Kapitan Parmy: Nigdy nie widziałem tak strasznej sytuacji w piłce

2 lata temu Kapitan Parmy: Nigdy nie widziałem tak strasznej sytuacji w piłce

Parma w wyniku fatalnego zarządzania stanęła na skraju bankructwa. W najbliższych dniach zdecyduje się dalszy los klubu. Na temat sprawy bardzo szczerze na łamach "La Gazzetta dello Sport" wypowiedział się Alessandro Lucarelli, kapitan zespołu.

- Rzeczy dziwnie się układały w ostatnich dwóch latach. Klub zawsze płacił nam pensje ostatniego dnia. To wzbudziło nasze podejrzenia.

- W listopadzie były prezydent Tommaso Ghirardi wszedł do szatni i powiedział, że nie przelano naszych pensji, gdyż trwały negocjacje w sprawie sprzedaży klubu Rezartowi Taciemu, ale nie poszły one dobrze. Odpowiedzieliśmy, że on był prezydentem i powinien zapłacić, ale usłyszeliśmy, że Ghirardi nie włoży w Parmę choćby euro więcej. W tym momencie atmosfera stała się raczej gęsta, powiedziano wiele mocnych słów. Poczuliśmy się zdradzeni i wkręceni.

- Nigdy nie widziałem Taciego. Kontaktowaliśmy się jedynie z prezydentem Kodrą. Muszę przyznać, że w tym absurdalnym czasie właśnie on był jedyną osobą, która nie składała obietnic. Po prostu powiedział, że klub jest w poważnych problemach finansowych i nie wie, kiedy będzie mógł nam zapłacić.

- Manenti błyskawicznie złożył wielkie obietnice. Pokazał nam papiery z banku, poświadczające, że jest w stanie zainwestować w Parmę 100 milionów euro. Zostaliśmy uspokojeni, to była naprawdę duża kwota. Potem jednak sytuacja się powtarzała każdego dnia. "Poczekajcie dzień lub dwa", mówił. Do tej pory nie zobaczyliśmy nawet jednego euro.

- Doprowadzenie do upadku klubu pociągnie za sobą ponad 200 rodzin pracujących dla Parmy. Nie myślę o zawodnikach, ale tych, których zarobki to 1 000 euro miesięcznie. Czujemy odpowiedzialność na ramionach.

- Czas jednak płynie. Pracujemy ze związkiem piłkarzy, FIGC [włoska federacja - przyp. red.], urzędami. Rozpoczynamy procedury prowadzące do bankructwa. Musimy przyśpieszyć ten proces, żeby chociaż zachować status klubu [włoska federacja chce zagwarantować Parmie prawo gry w Serie B, a dla nowego właściciela "start od zera" - przyp. red.]

- Nigdy wcześniej nie widziałem takiej strasznej sytuacji w piłce. Działacze Serie A i federacja muszą się czuć bardzo odpowiedzialni, skoro spotkali się z nami dopiero w piątek. Gdzie byli wcześniej? Dlaczego pozwolono Parmie zarejestrować prawie 200 zawodników? Dlaczego dwukrotnie dopuszczono do sprzedaży klubu za jedno euro? Niezrozumiałe. Tutaj instytucje nie dbają o nikogo.

- Pokazaliśmy swój profesjonalizm, odbierając punkty Romie.Obroniliśmy naszą godność. Od 15 listopada nikt nie dyskutuje o piłce w szatni. Musimy jakoś próbować się przygotować w takich warunkach.

- Kto jest winny? Ghirardi. Po zmianie właściciela powiedział nam "Podziękujecie mi, że sprzedałem klub Taciemu". Tak, każdy jest bardzo wdzięczny... Pytam, jak instytucje mogą pozwolić firmie z kapitałem 1000 euro czy 7 500 euro kupić klub Serie A? Jaka jest wiarygodność włoskiej piłki na świecie? W Parmie zostaliśmy świnkami morskimi, ale teraz chcemy sprawić, żeby sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła. Przepisy muszą się zmienić.

- Niezależnie od wszystkiego, jestem gotowy zostać w Parmie nawet w amatorskiej lidze i dalej pełnić rolę kapitana. Parma jest częścią mnie.

***

Lucarelli w Parmie gra od 2008 roku.
ŹRÓDŁO
La Gazzetta dello Sport | Football Italia
TAGI: Alessandro Lucarelli Parma FC Włochy
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.