"Piłkarz, który gra, jakby był prowadzony przez 10-latka na Play Station" - świat zareagował na transfer Davida Luiza

3 lata temu
David Luiz w sezonie 2014/2015 będzie grał w barwach PSG | Fot. Twitter

Wiele mówiło się o możliwym odejściu Davida Luiza z Chelsea do potentata ligi francuskiej PSG. Nikt jednak nie spodziewał się, że Brazylijczyk zostanie najdroższym obrońcą świata. Na reakcje długo nie trzeba było czekać.

Kiedy Real Madryt płacił 100 milionów euro (jak się teraz okazuje - nawet więcej) za skrzydłowego Tottenhamu Garetha Bale'a, pojawiały się głosy, że tak ogromna suma pieniędzy nie powinna być wyłożona na pojedynczego piłkarza. Mimo wszystko, po pewnym czasie głosy takowe cichły coraz bardziej, ze względu na to, że wcześniej 24-latek rozgrywał w Anglii niesamowite partie i był gwiazdą na White Hart Lane. Również w Madrycie udowodnił swoją wartość.

Inaczej jest i będzie w przypadku transferu Davida Luiza. PSG wyłożyło 50 milionów euro na brazylijskiego obrońcę, robiąc z niego najdroższego defensora w piłce nożnej. 50 milionów euro na piłkarza, który stracił rolę podstawowego zawodnika od momentu powrotu do Chelsea José Mourinho. 50 milionów euro na 19-krotnego reprezentanta barw "The Blues" w Premier League w sezonie 2013/2014, który do tego bardzo często był przesuwany do linii pomocy, gdzie jego ewentualne błędy nie oznaczałyby od razu zagrożenia bramkowego. 50 milionów euro na piłkarza, o którym Gary Neville mówił: - David Luiz biega tak, jakby był kontrolowany przez 10-latka, grającego na PlayStation.

Fot. Soccerway

 

Nie wolno oczywiście zapominać o umiejętnościach Brazylijczyka takich, jak dobre wyprowadzenie gry spod pola karnego, gra głową oraz atletyzm. Faktem jest również to, że Chelsea zapłaciła Benfice 30 milionów euro za Davida Luiza. Jednak w obliczu kary ze strony UEFA za złamanie zasad finansowego fair play, wyłożenie tak ogromnej sumy przez PSG, wydaje się być pozbawione pomyślunku, pomimo pozwolenia na przeprowadzenie jednej, wielomilionowej transakcji. A gdy do tego dodamy wielce prawdopodobne sprzedanie Marquinhosa za 20 milionów i pozostawienie 31-letniego Alexa, śmiało można wnioskować, iż w paryskiej ekipie potrzebny jest nowy dyrektor sportowy.

Natomiast dla Mourinho i samej Chelsea to wspaniały interes, przez wielu określany "interesem życia". Przyjrzyjmy się więc zatem temu, jak świat zareagował na ten transfer, rozpoczynając od Twittera, gdzie padło wiele ciekawych opinii.

 

Fot. Twitter

 

Nie ograniczając się tylko do Twittera, sami zasięgneliśmy opinii od osób, które działają w polskim świecie piłkarskim, próbując spojrzeć na tą całą sytuację z każdej strony.

Jakub Sośnicki - dziennikarz "Przeglądu Sportowego"

- Kiedy José Mourinho wrócił na Stamford Bridge, od początku powtarzał, że pierwszy sezon będzie sezonem przejściowym (lub inaczej mówiąc – sezonem budowy). Przez ten jeden rok dokonał kilku kluczowych zmian, które bardziej lub mniej wpłynęły na obraz gry całego zespołu; przesunięcie Cesara Azpilicuety na lewą obronę, sprzedaż Juana Maty, transfer Nemanji Maticia czy – co najważniejsze w tej sprawie – przywrócenie do łask Johna Terry’ego. Mourinho postawił na środku obrony na duet Terry-Cahill, czyli po prostu na wielkie doświadczenie, spokój, opanowanie i zgranie. Luiz stał się za to gościem od zadań specjalnych, których – nie przez przypadek – miał coraz więcej w linii pomocy. Brazylijczyka charakteryzuje przede wszystkim dobre wyjście z piłką, a nawet skromny drybling, siła czy agresja. Według mnie w ekipie Chelsea ewidentnie pasował więc do roli defensywnego pomocnika, a nie obrońcy. Dlaczego? Luiz to pozytywny wariat. Nie da się go nie lubić, ale z drugiej strony nigdy nie można mu bezgranicznie ufać. Zawsze może zawalić coś w kluczowym momencie i zawsze może dopaść go rozkojarzenie. A jak wiadomo – defensywa to oczko w głowie dla portugalskiego szkoleniowca, który takich zachowań zwyczajnie nie toleruje. Śmiało można więc wywnioskować, że Luiz nigdy nie wywalczyłby sobie miejsca w pierwszym składzie na środku obrony w każdym zespole, którego menedżerem byłby Mourinho. Dlatego jeśli do klubu przyszła tak gigantyczna oferta od paryżan, Chelsea po prostu nie mogła z niej nie skorzystać.

To zdecydowanie jeden z najlepszych transferów "The Blues" (jak nie najlepszy), jeśli chodzi o sprzedaż. Oczywiście nie oznacza to, że Brazylijczyk nie jest dobrym zawodnikiem. Nic z tych rzeczy. Nieprzypadkowo interesowała się nim przecież wcześniej Barcelona. Do ofensywnego stylu gry pasuje idealnie i z pewnością będzie dla PSG dużą wartością dodaną, tym bardziej że obok siebie będzie miał reprezentacyjnego kolegę – Thiago Silvę. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, na transferze Luiza skorzystała każda strona, choć według mnie mistrzowie Francji... przepłacili.

 

Krzysztof Kunik - dyrektor zarządzający Polish Soccer Skills

Przykład Bale'a pokazał,że wielkie pieniądze są z finansowego punktu widzenia uzasadnione. Przecież cały świat dziwił się wysokości transferu, a tak naprawdę Real już dawno odzyskał te pieniądze, zarówno dzięki sukcesom sportowym, do których Walijczyk się przyczynił, jak i zyskom marketingowym (m.in. sprzedaż koszulek). Co do samego Luiza, to przypominam, że Chelsea wyłożyła na niego 30 milionów euro w 2011 roku. To już wówczas była duża kwota, więc myślę, iż obecna wycena piłkarza odpowiada jego wartości, choć z drugiej strony można uznać, że ten transfer nie buduje dobrego wizerunku piłki nożnej.

Moim zdaniem Barcelona nie żałuje utraty możliwości sprowadzenia Davida Luiza i na pewno na Camp Nou już pracują nad szybkim znalezieniem "zastępstwa". Może Barca powinna sięgnąć po takiego piłkarza jak Kyriakos Papadopoulos z Schalke 04, który jest jednym z kilku cenionych i doświadczonych, młodych obrońców.

 

Stefan Białas - ekspert i komentator Ligue 1 w Canal+ Sport

PSG potrzebowało Davida Luiza, skoro zrobili z niego najdroższego obrońcę na świecie. Dzięki temu transferowi paryżanie będą mieli najlepszy duet środkowych stoperów nie tylko w lidze francuskiej, ale i na całym świecie. Zawodnicy PSG się cieszą z tego ruchu, nawet sam Zlatan Ibrahimović napisał, że nie może się doczekać wspólnej gry z Brazylijczykiem. Ważne jest to, czy Luiz wpłynie pozytywnie na klub z Parc des Princes i czy dzięki niemu paryżanie zdobędą tytuł Ligi Mistrzów, bo takie są tam cele. Trzeba zaznaczyć, iż Mourinho puścił Davida Luiza dlatego, że dostał za niego niesamowicie korzystną ofertę, jaką jest to 50 milionów euro.

Jeżeli chodzi o pozycję, na jakiej będzie występował w Paryżu David Luiz, to bardzo mało prawdopodobne jest to, by grał w środku pola. W PSG jest ciasno na pozycji defensywnego i środkowego pomocnika, gdyż może tam grać Thiago Motta, Marco Verratti, Yohan Cabaye, Blaise Matuidi i jest jeszcze młody Adrien Rabiot. Co prawda, wszystko się może wydarzyć, jednak David Luiz został ściągnięty po to, by tworzyć duet stoperów z Thiago Silvą.

W kwestii ostatniej kary, jaką otrzymało PSG od UEFA w sprawie złamania zasad FFP, oprócz nałożenia samych kar finansowych, pozwolono francuskiemu klubowi na wykonanie jednego transferu w wysokości do 60 milionów i paryżanie z tego skorzystali. Nie brałbym tego transferu, jako wyśmianie reguł ustalonych przez UEFA, gdyż zrobiono to, na co im dano zgodę. PSG planowało kilka wielomilionowych transferów, a będą musieli ograniczyć się do jednego Luiza.

 

Na sam koniec - mała anegdotka o bohaterze tego tekstu, pokazująca, że warto dokładniej przyjrzeć się młodemu piłkarzowi, zanim się z niego zrezygnuje.

ŹRÓDŁO
Transfery.info | Twitter
TAGI: David Luiz Moreira Marinho Paris Saint-Germain FC Chelsea FC FC Barcelona Brazylia Anglia Francja
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.