PODSUMOWANIE letniego okienka transferowego #1: Początek gorączki transferowej

3 lata temu
Niemiec podoła zadaniu, jakie na niego czeka w Barcelonie? | Fot. FC Barcelona

Letnie okno transferowe jeszcze się nie otworzyło, a już byliśmy świadkami kilku niezwykle ciekawych transakcji. Przyjrzyjmy się zatem temu, co wydarzyło się w maju.

Zakończenie sezonu nie oznacza tylko i wyłącznie urlopów oraz wyczekiwania na kolejny rok rozgrywek. Czas po rozegraniu ostatniej kolejki, to jeden z najciekawszych aspektów piłki nożnej. To czas okienka transferowego, wielu milionów wydawanych przez kluby oraz zintesyfikowanego natłoku plotek. To czas, w którym dyrektorzy sportowi oraz agenci piłkarscy wydłużają swoje godziny pracy do maksimum, byleby tylko sprowadzić lepszych piłkarzy bądź ulokować swojego klienta w najlepszym klubie. Gorączkowy letni okres transferowy w roku 2014 jeszcze oficjalnie się nie zaczął (w niektórych krajach już tak), a zatwierdzono tyle transakcji, że wybranie kilku najważniejszych nie było łatwym zadaniem.

Nie ma się jednak czemu dziwić, gdyż kluby się bogacą, a przynajmniej rosną ich wpływy. Z ostatniego raportu Deloitte, który obejmuje sezon 2012/2013 jasno wynika, że pieniędzy w futbolu jest coraz więcej. Również coraz więcej przeznaczane jest na transfery, a przykładem mogą być przejście Garetha Bale'a z Tottenhamu do Realu Madryt za ponad 100 milionów euro czy wykupienie przez Barcelonę Neymara, co wciąż może się odbić niekorzystnie na "Dumie Katalonii". Swoje robią też bogaci właściciele klubów, szastający pieniędzmi na lewo i prawo (prezesa PSG Nassera Al-Khelaifiego nie powstrzymała nawet kara od UEFA za złamanie finansowego fair play, gdyż francuski klub wyłożył 50 milionów na Davida Luiza, o którym zresztą też piszemy).

Fot. Deloitte

 

Fot. Deloitte

 

Dużo się będzio działo też w Anglii, która lubuje się w transferach na ostatnią chwilę, czyli w popularny Deadline Day. Jednak i wcześniej można spodziewać się głośnych transakcji, szczególnie jeśli się spojrzy na kwoty, jakie Premier League wypłaciło klubom za sezon 2013/2014.

 

Fot. Barclays Premier League

 

Zobaczmy jeszcze pięć najdroższych transferów lata 2013 roku, po czym zaczynamy pierwsze podsumowanie letniego okienka transferowego 2014 roku.


 

David Luiz - Chelsea FC -> Paris Saint-Germain FC - 50 milionów euro

O tym transferze powiedziano już bardzo wiele. Również na naszym portalu mogliście przeczytać reakcje na tę trandsakcję (TUTAJ), więc nie ma się co powtarzać. Przytoczymy tylko słowa Stefana Białasa, eskperta i komentatora Ligue 1 w stacji Canal+ Sport: - PSG potrzebowało Davida Luiza, skoro zrobili z niego najdroższego obrońcę na świecie. Dzięki temu transferowi paryżanie będą mieli najlepszy duet środkowych stoperów nie tylko w lidze francuskiej, ale i na całym świecie. Zawodnicy PSG się cieszą z tego ruchu, nawet sam Zlatan Ibrahimović napisał, że nie może się doczekać wspólnej gry z Brazylijczykiem. Ważne jest to, czy Luiz wpłynie pozytywnie na klub z Parc des Princes i czy dzięki niemu paryżanie zdobędą tytuł Ligi Mistrzów, bo takie są tam cele. Trzeba zaznaczyć, iż Mourinho puścił Davida Luiza dlatego, że dostał za niego niesamowicie korzystną ofertę, jaką jest to 50 milionów euro.

 

PROGNOZA:

Nie ma się co oszukiwać, tak wielkie pieniądze oznaczają tylko jedno - David Luiz przeszedł do PSG po to, by grać, a nie wyglądać. Thiago Silva i David Luiz - tak będzie wyglądać duet środkowych obrońców w paryskim klubie.

 

Marc-André ter Stegen - Borussia Mönchengladbach -> FC Barcelona - 12 milionów euro

 

Fot. FC Barcelona

 

Nikt nie spodziewał się, że może istnieć Barcelona bez Victora Valdésa, ale niestety taka jest rzeczywistość. Bramkarz związany z "Dumą Katalonii" nieprzerwanie od 1995 roku postanowił opuścić Camp Nou i poszukać nowych wyzwań. Najprawdopodobniej wyląduje w AS Monaco, ale najpierw musi wyzdrowieć po odniesieniu kontuzji jeszcze w marcu. "Barca" nie miała wyjścia i musiała szukać nowego golkipera na lata. Pojawiało się mnóstwo spekulacji, z klubem wiązano największe nazwiska, ale ostatecznie wybrano Marca-André ter Stegena. 22-latek już od sezonu 2011/2012 był podstawowym bramkarzem Borussii Mönchengladbach, a z roku na rok robił coraz większe postępy, co ostatecznie zaowocowało transferem do jednego z najbardziej znanych klubów na świecie. Jednak czy Niemiec poradzi sobie z tak wymagającym zadaniem, jak bronienie bramki "Dumy Katalonii". Sporo obaw ma Daniel Pawłowski - licencjonowany trener bramkarzy, specjalizujący się w treningu decyzji bramkarza, autor książki "Szkolenie bramkarzy w piłce nożnej - wiek:12-16 lat": - FC Barcelona to wielki klub i mówiąc to, nie mam na myśli trywialnego poglądu, bo Barca to jeden z największych klubów piłkarskich na świecie. Miałem przyjemność uczestniczyć w stażu w FCB i ten klub stanowi tkankę miasta, żywą tkankę Katalonii, i wyznam otwarcie, że byłem zdumiony transferem ter-Stegena do FCB. W Polsce, i nie tylko, Victora Valdesa postrzega sie jako średniej jakości bramkarza, który często popełnia błędy, słabo gra nogami, lecz to oczywiście bzdura. Valdes to ikona klubu, żaden bramkarz od 20 lat nie zapewnił takiej stabilności jak właśnie on. Pozycja bramkarza w takim klubie jest bardzo wymagająca i tutaj nie chodzi nawet o jakieś umiejętności, bo każdy bramkarz na pewnym poziomie posiada je, lecz raczej radzenie sobie z olbrzymią presją związaną z wygrywaniem trofeów na każdym polu rozgrywek, a to znacznie więcej niż same mecze. A warto przypomnieć, że znakomici przecież golkiperzy jak Bonano, Śp. Enke, Pepe Reina, Recber, Baia nie sprostali wymaganiom, a cierpliwość to ostatnie słowo w słowniku katalończyków. Nie kwestionuję jednak talentu młodego Niemca. Uważam, że jest znakomitym bramkarzem, lecz twierdzę, że czeka go bardzo trudne zadanie.

PROGNOZA:

- ter-Stegen nie dostanie żadnego czasu na rozwój, adaptacje. Popełni jeden błąd i może stracić miejsce na długo, ponieważ zważywszy na tradycję, mikro-kulturę regionu i presję społeczną wymagania dla bramkarzy "Blaugrany" są bardzo wysokie, tym bardziej obcokrajowca - twierdzi Daniel Pawłowski. Niemca zdecydowanie czeka trudne zadanie, jednak ściągnięto go na Camp Nou z myślą o bluzie z numerem jeden na plecach. Mimo tego, prawdą jest to, że Barcelona szuka drugiego golkipera, którym najprawdopodobniej zostanie Claudio Bravo. Chilijczyk będzie tylko czekał na błąd 22-latka, by móc wskoczyć do bramki, a wówczas nieprędko może do niej wrócić ter-Stegen.

 

Łukasz Fabiański - Arsenal FC -> Swansea FC - wolny transfer

 

 

Pomimo tego, że Łukasz odchodzi z Arsenalu z łatką drugiego bramkarza, to może trzymać wysoko podniesione czoło. Jeszcze w ostatnim spotkaniu sezonu 2013/2014, czyli w finale FA-Cup, w którym to "Kanonierzy" pokonali po dogrywce Hull City (3-2), 29-latek grał na swoim dobrym poziomie. Zresztą, każdy z jego jedenastu występów we wszystkich rozgrywkach był pokazem umiejętności i pewności, jaką charakteryzuje się Łukasz. Dla niego niestety, to jednak Wojtek Szczęsny jest golkiperem numer jeden i nawet prośba ze strony Wengera nie zmieniła zdania Fabiańskiego. Przyszedł czas na zmianę klubu i grę w podstawowym składzie, bo o to właśnie 29-latkowi chodziło. Krzysztof Dowhań, trener bramkarzy Legii Warszawa, który sam kształtował Łukasza, podkreśla, że Fabiański nie jest gorszym golkiperem od Wojtka Szczęsnego: - Zacznijmy od tego, że Łukasz nie przegrał miejsca w bramce Arsenalu z Wojtkiem Szczęsnym dlatego, iż jest gorszym bramkarzem. Warto pamiętać, że to właśnie Łukasz był kiedyś pierwszym golkiperem "Kanonierów", ale z powodu kontuzji wypadł ze składu, a Wojtek swoją szansę wykorzystał. Jednak przed rozpoczęciem sezonu 2013/2014 nie było do końca wiadomo, kto stanie pomiędzy słupkami. Pojawiały się nawet głosy, że to właśnie Łukasz będzie pierwszym wyborem Wengera, ale ostatecznie Francuz wybrał Wojtka - tak to już bywa.

PROGNOZA:

- Rozmawiałem z Łukaszem jeszcze kilka dni przed tym, jak podjął decyzję i według mnie zrobił bardzo dobrze, że pozostanie w Anglii. Trafił do klubu, który od kilku sezonów utrzymuje się w Premier League, a w ostatnim sezonie zajęli dwunaste miejsce. Ważne jest również to, że będzie miał tam dobrą konkurencję, w postaci Michela Vorma. Łukasz to na tyle dobry bramkarz, że wygra rywalizację z Holendrem i będzie grał. Gdyby nie znał swojej wartości, to mógł po prostu zostać w Arsenalu, gdzie zarabiały bardzo dobre pieniądze, ale pewnie siedział na ławce, a jemu zależy na grze - przekonuje Krzysztof Dowhań. My również uważamy, że Łukasz wygra rywalizację z Vormem i na dobre zagości w pierwszej jedenastce Swansea.

 

Josip Drmić - 1.FC Nürnberg -> Bayer 04 Leverkusen - 6,8 miliona euro

Rzadko zdarza się, aby ktoś w swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze zdobył 17 goli, a na dodatek w tak młodym wieku. Leverkusen inwestując w transfer Szwajcara zrobiło najlepszą z możliwych inwestycji. Nie tylko pozyskało idealną alternatywę dla coraz bardziej zaawansowanego wiekowo Stefana Kießlinga, ale i zakupiło zawodnika w pełni zaaklimatyzowanego w Niemczech za stosunkowo niską cenę i w bardzo młodym wieku. Między innymi te aspekty stawiają Drmicia w o wiele lepszym położeniu niż swego czasu Arkadiusza Milika. 21-letniego Szwajcara cechuje niezwykła szybkość i trafność w podejmowaniu decyzji, a przy wsparciu solidnego środa pola w Leverkusen może czynić jeszcze większe postępy - tak opisuje nowy nabytek Bayeru Krzystof Przepióra, redaktor naczelny Borussia.com.pl.

 

 

PROGNOZA:

21-latek był jednym z odkryć ostatniego sezonu Bundesligi i wiele klubów było nim zainteresowanych. Bayer Leverkusen to najlepszy zespół, jaki mógł Szwajcar wybrać. Co prawda, czeka go rywalizacja z Kießlingiem i Heung-Min Sonem i pewnie na początku zasiądzie na ławce rezerwowych, jednak z czasem Drmić będzie coraz częściej wystawiany w podstawowym składzie.

 

Adrián Ramos - Hertha BSC -> Borussia Dortmund - 9,7 miliona euro

Podobnie tak jak o Davidze Luizie, pisaliśmy wcześniej o przejściu Adriána Ramosa do Borussi Dortmund, sprawdzając to, w czyją rolę wcieli się Kolumbijczyk - Roberta Lewandowskiego czy Juliana Schiebera (TUTAJ). Przytoczymy słowa Stefana Buczko - autora blogu o BVB na ESPNFC.com: - Trudno określić, czy Ramos poradzi sobie w BVB. Rzeczywiście, Kolumbijczyk pokazał dużo jakości w Berlinie, ale od dłuższego czasu grał marnie i w porównaniu do Lewandowskiego nie ma tak walecznego podejścia. Dodatkowo, dotarły do mnie informacje, że 28-latek nie mówi po niemiecku, co może niepokoić i wskazuje na ile zależy mu na integracji z zespołem. Atmosfera w BVB jest bardzo ważna, więc Ramos musi się dopasować. Porównując obu piłkarzy, widać, że Ramos nie jest napastnikiem podobnym do Lewandowskiego. Kolumbijczyk jest skuteczny w pressingu. Może pochwalić się również dobrym wykończeniem sytuacji podbramkowych, ale nie ma on tyle siły, co Polak. Lewy przerasta go też technicznie. Ramos będzie wykorzystywany jako napastnik naciskający na defensywę, w żadnym wypadku nie będzie brał udziału w rozgrywaniu piłki.

PROGNOZA:

Ramosa czeka trudne życie w Dortmundzie, szczególnie po transferze Ciro Immobile, bo to właśnie Włoch będzie podstawowym napastnikiem w talii Jürgena Kloppa. Kolumbijczyk zasiądzie na ławce i musi liczyć na potknięcie 24-latka.

 


Paweł Dawidowicz - Lechia Gdańsk - SL Benfica - 2 miliony euro

19-latek w ostatnim sezonie zrobił sporą furorę w naszej Ekstraklasie. Jego występom w Lechii Gdańsk przyglądało się wielu skautów z silnych, europejskich klubów. Mocno zainteresowana była podobnież Borussia Dortmund, jednak to Benfica podeszła do sprawy bezpośrednio i postanowiła wyłożyć spore pieniądze na 19-latka. Przed Dawidowiczem otwierają się teraz drzwi do niezapomnianej kariery, lecz wiele zależy od niego samego. Sam wybór portugalskiego klubu, to dobra decyzja, o czym mówi Jan Hagen, współtwórca magazynów FIFA Mistrzostwa Świata 2014, na co dzień zajmujący się portugalską piłką: - Kilku pomocników Benfiki jest łączonych z przejściem do innych klubów, co otworzyło by drogę do pierwszego składu. To powoduje, że Benfica, tak jak i cała liga, jest idealnym miejscem do rozwoju. Zespoły potrzebują świeżości i często młodzi piłkarze wypychają tych doświadczonych. Tempo gry jest duże, ale nie na tyle, żeby ci młodzi nie nadążyli. Dzięki temu mogą spokojnie się zaadaptować.

 

PROGNOZA:

Pawła raczej czeka więcej spotkań w Benfice B, aniżeli w pierwszym składzie. Możliwe jest również wypożyczenia, ale myślimy, że 19-latek zostanie na Estádio da Luz i kilka szans dostanie. Podobnie uważa Jan Hagen: - Dawidowicz to prawdziwy talent, a biorąc pod uwagę to, że następca Nemanji Maticia, Ljubomir Fejsa będzie pauował do stycznia, to Polak powinien dostać kilka szans w podstawowym składzie. Jeśli 19-latek nie zostanie wypożyczony, to będzie regularnie występował w Benfice B, która gra o poziom niżej, aniżeli pierwszy zespół.

 

Słówko od Naczelnego - Paweł Machitko:

Okno rusza na poważnie. W niektórych państwach rozpoczęło się już wczoraj, w innych przyjdzie na nie pora już pierwszego lipca. Oczywiście oznacza to jedynie tyle, że od tego momentu transakcje mogą zostać zarejestrowane, a zawodnicy uprawnieni do gry, bo sporo potwierdzeń transferów już przecież za nami. Czego spodziewać się po najbliższych dwunastu tygodniach? Na pewno sporej sinusoidy zdarzeń, uwarunkowanej przede wszystkim rozpoczynającym się w czwartek mundialem. To on wyznaczy rytm okna, chociaż trudno też oczekiwać zupełnego "zawieszenia broni". Zakulisowe działania będą bardzo intensywne. Szczególnie, że wszyscy najważniejsi w futbolu znajdą się w jednym miejscu.

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Podsumowanie Łukasz Fabiański Arsenal FC Swansea City Marc-André ter Stegen Borussia Mönchengladbach FC Barcelona Polska Hiszpania Anglia
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.