Prezydent albańskiego związku: To polityczny kompromis, a nie właściwa decyzja

2 lata temu
Albania liczy na zmianę decyzji | Fot. Federata Shqiptare e Futbollit

Albania zamierza odwołać się od kary nałożonej przez UEFA, ponieważ uważa ją za niesprawiedliwą i niemającą nic wspólnego ze sportem.

Armand Duka powiedział w piątek, że przyznanie Serbii walkowera i nałożenie na jego zespół kary pieniężnej w wysokości 100 tysięcy euro jest wysoce krzywdzące.

- To polityczny kompromis, a nie właściwa decyzja. Wedle wszystkich potwierdzonych faktów nie zasługiwaliśmy na utratę punktów w ten sposób. To my byliśmy stroną, która ucierpiała. Do tego nie odmówiliśmy dalszej gry i poza tym nie dostaliśmy żadnej innej opcji dokończenia meczu. Z resztą boisko nie nadawało się do tego, to było pole bitwy - powiedział prezydent Albańskiego Związku Piłki Nożnej.

Nieco inny opis tej sytuacji prezentuje UEFA, która uważa, że Albania odmówiła wznowienia spotkania przy pustych trybunach.

- To nie prawda. W żadnym raporcie nie ma słowa o tym, że nie chcieliśmy kontynuować gry po wyprowadzeniu ludzi ze stadionu. Nikt nam takiego rozwiązania nie zaproponował - stwierdził Duka.

Ponadto prezydent albańskiego związku podkreślił, że warunki panujące na obiekcie od początku były trudne, a potem uległy znacznemu pogorszeniu po pojawieniu się drona z flagą.

- Wszyscy nasi piłkarze zostali kompletnie rozbici psychicznie. W dodatku pięciu z nich podczas zbiegania do tunelu odniosło rany. Nawet oficer ds. bezpieczeństwa UEFA napisał w swoim raporcie, że w Belgradzie nie było bezpiecznie, aby rozegrać mecz piłki nożnej - powiedział Duka.

- Spodziewaliśmy się przyznania walkowera na naszą korzyść. Udaliśmy się do Serbii, aby zagrać mecz, a na koniec na boisku pojawili się chuligani tacy jak Ivan Bogdanow, którzy nie powinni mieć wstępu na obiekty sportowe. Między innymi z tego powodu zdecydowaliśmy odwołać się od decyzji UEFA, a jeśli będzie to konieczne to pójdziemy do CAS. Nie robimy tego tylko dla przyznania nam trzech punktów, ale także dla dobra całego futbolu. Nie możemy pozwolić, aby nasz sport znalazł się w rękach takich ludzi jak Bogdanow - dodał prezydent albańskiego związku.

Warto również dodać, że z wymierzoną karą nie zgadzają się także Serbowie, którzy uważają ją za wewnętrznie sprzeczną i przypomnieli, że w 2010 roku w związku z incydentami podczas spotkania w Genui to oni ponieśli konsekwencje, a nie organizator spotkania - Włochy.

ŹRÓDŁO
The Guardian
TAGI: Armand Duka Albania Serbia Euro 2016
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.