Anglia przed mundialem: Radość czy Roozczarowanie?

3 lata temu
Wayne Rooney | Fot. The Guardian

Trener stawiający marchewkę ponad kijem, niejasna taktyka, dobrze znany problem z największą gwiazdą i ciężkie losowanie – oto krajobraz w Anglii przed mistrzostwami świata.

LOSOWANIE

Wredne. Z koszyka 2. nie dało się wylosować gorzej, niż Włochów. Z pierwszego Urugwaj, a więc półfinalista ostatnich mistrzostw z duetem Cavani - Suarez w ataku. Tego drugiego Anglicy oglądają co weekend więc wiedzą, co czeka ich obrońców. Poza tym wiele mówi się o tym, że reprezentacje południowoamerykańskie, jako przyzwyczajone do warunków, z jakimi przyjdzie się zmierzyć zawodnikom w Brazylii, mogą mieć naturalną przewagę. Anglicy znaleźli się - jednym słowem - w grupie śmierci. Wyjście z niej może już być małym mistrzostwem.

 

FORMA

GWIAZDA

Oczywiście - Wayne Rooney. Patrz: NAJWIĘKSZA OBAWA.

TRENER

Roy Hodgson to taki trener, którego łatwo wystawić na pośmiewisko, gdy nie idzie. Bo nie ma mocnego nazwiska, a kojarzy się raczej ze średnimi rezultatami w Liverpoolu i tym, że... podebrał posadę selekcjonera typowanemu na pewniaka Harry'emu Redknappowi. Hodgson lubi też czasem zamieszać i wrzucić sobie do kadry kogoś z Championship - a to Jack Butland, a to Wilfred Zaha, a to teraz podobno Danny Ings z Burnley podobno znalazł się na radarze Anglika. Jeśli Anglii będzie szło, Roy nie powinien przeszkadzać, problem może się jednak pojawić, gdy w przerwie trzeba będzie podnieść zespół z kolan. To nie Ferguson czy Mourinho, człowiek z wielką charyzmą i charakterem. Raczej dobry kumpel. "Tworzenie przyjaznej atmosfery, eliminowanie negatywnych nawyków na boisku i poza nim, a oprócz tego raczej nagradzanie, niż karanie" to słowa Hodgsona najlepiej pokazujące jego styl pracy. Ksywka "najmilszy człowiek futbolu" też nie wzięła się z niczego.

NADZIEJA

Że uda się na wielkiej imprezie mimo, że Liverpool nie został mistrzem. No bo gdy Anglia osiągała największe sukcesy na mundialach - mistrzostwo w 1966 roku i 4. miejsce w 1990, zawsze wcześniej mistrzem kraju zostawał Liverpool. Bo i zawodników klub z Anfield kadrze na mundial dostarczył całkiem pokaźną liczbę - Sturridge, Henderson, Gerrard, Sterling, Johnson, właściwie każdy z nich, może poza solidnym Johnsonem, obecnie w życiowej formie.

NAJWIĘKSZA OBAWA

Wayne Rooney. Jeśli ten zawodnik jest w szczytowej formie, to absolutny światowy top. Może nie Ronaldo i Messi, ale to ta sama półka co Aguero, Suarez czy Ibrahimović. Gdy tylko skupia się w stu procentach na piłce, a nie na zdradzaniu brzemiennej żony, potrafi swoje zespoły wynieść na wyższy poziom i wygrywać im mecze w pojedynkę. Eksperci są zgodni, że Rooney obecnie potrzebuje przerwy, bo co większy turniej jest symbolem piłkarza wycieńczonego długim sezonem i grą właściwie co trzy dni. Przemęczonego, apatycznego, którego organizm czeka na przerwę. David Moyes już zapowiedział, że jest w stanie dla dobra kadry nieco odstawić Rooneya, ale czy sam "Wazza" tak chętnie usiądzie na trybunach czy na ławce? Znając jego ambicję może być z tym spory kłopot. A powinien to rozważyć, szczególnie, że dopiero co ujawniono, że z Bayernem Monachium zagrał na zastrzykach przeciwbólowych.

TAKTYKA

Co do jej nazewnictwa i klasyfikacji, w Anglii nie ma zgodności. Jedni twierdzą, że Anglicy grają 4-4-2, z płaską linią pomocy i dwoma napastnikami ustawionymi niemal na równi. Inni - że jest to modna teraz 4-2-3-1 z podwieszonym napastnikiem (zwykle Rooney) i mocno wysuniętymi przed dwójkę środkowych pomocników skrzydłowymi. I... zarówno jedni, jak i drudzy mają rację. Wszystko zależy tutaj od fazy gry. Gdy Anglicy atakują, Rooney cofa się po piłkę, odgrywając rolę ofensywnego pomocnika, czy też podwieszonego napastnika, natomiast skrzydłowi wychodzą wysoko, by wspierać wysuniętego snajpera na skrzydłach. Gdy jednak Anglicy tracą piłkę, Hodgson wymaga od skrzydłowych pełnego wsparcia bocznych obrońców. Wtedy linia pomocy spłaszcza się i formacja zaczyna przypominać wspomniane 4-4-2, ewentualnie 4-4-1-1, zależnie od ustawienia podwieszonego napastnika. Ostatnio Hodgson próbował też zagrać 4-3-3, ale w towarzyskim meczu z Danią było widać, że Anglicy nie odnajdują się w tej taktyce. Rooney jako wysunięty napastnik zagrał przeciętnie, a Sturridge na skrzydle nie mógł wykorzystać swoich atutów w grze jako "dziewiątka". Ten pomysł Hodgson prawie na pewno porzuci po tym jednym meczu.

PRZEWIDYWANY SKŁAD

CZY WIESZ ŻE?

W Londynie znajduje się aż 27 brazylijskich pubów, barów i restauracji. Nie zabraknie więc miejsc, gdzie Brazylijczycy będą mogli czuć się jak u siebie, oglądając mundial w Anglii. Klientów w tych miejscach na pewno nie zabraknie - według przeprowadzonych w 2010 roku badań, w samym Londynie mieszka między 130 a 160 tysięcy osób pochodzenia brazylijskiego. 

TERMINARZ

15.06, 0:00 - Anglia - Włochy

19.06, 21:00 - Urugwaj - Anglia

24.06, 18:00 - Kostaryka – Anglia

GŁOS Z ANGLII

Choć losowanie w wykonaniu Fernandy Limy z wiadomych powodów mogło się podobać, nam nie spodobało się wcale. Wiadomo, jak ciężko jest czasem dobrze wejść w turniej, tymczasem my w dwóch pierwszych kolejkach w grupie gramy dwa małe finały mistrzostw. Wierzę jednak, że tacy zawodnicy jak Sterling czy Lallana pokażą, że nieprzypadkowo przez cały sezon zachwycali kibiców w Premier League. Jeśli 15. czerwca uda się zatrzymać Włochów, to jestem optymistą.

Onur Merakli, kibic Arsenalu z Londynu

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: MŚ 2014 Mistrzostwa świata Anglia
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.