Legendarny "Czołg" - dziesięć najlepszych momentów Drogby w Chelsea

3 lata temu
Didier Drogba z medalem za wygranie Champions League

Po ponad półtorarocznej przerwie, na Stamford Bridge wraca legenda tego stadionu. Tym razem nie po to, by dać fanom radość, a po to, by ich zasmucić. Ale przez dziewięć lat dał im tyle powodów do satysfakcji, że pewnie i to by mu wybaczyli.

Didier Drogba - człowiek instytucja, o której Jose Mourinho mówił na konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem: - Pewnego dnia Drogba musi wrócić do Chelsea. Nieważne, czy jako zawodnik, trener czy ambasador. Czy za rok, cztery, pięć czy dziesięć. Ale gdy ktoś tak mocno utożsamia się z klubem, a klub z nim, to w końcu musi się nadarzyć szansa na ponowne spotkanie. To niewątpliwie jeden z najlepszych piłkarzy w historii tej drużyny i w tej kwestii każdy kibic Chelsea się ze mną zgodzi.

Poniżej prezentujemy dziesięć - naszym zdaniem - najpiękniejszych i najważniejszych momentów Drogby w Chelsea.

10. Transfer do Chelsea

Najdroższy, ale chyba i najlepszy transfer pierwszego okienka transferowego Jose Mourinho w Chelsea to właśnie Drogba. Do Premier League trafiał z Marsylii, w której barwach doszedł do finału Pucharu UEFA i został królem strzelców rozgrywek. Cena podyktowana przez "l'OM" była wysoka, ale dla Chelsea początku ery Abramowicza - bynajmniej nie zaporowa. Rosjanin, patrząc z perspektywy czasu, 37 milionów euro zainwestował w bardzo dobry sposób. Na pewno lepszy, niż pieniądze wydane na Kezmanów czy innych Jarosików.
 

fot. Sports Illustrated
 
9. Zwycięski debiut w Premier League
 
Po nieśmiertelny szacunek na Stamford Bridge Drogba ruszył z kopyta. Ileż to razy jego głowa sprawiała, że tłum na stadionie Chelsea szalał z radości? To był ten pierwszy raz. Geremi zagrał świetną piłkę z prawej strony, Drogba zgrał ją głową do Gudjohnsena, a ten przelobował stojącego w bramce United Tima Howarda i w 15. minucie zdobył jedynego gola tamtego spotkania. Rozpoczynającego marsz Chelsea po pierwszy z dwóch kolejnych tytułów mistrzowskich pod wodzą Jose Mourinho. Dla którego tamten mecz również był debiutem w Premier League.
 
 
8. Pierwsze mistrzostwo Anglii
 
Drogba w sezonie 2004/2005 był maskotką Chelsea. W lidze zdobył co prawda tylko dziesięć bramek, ale gdy trafiał, "The Blues" zwykle  wygrywali (ta sztuka nie udała się tylko raz, w zremisowanym spotkaniu z Birmingham City). Jego wielkie dni miały dopiero nadejść, ale sezon i tak skończył z pierwszym od 50 lat tytułem mistrzowskim dla Chelsea.


fot. Premier League
 
7. Złoty But 2007 i Złoty But 2010
 
Pewnie gdyby zrobić kompilację z bramek Drogby z sezonów, w których zostawał królem strzelców Premier League, nie byłaby ona w połowie tak efektowna, jak ta z bramkami Cristiano Ronaldo czy Zlatana Ibrahimovicia. Ale przecież nie to miało znaczenie. Znaczenie miało to, że piłka po zetknięciu z nogą bądź głową iworyjskiego czołgu w polu karnym bardzo często znajdowała drogę do siatki. A perełki? Coś tam znaleźliśmy.
 
 
bramki numer 5, 6 i 7
 
6. Bramki w czterech finałach FA Cup
 
Tego nie dokonał nikt wcześniej i to coś, czego pewnie nikt nie dokona jeszcze przez długi czas. Drogba cztery razy zdobył Puchar Anglii, za każdym razem w finałowym spotkaniu pokonując golkipera rywali. Swój triumfalny przemarsz rozpoczął - a jakżeby inaczej - w finale z Manchesterem United. Od bramki po przepięknej akcji rodem z gier komputerowych. 
 
 
5. 150. bramka dla Chelsea w spotkaniu z Aston Villą
 
Sezon 2011/2012, a więc ten, o którym wiadomo było tyle, że po jego zakończeniu Didier Drogba odejdzie z Chelsea. "Didi" zdążył jeszcze zdobyć 150. bramkę dla Chelsea, w spotkaniu ligowym z Aston Villą w grudniu 2011. Później dołożył jeszcze siedem, w tym dwie niezwykle istotne - o czym za moment.
 
 
4. Drogba wybrany najlepszym piłkarzem w historii Chelsea z okazji 100. numeru Chelsea Magazine
 
Ciężko powiedzieć, czy ta forma uznania znaczyła dla "Didiego" więcej, niż trofea, które na Stamford Bridge zdobywał, ale na pewno pokazuje, jak potężną pozycję ma wśród kibiców Chelsea. 
 
źródło: Chelsea Magazine
 
3. Ostatni gol na Stamford Bridge - półfinał Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie
 
Kataloński zespół był w tamtym czasie uważany za maszynę, której Chelsea mająca ogromne kłopoty w Premier League i będąca pod wodzą tymczasowego menedżera, nie miała w teorii prawa pokonać. Bramka Drogby w pierwszym meczu na Stamford Bridge sprawiła, że to, co wydawało się niemożliwe, nabrało nieco bardziej realnego kształtu. I ostatecznie urzeczywistniło się w rewanżu na Camp Nou, w którym działy się rzeczy niewiarygodne. Od gola Busquetsa i czerwonej kartki dla Johna Terry'ego, przez gola Iniesty, piękną podcinkę Ramiresa tuż przed przerwą, zmarnowanego karnego Messiego, do bramki wyśmiewanego Fernando Torresa. Ale nie powinno się zapominać, że to Drogba rozpoczął dzieło zniszczenia tamtej Barcelony.
 
 
2. Finał Ligi Mistrzów 2012
 
Niesamowity mecz. Bayern przeważający przez niemal cały czas trwania gry, a jednak bijący głową w niebieski mur, by na końcu stracić gola po główce Didiera Drogby. Dogrywka ze spudłowanym karnym Arjena Robbena. I seria rzutów karnych, w której mylili się tacy zawodnicy jak Mata, Olić czy Schweinsteiger. Nie pomylił się Drogba. Bo nie mógł, skoro już skradł show Bayernowi w 88. minucie, a jego winy z dogrywki odkupił Petr Cech, broniąc karnego Robbena. Tak samo zresztą, jak w drugim półfinale z Barceloną.
 
 
1. Pożegnanie z Chelsea
 
"To była moja misja dla was, dla fanów. Wielu z was prosiło mnie o to, byśmy wreszcie wygrali Ligę Mistrzów. Powiedziałem reszcie drużyny, że musimy to zrobić, wygrać ją dla kibiców i dla klubu. Jestem szczęśliwy, że nam się to udało. Wszyscy razem - piłkarze, ludzie na trybunach, ludzie w klubie - stworzyliśmy historię (...). Kolor niebieski zawsze będzie w naszej krwi i w naszych sercach. Dziękuję wam za wszystko."

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Didier Yves Drogba Tébily Chelsea FC Galatasaray SK Anglia Turcja Wybrzeże Kości Słoniowej
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.