Niemcy - Polska, kto na nas czeka w Hamburgu?

3 lata temu
Kevin Volland - czy Polacy go powstrzymają? Fot. Getty

Kim są reprezentanci Niemiec, którzy we wtorkowy wieczór najprawdopodobniej przysporzą naszym piłkarzom ogromne problemy? Proponujemy, aby poznać ich bliżej jeszcze przed spotkaniem w Hamburgu.

Dla wielu kibiców, którzy nie śledzą Bundesligi, kadra reprezentacji Niemiec jest złożona z anonimowych nazwisk. Jedyni znani szerszej publiczności piłkarze to Lars Bender, Julian Draxler, Benedikt Höwedes, czy nowy bramkarz Barcelony Marc-André ter Stegen. Z resztą zawodników większość z Was spotkała się pewnie kilka razy sprawdzając wynik obstawionego meczu.
 
Na początku trzeba zaznaczyć, że kadra Niemców powołana na mecz z Polską musi robić wrażenie (nawet jeśli wiemy, że ci najlepsi będą ten mecz oglądali w telewizorze, i to pewnie nie wszyscy). Zwłaszcza na nas, kibicach tak słabej ostatnio reprezentacji. Z pełnym przekonaniem można napisać, że większość piłkarzy powołanych przez Joachima Löwa na mecz w Hamburgu stanowiłoby o sile naszej kadry podczas zbliżających się eliminacji.
 
Kadra Niemców na Polskę wzbudziła w kraju naszych zachodnich sąsiadów naprawdę spore zamieszanie. Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w tym samym dniu Joachim Löw podał wstępną listę piłkarzy, którzy mają szanse pojechać na mistrzostwa świata w Brazylii.
 
Jedną z bardzo niezadowolonych osób z powołań Löwa był Max Eberl. Dyrektor sportowy Borussii M'gladbach dziwił się selekcjonerowi nie tylko, że we wstępnej kadrze na Mundial zabrakło ter Stegena i Maxa Kruse. Eberl miał rówież pretensje, że po udanym sezonie "Źrebaków" wśród nazwisk powołanych na mecz z Polską nie ma takich piłkarzy jak Patrick Herrmann czy Tony Jantschke. Decyzje Löwa krytykowali też m.in. Thomas Tuchel (m.in. za brak powołania dla znakomicie spisującego się Johannesa Geisa) czy Markus Weinzierl (brak piłkarzy rewelacji Bundesligi z Augsburga).
 
To wszystko świadczy tylko o tym, że wtorkowy pojedynek z Niemcami jest niezwykle cennym i ważnym sprawdzianem dla naszych piłkarzy. Ciężko porównywać to spotkanie ze styczniowymi (czy wcześniej grudniowymi) wyjazdami naszej "kadry" na towarzyskie mecze z ligowymi reprezentacjami Rumunii czy Mołdawii. W Hamburgu będzie kilkadziesiąt tysięcy kibiców na stadionie i bardzo poważny przeciwnik. 
 
Poważny, bo o ile bez największych gwiazd, to z bardzo młodymi i ambitnymi zawodnikami. Niemal cała niemiecka kadra złożona jest z piłkarzy, którzy gwiazdami reprezentacji mają być za kilka lat. Najlepszym tego przykładem są trzej piłkarze z Schalke - Julian Draxler, Max Meyer i Leon Goretzka. Cała trójka jest podstawowymi zawodnikami jednego z najmocniejszych niemieckich klubów, ale o regularnej grze w kadrze mogą teraz tylko marzyć. Dla każdego z nich, a zwłaszcza Draxlera, mecz z Polską jest niesamowicie istotny. Wszyscy znajdują się na wstępnej liście Löwa.
 
Kolejnym z serii młodych i piekielnie utalentowanych jest Maximilian Arnold, który na co dzień gra z takimi piłkarzami jak Luiz Gustavo, Ivica Olić, czy Kevin de Bruyne. 19-latek potrafił odnaleźć się w bogatym Wolfsburgu, gdzie u trenera Dietera Heckinga stał się podstawowym piłkarzem. Ze strony Arnolda możemy spodziewać się kilku potężnych uderzeń z dystansu.
 
Największa zagadka to zestawienie linii obrony niemieckiej drużyny. Wśród siedmiu powołanych piłkarzy tej formacji aż trzech to piłkarze Freiburga, czyli jednej z najsłabszych defensyw w Bundeslidze. O ile obecność Matthiasa Gintera (prawdopodobnie od następnego sezonu piłkarza Borussii Dortmund) nikogo nie może dziwić, to zaproszenie 23-letniego Olivera Sorga i Christiana Güntera już tak. Rozwiązaniem zagadki może być przynależność klubowa tych piłkarzy. Löw nigdy nie ukrywał, że najbliższym jego serca klubem w Bundeslidze jest właśnie SC Freiburg.
 
Piłkarzem, który prawdopodobnie będzie najpilniej obserwowany przez niemieckich kibiców i ekspertów jest jednak Kevin Volland. Gwiazda Hoffenheim i jeden z największych talentów w Bundeslidze ma za sobą znakomity sezon. Wszystko wskazuje na to, że 21-latek będzie jedynym obok Miroslava Klose napastnikiem w 23-osobowej drużynie Löwa podczas Mundialu. W meczu z Polską Volland ma potwierdzić swoją wartość w reprezentacji.
 
Oprócz wspomnianych wcześniej piłkarzach Schalke, Ginterze i Vollandzie o miejsce w kadrze na Mundial w meczu z Polską powalczą też Benedikt Höwedes, Shkodran Mustafi (jedyny piłkarz w niemieckiej kadrze spoza Bundesligi, występuje w Sampdorii) i André Hahn. Dodatkowo wiadomo już, że w Hamburgu nie zobaczymy z powodu kontuzji Larsa Bendera, który również znajduje się na wstępnej liście powołanych na Mundial. 
 
Reszta kadry to piłkarze dla których powołanie na mecz z Polską to nie tylko szansa na pokazanie się Löwowi, ale również forma doceniania ich gry w całym sezonie Bundesligi. To co warto zaznaczyć to fakt, że kto nie wyjdzie w wyjściowym składzie reprezentacji Niemiec w Hamburgu ten ma za sobą cały sezon regularnych występów w jednej z najmocniejszych lig świata. To coś do czego powinien dążyć Adam Nawałka i nasza reprezentacja. 
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Niemcy Polska Mecz towarzyski Kevin Volland Maximilian Arnold Julian Draxler Max Meyer Leon Goretzka
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.