Shaqiri, Shaqiri, Shaqiri - Szwajcarzy pewnie awansują do fazy pucharowej

3 lata temu
Bohater środowego wieczoru | fot. The Telegraph

Hat-trick Xherdana Shaqiriego dał Szwajcarom pewne zwycięstwo nad Hondurasem i awans do fazy pucharowej. Parafrazując klasyka, pogłoski o braku formy skrzydłowego Bayernu okazały się mocno przesadzone.

Ottmar Hitzfeld na koniec swojej trenerskiej kariery stanął przed sporym wyzwaniem – musiał przywrócić swojemu zespołowi wysokie morale po klęsce z Francją, znaleźć zastępstwo dla filaru linii obrony, Steve’a von Bergena, a także nie dopuścić do powrotu demonów sprzed czterech lat. W RPA bowiem to właśnie Honduranie bezbramkowym remisem w ostatniej kolejce fazy grupowej pozbawili Szwajcarów szans na awans do fazy pucharowej.

O to, by wynik z zeszłego mundialu się nie powtórzył, postanowił zadbać Xherdan Shaqiri. Najpierw zmarnował stuprocentową sytuację, ale chwilę później nie tylko zapewnił swojej drużynie prowadzenie, ale przebojem wdarł się posród strzelców najpiękniejszych goli mistrzostw. Bo ten gol to ta sama półka, co trafienia van Persiego i Cahilla.



Reakcja na tego gola mogła być właśnie taka.

Taktyka Szwajcarów była od tego momentu dość przewidywalna – zaczaić się na własnej połowie i czekać na okazję, by uderzyć po raz drugi. A że rywalem był dość nieporadny w ofensywie Honduras, doczekaliśmy się właśnie takiej kontry. I znów w roli głównej świetny Shaqiri, ale także Inler i Drmić, którzy wyprowadzili całą akcję.



I mała ciekawostka – gole Shaqiriego oznaczają, że w czasie bieżącego mundialu do siatki trafiali już piłkarze noszący na koszulkach wszystkie numery od 2 do 23. Czekamy zatem już tylko na gola zdobytego przez bramkarza.

Mecz mógł nabrać kolorytu na początku drugiej połowy, jednak zapobiegł temu Ricardo Rodriguez. Być może nie tak efektownie, jak Ricardo Costa w meczu Portugalia – USA, jednak tak czy inaczej szwajcarskiemu obrońcy należą się wielkie brawa.


Tymczasem duet Drmić - Shaqiri robił swoje, gdy tylko miał na to szansę. Kolejna asysta 21-letniego napastnika i kolejny gol bohatera wieczoru, który stał się drugim piłkarzem, który ustrzelił w Brazylii hat-trick. To elitarne grono składa się jak dotąd w całości z zawodników Bayernu Monachium.



I kolejna garść ciekawostek – hat-trick Shaqiriego był 50. w historii mistrzostw świata, a sam 22-latek to pierwszy od 60 lat Szwajcar, który zdobył w jednym meczu mundialu trzy gole. Nic zatem dziwnego, że kibice pożegnali go owacjami na stojąco.

Poza bardzo dobrym wynikiem, Helweci mogli nabrać cennego doświadczenia przed meczem 1/8 finału z Argentyną, bo niemal całe spotkanie nastawiali się na organizację gry obronnej i wyprowadzanie kontr. Trzeba powiedzieć, że przed nimi jeszcze trochę pracy, bo Honduranie w drugiej połowie doszli do kilku dobrych sytuacji strzeleckich, jednak brakowało im spokoju pod bramką Benaglio. Na pewno w spotkaniu ze skutecznymi do bólu „Albicelestes” margines błędu będzie znacznie mniejszy.

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Mistrzostwa Świata MŚ 2014 Szwajcaria Honduras
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.