TOP 10 2013, czyli co przykuło naszą uwagę. Wybiera Szymon Podstufka

3 lata temu
Asmir Begović - od niego rozpoczęła się czarna seria Artura Boruca | fot. SportSport.ba

Rok 2013 powoli się kończy. Postanowiliśmy przygotować dziesięciopunktowe podsumowania, zawierające najważniejsze naszym zdaniem wydarzenia z ostatnich dwunastu miesięcy.

Kolejność w stu procentach przypadkowa.
 
PIAST W EUROPEJSKICH PUCHARACH
 
Zacznę od bardzo osobistego akcentu - zawsze chciałem wybrać się na mecz europejskich pucharów, w którym wystąpi śląska drużyna. Ze względu na nieszczęśliwy zbieg okoliczności, nie udało się pójść na Ruch rok temu (chociaż patrząc na wynik starcia z Viktorią Pilzno, może to i lepiej). Z Piastem było inaczej. I choć zwykle przynoszę "moim" zespołom pecha (pierwsza wizyta na Śląsku Wrocław - 0:5 z Sevillą, pierwsza na Górniku Zabrze - 0:3 z Legią), tym razem nie było tak źle. "Piastunka" poddały się dopiero po dogrywce, w której zwyczajnie brakło sił.
 
ODEJŚCIE SIR ALEXA
 
Real mógłby kupic trzech Garethów Bale, Barcelona czterech Neymarów, a i tak transferem lata (bardzo wczesnego) było odejście sir Alexa Fergusona z Manchesteru United. Człowiek-legenda, bez którego ławka na Old Trafford wygląda strasznie pusto. Za sir Alexa United nigdy nie przegrali u siebie z Newcastle - Moyesowi "udało się" polec za pierwszym razem. To samo tyczy się West Bromu - za sir Alexa ani jednej porażki, za Moyesa - 1/1. Choćby to pokazuje, jak wiele Szkot znaczył dla "Czerwonych Diabłów" i ile stracili, gdy odszedł.
 
GOL ARSENALU JAK Z PLAYSTATION
 
Komentarz zbędny.
 
 
BAJECZNE POŻEGNANIE HEYNCKESA
 
Sir Alex odchodził jako człowiek wygrany? Z mistrzostwem Anglii? Heynckes na pewno nic a nic nie zazdrościł Szkotowi. Jego emeryturę poprzedziło mistrzostwo kraju, zwycięstwo w Lidze Mistrzów i Pucharze Niemiec. A, no i Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata, zdobyte co prawda już pod wodzą Guardioli, ale jednak tylko dzięki wcześniejszemu triumfowi w LM właśnie Heynckesa.
 
LETNIE TRANSFERY AS MONACO
 
Monaco miało wrócić do Ligue 1 i z miejsca włączyć się do walki o puchary, ale czy ktokolwiek spodziewał się, że wróci z takim przytupem? Falcao, Joao Moutinho, James Rodriguez, Eric Abidal, Ricardo Carvalho... Byle beniaminek nie dokonuje takich ruchów.
 
PECHOWA SERIA BORUCA
 
"Król Artur" zdjął na kilka spotkań koronę, a założył czapkę błazna - najpierw dał się pokonać z około stu metrów Asmirowi Begoviciowi, później chciał się zabawić z Olivierem Giroud, a na koniec jeszcze w meczu z Chelsea złamał rękę. Taka porcja pecha wystarczyć mu powinna na kolejne kilka lat, dlatego... możemy być spokojni o obsadę bramki w kadrze?
 
NEYMAR W BARCELONIE...
 
Tak wiele mówiło się o tym, że skończy jak Robinho w Realu i że europejska piłka go zmiażdży, że nawet zaczynało to brzmieć rozsądnie. Brazylijczyk jednak pokazał, że gdy w Brazylii był czas na taniec (zarówno z piłką, jak i bez), to był czas na taniec, ale gdy przyszedł czas na ciężką pracę, to zakasał rękawy i sprawił, że łzy po kontuzji Messiego szybko zostały otarte. 
 
... A BALE W REALU (PLUS SPÓR O KILKA MILIONÓW)
 
Nie można też zapomnieć o transferze największego rywala Barcelony. Najdroższy? Nie najdroższy? A co ważniejsze - droższy od Ronaldo, czy jednak nie? Oficjalne komunikaty, domysły mediów - długo przysłaniało to samego piłkarza i jego wyczyny. Ale Bale gra coraz lepiej, wpasowując się w klub z Madrytu harmonijnie, z widokami na stworzenie jednego z najbardziej kosmicznych duetów skrzydłowych w historii.
 
NAWAŁKA KOLEJNYM NAZNACZONYM
 
Posada selekcjonera reprezentacji to od kilku lat żaden prestiż - to stygmatyzacja. Jeden po kompromitacji na Euro wylądował w ostatnim zespole 2. Bundesligi, kolejny wciąż pozostaje bez pracy. Nawałka więc - mimo początkowych usmiechów - może nie skończyć najlepiej. Życzymy mu oczywiście wszyscy zupełnie odwrotnie, ale już od pierwszych meczów widać, że będzie miał mocno pod górkę.
 
"CZWÓRECZKI" LEWANDOWSKIEGO I... MASŁOWSKIEGO
 
Ta pierwsza zostanie w pamięci polskich kibiców na zawsze i w zasadzie nie napiszę niczego, co nie zostało już napisane. Ale ja zapamiętam też cztery gole Michała Masłowskiego z meczu z Piastem, wygranego przez Zawiszę aż 6:0. Jako symbol występu idealnego - gol z dystansu, gol głową, w zasadzie nie było w tym meczu czegoś, czego Masłowski by nie zrobił. Od tego momentu to powinien być dla wszystkich wystawiających oceny za spotkania ligowe punkt odniesienia dla "dziesiątki".
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Artykuł TOP 10 2013
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.