Najciekawsze wypowiedzi po El Clásico

3 lata temu
Ronaldo był sfrustrowany pracą sędziego

Niedzielnie El Clásico oprócz wielu bramek przyniosło mnóstwo kontrowersji, na tematach których wypowiedzieli się trenerzy, piłkarze, jak i ludzie związani z jednym i drugim klubem.

Niezwykle otwarcie wypowiedział się Cristiano Ronaldo, którego występ we wczorajszym klasyku był jednym z najsłabszych w ostatnich latach. Co prawda, Portugalczyk zdobył bramkę z rzutu karnego podyktowanego za faul na nim, jednak jak pokazały powtórki, przewinienie miało miejsce przed szesnastym metrem. 

- Być może są ludzie, którzy nie chcą, by tytuł powędrował do Madrytu. Odkąd przyszedłem do Hiszpanii utwierdzam się w przekonaniu, że arbitrzy sędziujący spotkania Realu podejmują niezrozumiałe decyzje - powiedział Cristiano. 

- Jesteśmy największym klubem świata i może po prostu niektórzy nam zazdroszczą. Ciężko nie odnieść wrażenia, że czasem dobra gra na boisku nie wystarczy, bo są osoby, które koniecznie chcą wpłynąć na wynik meczu - dodał.

- Sędzia popełnił dziś mnóstwo błędów, ale ciężko obwiniać kogoś, kto nie powinien być desygnowany do prowadzenia spotkania na takim poziomie, ze względu na brak umiejętności. Nie rozumiem wielu decyzji, choć zdaję sobie sprawę, że ludzie z centrali wiedzieli, iż w przypadku porażki Barcelony straci ona szanse na tytuł - zakończył.

W bardzo podobnym tonie wypowiadał się jeden z antybohaterów spotkania i głównych winowajców porażki Realu, czyli wyrzucony z boiska Sergio Ramos. 

- Moją rolą nie jest ocenianie pracy sędziego, ale dla dobra klubu i dla dobra zdrowej rywalizacji muszę powiedzieć, że mam nadzieję, iż Undiano Mallenco nigdy więcej nie będzie sędziował klasyków - powiedział Hiszpan.

- Nie mogę zgodzić się z czerwoną kartką. Przede wszystkim dlatego, że cała akcja rozpoczęła się od spalonego Neymara. Owszem, karny nam się nie należał, ale jedenastki dla Barcelony były niesłuszne. Interwencja Xabiego, która poskutkowała faulem na Inieście nie zasługiwała na gwizdek arbitra. Najgorsze, że w działaniach Undiano można było dostrzec premedytację - dodał.

Poirytowany decyzjami sędziego był także były piłkarz "Królewskich", Guti, który nie omieszkał wyrazić swojego oburzenia. 

- Karny na Neymarze to jakiś żart. Nurkowanie Brazylijczyka to komedia. Intencje Undiano były jednoznaczne, a pewnie i tak dostanie świetne oceny za to spotkanie. Niech posądziuje jeszcze finał Pucharu Króla i uda się na jakiś integracyjny wyjazd z Barceloną, w końcu są mu coś winni - skomentował El Clásico Guti.

Nie trudno domyślić się, że w zupełnie innym tonie wypowiadali się zawodnicy z Katalonii, zadowoleni ze zdobycia trzech punktów i nie mający większych pretensji do arbitra. 

- Cristiano przesadził ze swoimi ocenami. Zgadzam się z decyzjami arbitra, gdyż sam lepiej nie poprowadziłbym tego spotkania. Proszę zauważyć, że faul na Ronaldo był poza polem karnym, a my nawet nie protestowaliśmy. Po prostu byliśmy lepsi, dominowaliśmy i zasłużenie wracamy z trzema punktami - powiedział Xavi.

Podobnie słowa do pomocnika wygłosił trener Barcelony, Gerardo Martino: - Faul Ramosa był oczywisty i nie wiem, jak można mieć w tej sytuacji wątpliwości. Ciężko odnieść mi się do pozostałych decyzji, bowiem widziałem je ze znacznej odległości. Zagraliśmy świetny mecz i wracamy do walki o tytuł.

Ciekawej wypowiedzi udzielił natomiast Pique, który nie odniósł się bezpośrednio do pracy arbitra, ale do postrzegania tego klasyku w mediach.

- Żyjemy w kraju, w którym po spektakuralnym meczu mówi się o pracy sędziego, a nie o tym, co działo się na boisku. To smutne - oświadczył obrońca Barcelony. 

ŹRÓDŁO
Transfery.info, Marca, Twitter
TAGI: FC Barcelona Real Madryt CF Hiszpania El Clásico
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.