Arteta: Nie widziałem jeszcze tak wściekłego Wengera

3 lata temu
Arsène Wenger ciężko zniósł porażkę zespołu

Pomocnik „Kanonierów” Mikel Arteta ujawnił, że menadżer Arsenalu Arsène Wenger wpadł w szał w przerwie meczu z Liverpoolem, przegranego przez londyńczyków 1:5.

Arsenal po pierwszych 19 minutach przegrywał z „The Reds” już 0:4, aby ostatecznie stracić jeszcze jednego gola i przegrać 1:5. Honorową bramkę strzelił z rzutu karnego właśnie Mikel Arteta. To już druga tak wysoka porażka podopiecznych Wengera w tym sezonie, w grudniu ulegli oni bowiem Manchesterowi City aż 6:3.
 
Po tamtej porażce zespół podniósł się i zdobył 20 punktów z następnych 24 możliwych. Teraz Arteta zapowiada, że rehabilitacja po sobotnim pogromie to kolejne wyzwanie dla zespołu, które zaczyna się już w środę meczem z Manchesterem United.
 
- Wiemy, że musimy się znacząco poprawić i zacząć następne mecze z innym podejściem, ponieważ strata czterech goli w pierwszych dwudziestu minutach to jak zderzenie ze ścianą przy dużej prędkości – powiedział Hiszpan.
 
- Nasz menadżer był bardzo niezadowolony w przerwie. Wcześniej nie miałem okazji widzieć go w takim stanie. To normalne ponieważ taki klub nie zasługuje na taką grę.  – przyznaje kapitan Arsenalu. 
 
- Nie ma jednak sensu oglądać się wstecz na ten wynik, bo nie można już go zmienić, ale myślę, że możemy znowu odbić się od dna. Już to udowodniliśmy. Ta porażka powinna być dla nas wystarczającym bodźcem do poprawy. 
ŹRÓDŁO
Sky Sports
TAGI: Arsenal FC Mikel Arteta Amatriain Arsène Wenger Anglia
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.