Transferowa Liga Europy - wzmocnienia i osłabienia rywali Legii

2 lata temu
Yatabare, Waris i Papadopoulos - trzej nowi piłkarze Trabzonsporu. Nie jedyni! | fot. Trabzonspor SK

Koniec transferów w Europie to też czas na spojrzenie w lustro, ale też na kolejnych przeciwników. Kto uszczuplił portfel i sprawił, że należy się obawiać spotkania, a kto napchał sakiewkę kosztem osłabienia zespołu?

Zdecydowaliśmy się spojrzeć na sprawę pod kątem jesiennej gry Legii Warszawa w Lidze Europy. Jak wiemy, mistrzowie Polski zmierzą się z ukraińskim Metalistem Charków, tureckim Trabzonsporem i belgijskim Lokeren. 

Jeżeli kogoś interesują detale - pod tekstem znajdzie grafiki z portalu Transfermarkt, pokazujące wszystkie ruchy transferowe trzech ekip, z którymi Legia zmierzy się w Lidze Europy. Nie wklejamy ich do tekstu z prostej przyczyny - niejedna osoba pozwałaby nas za zepsute klawisze przewijania (ewentualnie rolkę w myszce) przy Trabzonsporze.
 
 METALIST CHARKÓW
 
Ze względu na napiętą sytuację na Ukrainie, mało kto chciał w ogóle do Metalista przychodzić. Klub zasilili więc na zasadzie wypożyczenia dwaj zawodnicy niechciani w Szachtarze Donieck, a jedynym transferem okazał się być prawy pomocnik Denys Kulakov. To jednak gość, który prochu już nie wymyśli. W kadrze zagrał 2 mecze, a ma na karku już 28 lat. Czyli - nawet na reprezentację był "za krótki". 
 
Kimś jednak trzeba było uzupełniać wyrwy, które powstały ze względu na odejście wielu ważnych graczy, którzy nie chcieli narażać swojego życia w Charkowie. Z sytuacji Metalista skorzystał chętnie Szachtar Donieck, pozyskując za 12 milionów euro duet Marlos-Marcio Azevedo. Blisko klubu z Doniecka był także Cleiton Xavier, jednak ostatecznie pozostał on w Metaliście. Z punktu widzenia Legii to zła wiadomość, bo rozgrywający z Brazylii nie schodzi raczej poniżej pewnego poziomu i na jego dokładnośc trener Igor Rakhaev może liczyć co spotkanie. 
 
Kolejnych ponad 15 milionów Metalist zarobił na Alejandro Gómezie, Willianie, Jonathanie Cristaldo, Sebastianie Blanco i Jose Sosie. Większość z nich odmówiła przyjazdu do Charkowa i trenowała bądź z którymś z byłych zespołów, bądź w ojczyźnie. Nie robiono więc problemów z ich odejściem. 
 
Więcej o ucieczkach z Charkowa (tekst sprzed dwumeczu z Ruchem Chorzów) przeczytasz tutaj: http://transfery.info/68991,exodus-z-charkowa-metalist-wcia-faworytem-ale-z-ogromnymi-problemami
 
 TRABZONSPOR SK
 
Numer 23. Od wczoraj kojarzy się nie tylko z filmem z Jimem Carreyem, ale także... z tureckim Trabzonsporem. Na 23 zamknęła się liczba zawodników, którzy zasilili latem rywala Legii wylosowanego z drugiego koszyka. Co ciekawe, niemal 45% sumy Trabzon odzyskał dzięki sprzedaży zawodników, z którymi nie wiązano przyszłości. Najwięcej dołożyły kluby azjatyckie - za Adriana Mierzejewskiego Al-Nasr zapłacił 3,2 miliona euro, a SH Greenland za Paulo Henrique - 4 miliony. Oprócz nich klub zarobił także na Olcanie Adinie (4 miliony euro - Galatasaray), Turgucie Sahinie (250 tysięcy euro - Kayserispor), Barisie Memisie (248 tysięcy euro - Erciyesspor), Abdullahu Karmilu (86 tysięcy euro - Adanaspor) oraz wypożyczonych - Gökhanie Karadenizie (100 tysięcy euro - Antalyaspor) i Canerze Osmanpasie (53 tysiące euro - Erciyesspor).
 
A kogo udało się pozyskać? Najdroższym piłkarzem okazał się wyceniony przez Spartak Moskwa na 6 milionów w europejskiej walucie Majeed Waris. Piłkarz, który znajdował się między innymi na celowniku Evertonu czy Ajaxu należy do największych gwiazd młodego pokolenia w Afryce, a w Rosji imponował skutecznością - w barwach szwedzkiego Hacken został nawet królem strzelców szwedzkiej ligi. W poprzednim sezonie występował wiosną w Valenciennes (9 goli i 5 asyst w 16 meczach!), dokad był wypożyczony ze Spartaka Moskwa (1 gol w 4 spotkaniach).
 
Waris będzie o miejsce na środku ataku rywalizował ze znanym z portugalskich boisk starym lisem, Óscarem Cardozo, a także Mustaphą Yatabare. 28-latkiem który w poprzednim sezonie w barwach 2. najmniej skutecznego zespołu Ligue 1, Guingamp, zdobył aż 11 bramek (prawie 1/3 dorobku EAG), a przy kolejnych 5 asystował.
 
Najbardziej znane nazwiska spośród pozostałych nabytków to choćby:
- uczestnik Ligi Mistrzów w barwach Milanu, Kevin Constant, 
- już bardzo doświadczony i ograny w wielu klubach, choć dopiero 29-letni były gracz Liverpoolu czy Monaco, Carl Medjani,-
- stoper rewelacji mistrzostw świata, reprezentacji Algierii, Essaid Belkalem,
- mający na swoim koncie ponad 70 spotkań w Bundeslidze i kupiony trzy lata temu za 5 milionów euro z Bayernu Mehmet Ekici,
- młodzi i piekielnie utalentowani tureccy skrzydłowi - Yusuf Erdogan, Sefa Yilmaz czy Serdar Gürler.
 
Więcej o rekordowym okienku transferowym Trabzonsporu przeczytasz tutaj: http://transfery.info/69777,rekordowe-okno-transferowe-trabzonsporu
 
 KSC LOKEREN
 
Lokeren plasuje się gdzieś pomiędzy Metalistem a Trabzonsporem. Fundusze belgijskiego klubu nijak się mają do tych, jakimi dysponuje Trabzonspor, ale też sytuacja nie jest tak opłakana jak w Charkowie, dokąd przychodzą tylko piłkarze, który wojna nie jest straszna. Czyli - sami desperaci.
 
Na pewno latem uległa osłabieniu siła rażenia Lokeren, co widać po wynikach w lidze - 6 meczów, 5 bramek strzelonych. Za to ledwie 4 stracone, co nakazuje myśleć, że defensywa ma się dobrze. Znajduje to odzwierciedlenie w transferach, bowiem o ile linia obronna pozostała w niezmienionym składzie, o tyle klub opuścili zawodnicy na wskroś ofensywni.
 
Najbardziej bolesna będzie oczywiście strata sprzedanego za 2,5 milione euro do Qatar FC Hamdiego Harbaoui. Środkowy pomocnik Lokeren słynął z ciągu na bramkę i w 41 meczach poprzedniego sezonu zdobył aż 24 gole! Najgroźniejszy był... jesienią, a więc w okresie, kiedy rozgrywane będą starcia z Legią. Pomiędzy trzecią a dwunastą kolejką Jupiler Pro League zdobył aż 11 bramek w 10 spotkaniach. 
 
Oprócz niego z klubem pożegnał się też Cedric Mitu i Djordje Despotović, jednak ciężko mówić o tym, by obaj mieli jakikolwiek wkład w grę zespołu. Mitu nie zagrał w poprzednim sezonie ani razu, natomiast Despotović - tylko czterokrotnie przywdziewał koszulkę meczową. 
 
Po stronie nowości - mieszanka narodowościowo-kulturowa. Ale czy szczególna wartość dodana? To akurat wątpliwe. Belg Cyriel Dessers to melodia przyszłości, Brazylijczyk Artur Henrique nie należał do podstawowych zawodników nawet w średnim bułgarskim Botewie Płowdiw, podobnie jak Macedończyk Besart Abdulrahimi w Hapoelu Tel Aviv i Senegalczyk Mbaye Leye w Zulte-Waregem. Jedynym wzmocnieniem, które wydaje się nosić znamiona prawdziwie wartościowego jest chyba transfer urodzonego w Kamerunie Belga, Evariste Ngoloka. 25-latek to defensywny pomocnik, jeden z kluczowych piłkarzy OH Leuven w poprzednich rozgrywkach. Na horyzoncie jednak nie widać żadnego gracza, mogącego zastąpić kogoś tak istotnego, jak Harbaoui.
 
***

Wszystkie transfery Metalista Charków (źródło: Transfermarkt):
 


Wszystkie transfery Trabzonsporu (źródło: Transfermarkt; uwaga: dużo przewijania!):



Wszystkie transfery Lokeren (źródło: Transfermarkt):

ŹRÓDŁO
Transfery.info | Transfermarkt
TAGI: Legia Warszawa Metalist Charków Trabzonspor AŞ KSC Lokeren Liga Europejska Polska Turcja Belgia Ukraina
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.