minasyana to zespół mający więcej gwiazd - choć nie takich z pierwszych stron gazet, firmujących swoimi twarzami silne zachodnioeuropejskie ligi. Nie, Armenia czerpie pełnymi garściami z Rosji, gdzie grają piłkarze, potrafiący dać swoim rodakom sporo okazji do radości. Jest więc niezastąpiona dwójka napastników Spartaka Moskwa - Aras Özbiliz i Yura Movsisyan, partnerujący w środku pola Mkhitaryanowi (i w niczym mu nie ustępujący) Karlen Mkrtchyan, a w bramce - nie do zdarcia Roman Berezovskiy z Dynama Moskwa, obchodzący w przyszłym roku swoje 40. urodziny. Jeśli wyniki w grupie eliminacyjnej ułożą się korzystnie dla Ormian, może je świętować po powrocie z Brazylii. Gdyby nie potknięcie u siebie z Maltą, wszystko zależałoby od nich. Ale to wciąż zespół, który w 4 dni potrafi przerżnąć z wspomnianą Maltą i spuścić lanie Duńczykom.
 
Wyniki Armenii w 2013 roku:
 
Luksemburg - Armenia 1:1
Armenia - Czechy 0:3
Armenia - Malta 0:1
Dania - Armenia 0:4
Albania - Armenia 2:0
Czechy - Armenia 1:2
Armenia - Dania 0:1
Armenia - Bułgaria 2:1
 
3 zwycięstwa, 1 remis, 4 porażki
 
AUSTRIA, CZYLI ZESPÓŁ MAŁYCH GWIAZD PLUS ALABA
 
Trudno oprzeć się wrażeniu, że bez Davida Alaby ta kadra straciłaby wiele ze swojej jakości, jednak zawodnik Bayernu to nie jedyny atut Austriaków. W zasadzie w każdej formacji gra co najmniej dwóch-trzech wysokiej klasy zawodników, znanych w całej Europie. Może nie są to gwiazdy swoich zespołów, a raczej - małe gwiazdeczki, które przywdziewając czerwoną koszulkę reprezentacji tworzą bardzo ciekawą konstelację. Są więc znani w Premier League napastnicy - Arnautović i Weimann, do tego Martin Harnik ze Stuttgartu, Marc Janko z Trabzonu czy piekielnie utalentowany Marcel Sabitzer z Rapidu Wiedeń. Pomoc? Choćby Junuzović z Werderu, Kavlak z Besiktasu, Baumgartlinger z Mainz, obieżyświat Ivanschitz, no i oczywiście ten niesamowity Alaba. W obronie też biedy nie ma - Fuchs, Pogatetz, Proedl i Garics to zestaw co najmniej solidny. Najsłabiej obsadzona jest bramka, gdzie o miejsce w składzie walczą dwaj zawodnicy 2. Bundesligi - Almer i Özcan oraz młody Heinz Lindner z Austrii Wiedeń.
 
Wyniki Austrii w 2013 roku:
 
Walia - Austria 2:1
Austria - Wyspy Owcze 6:0
Irlandia - Austria 2:2
Austria - Szwecja 2:1
Austria - Grecja 0:2
Niemcy - Austria 3:0
Austria - Irlandia 1:0
Szwecja - Austria 2:1
 
3 zwycięstwa, 1 remis, 4 porażki
 
IZRAEL, CZYLI GENERAŁ NATKHO ZE SWOJĄ ARMIĄ
 
Bibras Natkho - pewnie nie słyszeliście o nim zbyt wiele, bo i Rubin Kazań w ostatnich latach nie meldował się w Lidze Mistrzów, ale to postać kluczowa w taktyce rosyjskiego zespołu, byłego pracodawcy choćby Rafała Murawskiego. Natkho słynie ze świetnego otwierającego podania, które dało mu 10 asyst w klubie i 4 w meczach eliminacyjnych dla reprezentacji. A piłki dogrywa między innymi do Liora Refaelova, którego doskonale pamiętają obrońcy Śląska Wrocław (gol w meczu Club Brugge - Śląsk zakończonym wynikiem 3:3) czy znanego z ligi belgijskiej Elyaniva Bardy, który w barwach Genku przez długie lata był postrachem golkiperów w Belgii. W tych eliminacjach Izrael sprawił wiele problemów Portugalii i Rosji i dopiero ostatnio w meczu z Cristiano Ronaldo i kolegami, stracił szanse na wyjazd do Brazylii. Euro 2016 we Francji to jednak cel, który wydaje się być do osiągnięcia, szczególnie przy w miarę korzystnym losowaniu. Podopieczni Eliego Guttmana pokazali już, że nie straszne im zespoły z absolutnego topu.
 
Wyniki Izraela w 2013 roku:
 
Izrael - Finlandia 2:1
Izrael - Portugalia 3:3
Irlandia Płn. - Izrael 0:2
Honduras - Izrael 0:2
Ukraina - Izrael 2:0
Izrael - Azerbejdżan 1:1
Rosja - Izrael 3:1
Portugalia - Izrael 1:1
 
3 zwycięstwa, 3 remisy, 2 porażki
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Euro 2016 Islandia Austria Armenia Izrael Albania
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.