Związek piłkarzy ostrzega przed fałszywymi agentami

2 lata temu
FIFPro to związek zrzeszający zawodowych piłkarzy z całego świata | fot. FIFPro

FIFPro wydał oświadczenie, w którym radzi zawodnikom, aby uważali przy podpisywaniu dokumentów z nieznanymi im agentami.

Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych dostrzegła, że istnieje coraz większy problem z osobami, które podaję się za oficjalnych przedstawicieli klubów piłkarskich lub agencji menadżerskich, a naprawdę nie posiadają żadnych uprawnień do reprezentowania kogokolwiek.  W ostatnich tygodniach podobne oszustwa pojawiły się w kilku miejscach na świecie, ale mają jeden wspólny mianownik –  celem jest wyłudzenie pieniędzy od zawodników.

Jak to wygląda w praktyce?

Zawodnik spotyka osobę, która określa siebie jako „agenta” - może dojść do pierwszej próby kontaktu przez jeden z portali społecznościowych lub mail. Ta osoba przedstawia siebie jako reprezentanta zagranicznego klubu, który jest bardzo zainteresowany podpisaniem kontraktu z piłkarzem. Domniemany agent przedstawia zawodnikowi dokument na papierze firmowym z logiem, na którym są opisane szczegóły transakcji oraz umowa do podpisania. Oferta zazwyczaj jest niezwykle kusząca. Problem w tym, że jest również zupełnie fałszywa.

Tego typu „agenci” zgłaszają się do piłkarzy zazwyczaj pod koniec okienka transferowego, kiedy ci mają mało czasu na zasięgnięcie opinii prawnej i dokładne przejrzenie dokumentu. Poza tym, jeśli już kończy się czas na podpisywanie umów, zawodnik jest tym bardziej skory, aby za wszelką cenę wykorzystać nadarzającą się szansę na duże pieniądze.

Przed podpisaniem kontraktu albo w czasie podróży do klubu na dalsze negocjacje, „agent” prosi swojego „klienta”, aby ten zapłacił mu np. za koszty podróży, pozwolenie na pracę, procedury administracyjne, nieistniejące podatki lub po prostu opłatę za dotychczasową usługę. Ze względu na to, że okienko się powoli zamyka, piłkarz musi się pospieszyć z przelewem. „Agent” utrzymuje, że po wpłynięciu pieniędzy na konto wszelkie procedury będą już załatwione. Takie koszty nigdy nie są szczególnie wygórowane, aby zachować pozór realności.

Po wpłynięciu pieniędzy nic się zazwyczaj nie dzieje. „Agent” albo znika, albo utrzymuje kontakt z „klientem”, aby otrzymać od niego więcej pieniędzy na „nieprzewidziane dodatkowe koszta”.

Podsumowując:

- Domniemany agent nie jest prawdziwym agentem piłkarskim, nie pracuje dla żadnego klubu ani agencji menadżerskiej.

- Nie posiada żadnej prawdziwej oferty z klubu piłkarskiego.

- Chce od zawodnika jedynie wyłudzić pieniądze.

Co wg FIFPro powinni robić piłkarze, by uniknąć tego typu sytuacji?

- W przypadku, kiedy spotyka się obcą osobę podającą się za agenta, powinno się być bardzo ostrożnym. Należy zdobyć od domniemanego menadżera jak najwięcej danych, skontaktować się ze związkiem zawodowych piłkarzy w swoim kraju lub z FIFPro, jeśli takiego stowarzyszenia nie ma w danym państwie. Takie organizacje mają doświadczenie z fałszywymi agentami.

- Nigdy nie przelewać nikomu żadnych pieniędzy. Jeśli jakiś klub naprawdę chce ściągnąć do siebie zawodnika, to zawsze pokryje koszty początkowe oraz zapłaci za pozwolenie na pracę.

ŹRÓDŁO
FIFPro
TAGI: FIFPro
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.