Duch Moyesa wciąż nad United - 0:4 z trzecioligowcem, pierwsze trofeum z głowy!

2 lata temu
Piłkarze trzecioligowego MK Dons okazali się dziś zbyt mocni na Manchester United

Louis van Gaal fatalnie zaczyna swoją przygodę jako trener Manchesteru United. Najpierw zdobył ledwie punkt w pierwszych dwóch meczach ligowych, a dziś pogrzebał szanse na jedno z trofeów.

Manchester w stu procentach zasłużenie przegrał bowiem z występującym w League One (trzeci poziom rozgrywek) Milton Keynes Dons w spotkaniu 2. rundy Capital One Cup. "Czerwone Diabły" odpadły więc z rozgrywek, jeszcze zanim dołączyły do nich najlepsze drużyny Premier League poprzedniego sezonu. Pucharowicze są bowiem zwolnieni z obowiązku gry w drugiej rundzie, a dołączają do rozgrywek w trzeciej.
 
Katami United okazali się: były piłkarz Arsenalu, Benik Afobe, a także żegnany owacją na stojąco William Grigg, napastnik z Irlandii Północnej, który nigdy nie grał wyżej, niż w League One. Obaj zdobyli po dwie bramki, wykorzystując dramatyczne błędy w obronie United. Dość powiedzieć, że Grigga przy pierwszym golu idealnym podaniem obsłużył... Jonny Evans, natomiast przy bramce numer cztery, Afobe przedarł się przez cały trzoysobowy blok obronny "Red Devils".
 
A oto jaki skład posłał dziś w bój Louis van Gaal: de Gea, Keane, James, Evans, Vermijl, Anderson, Janko, Powell, Kagawa, Hernandez, Welbeck. Gdyby to od nas zależało, ci ludzie spędziliby najbliższy tydzień we wspólnym pokoju, oglądając w pętli powtórki tego spotkania. A resztę życia - z dala od Old Trafford. Jedynym, któremu byśmy popuślili, byłby de Gea, który nie zawinił ewidentnie przy żadnej z bramek, a przy co najmniej dwóch padał ofiarą beznadziejnej gry obronnej. Pozostali - bez wymówek. Bez usprawiedliwień. Reprezentantom Anglii, Irlandii Północnej, Japonii, Meksyku czy Brazylii nie przystoi zbierać takich bęcków od trzecioligowca. 
 
ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Manchester United FC MK Dons Anglia Capital One Cup
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.