Christian Bolaños - (wkrótce) bezrobotny bohater Kostaryki

3 lata temu
Fot. Sky Sports

We wczorajszym meczu Kostaryki z Urugwajem, ekipa ze strefy CONCACAF zaskoczyła cały piłkarski świat. Jedną z wiodących postaci był Christian Bolaños, zawodnik FC Kopenhaga, wyróżniający się świetnie ułożoną prawą nogą.

Wspomniany Bolaños zaliczył asystę przy wyrównującym golu Oscara Duarte, znakomicie wykonując rzut wolny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jakieś dwie minuty wcześniej bił stały fragment gry z podobnego miejsca na boisku. I skierował piłkę dokładnie w to samo miejsce, dokładnie do tego samego zawodnika. 
 
Wydaje się więc, że tak powtarzalny zawodnik powinien w każdym sezonie notować po kilkanaście asyst, niezależnie od ligi i drużyny, w jakiej gra. A nie. W FC Kopenhaga, a więc w bodaj najmocniejszym finansowo i kadrowo zespole ligi duńskiej, Bolaños zdobył tylko jedną asystę w trakcie całego sezonu. Jak to możliwe?
 
- Jego licznik asyst zatrzymał się na jednej dlatego, że w zespole z Kopenhagi jest dwóch znakomitych wykonawców stałych fragmentów gry - z lewej strony zwykle uderzał Szwed Pierre Bengtsson, natomiast z prawej - Duńczyk Lars Jacobsen. Dlatego też Bolaños nie dostawał zbyt wielu szans, co odbiło się na jego statystykach - mówi nam Joe Short, dziennikarz związany z FC Kopenhaga, a także Daily Express.
 
- Christian potrafi świetnie i precyzyjnie dostarczyć piłkę do kolegi - co wszyscy widzieliśmy wczoraj w meczu z Urugwajem. To zawsze ceniono w Kopenhadze. Jednakże w minionym sezonie miał problemy, by utrzymać miejsce w pierwszym składzie. Także dlatego, że nie pasował stylem. Ten zmienił się znacząco, Kopenhaga znacznie częściej gra środkiem, po ziemi, podczas gdy Bolaños najczęściej grał długie, crossowe piłki. 
 
I o ile wcześniej się to sprawdzało, a Kostarykanin notował choćby 10 asyst w sezonie 2011/2012, to faktycznie im bliżej chwili obecnej, tym trudniej mu było się przebić. Występy w barwach Kostaryki - szczególnie te tak udane, jak pojedynek z Urugwajem - są dla niego ostatnią szansą, by po Mistrzostwach znaleźć sobie miejsce, gdzie będzie grać i cieszyć oko kibiców dokładnymi piłkami ze stałych fragmentów gry. A nie tylko żony, swoimi - podobno seksownymi - pośladkami.
 
  "Christian Bolaños ma seksowny tyłek, twierdzi jego żona, Jazmin Salas"
 
- W Kopenhadze nie zdecydowano się przedłużyć z nim kontraktu i 30. czerwca będzie już wolnym zawodnikiem. Sądzę jednak, że znajdzie klub bez problemu - twierdzi Short.
 
Jedno jest pewne - ma dwa mecze na podbicie swojej wartości, a także zdobycie niezłej karty przetargowej w negocjacjach z potencjalnym nowym pracodawcą. Ale z żalem informujemy, że w polskiej lidze - nawet w jednym z najmocniejszych i najbogatszych klubów - reprezentanta Kostaryki nie zobaczymy. Jego roczne zarobki w Kopenhadze sięgały 2,8 miliona dolarów rocznie.
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Christian Bolaños FC Kopenhaga Kostaryka Dania Mistrzostw Świata MŚ 2014
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.