Zagłębie 2014/2015. Mniej marnotrawienia, więcej ambicji?

3 lata temu
Czy kibice Zagłębia doczekają się wreszcie prawdziwych sukcesów?

Gdybyśmy spytali Was, czemu Zagłębie Lubin ciągle nie umie zagrać na miarę oczekiwań, pewnie powiedzielibyście coś o ambicji, o wygodzie, o zawodnikach, którym przestało się chcieć.

Tak, to właśnie w sferze motywacji należy szukać powodów takiej, a nie innej gry. Są tacy "agenci" jak Bilek, Jeż czy Rakels, którzy nie dość, że nie grają na żadnym poziomie, to jeszcze do tej gry zniechęcają innych. W kadrze "Miedziowych" zdecydowanie za dużo jest takich nazwisk, które mają więcej w nogach, niż na koncie. Tendencja jest raczej odwrotna.
 
Zrobiliśmy jednak prosty rachunek. Z lubińskiego równania usunęliśmy elementy, które i tak znikną z niego wraz z końcem obecnego sezonu, ze względu na kończące się kontrakty. Dodaliśmy do nich oczywiście Michała Gliwę, który jest zdeterminowany, byle tylko uciec z miasta, gdzie nie może czuć się bezpieczny. No a Jeż i Rakels - pobici przez kibiców - albo odejdą latem ze względu na koniec umowy, albo - co bardziej prawdopodobne - zimą. Ze strachu.
 
I co wychodzi? Wychodzi na to, że w Lubinie może zostać ekipa z całkiem sporymi ambicjami. Bo, szczerze, wolimy oglądać młodych Polaków, niż zgranego Jeża czy będącego w tym sezonie zupełnym nieporozumieniem Bilka. A do tego zostanie kilku doświadczonych, których jeszcze byśmy definitywnie nie skreślali.
 
Odchodzą więc: Gliwa, Banaś, Rymaniak, Cotra, Vidanov, Bilek, Jeż, Abwo i Rakels. Dodajemy natomiast Łukasza Janoszkę, którego transfer jest już dopięty.
 
Kadra, jaka pozostaje, to:
 
BRAMKARZE:
Dominik Hladun
Tomasz Ptak
 
OBROŃCY: 
Lubomir Guldan
Boris Godal
Paweł Oleksy
 
POMOCNICY:
Piotr Azikiewicz
Sebastian Bonecki
Jan Wojciechowski
Adrian Rakowski
Łukasz Piątek
Aleksander Kwiek
Konrad Andrzejczak
Filip Jagiełło
Miłosz Przybecki
Adrian Błąd
Łukasz Janoszka
 
NAPASTNICY:
Arkadiusz Woźniak
Arkadiusz Piech
Michal Papadopoulos
(zawodnicy z wysokimi kontraktami podkreśleni)
 
Wysokich kontraktów zostaje więc - według naszych informacji - sześć. Aleksander Kwiek i Arkadiusz Piech akurat co nieco jesienią pokazali, więc ich obecność jest uzasadniona. Co do pozostałych - zarówno Przybecki, jak i Papadopoulos mieli już (nawet w Zagłębiu) bardzo dobre momenty. Ten pierwszy miał ich mniej (rewelacyjny występ przeciwko Piastowi w Gliwiacach), ten drugi był przecież czołowym strzelcem ligi w ubiegłym sezonie. Z tego względu też byśmy ich nie skreślali. Zgryz mamy z Piątkiem i Guldanem, o których nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego, ale to wciąż tylko dwa bardzo wątpliwe nazwiska na liście płac, co w porównaniu do obecnej sytuacji jest sporą poprawą.
 
Wiadomo - nie obyłoby się bez wzmocnień, bo w obronie zostaje trzech piłkarzy, do których może ewentualnie dołączyć Azikiewicz (na lewą stronę bloku defensywnego). Ale gdyby zostały przeprowadzone rozsądnie, bez przepłacania - Zagłębie 2014/2015 mogłoby być (wreszcie!) projektem, w którym nie braknie ambicji (wystarczy popatrzyć na wiek wielu zawodników, głównie w linii pomocy, którzy nie zaznali jeszcze sukcesu w Ekstraklasie), utraconej od zerkania na pełne konto. Czy byłoby lepiej? A gorzej niż teraz być może?
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Zagłębie Lubin Polska T-Mobile Ekstraklasa
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.