Rodgers wezwany na dywanik

2 lata temu Rodgers wezwany na dywanik

Brendan Rodgers będzie się musiał tłumaczyć właścicielom Liverpoolu ze słabego sezonu w wykonaniu jego drużyny.

Po sezonie, w którym Liverpool bił się praktycznie do końca z Manchesterem City o mistrzostwo Anglii, przyszedł słaby okres w wykonaniu "The Reds". Odszedł Luis Suárez, przez większą cześć sezonu kontuzjowany był Daniel Sturridge, a reszta piłkarzy grała poniżej oczekiwań. Liverpool nie tylko nie obronił wicemistrzostwa, ale nawet nie znalazł się na miejscu gwarantującym grę w Lidze Mistrzów. W dodatku kolejny ważny piłkarz chce odejść.

Kiepski sezon zmusił właścicieli klubu, amerykańską firmę Fenway Sports Group, do podjęcia pewnych kroków. Zamierzają wezwać na spotkanie menadżera Brendana Rodgersa, aby ten wytłumaczył im się z tego, dlaczego gra drużyny, mimo wydania ponad 100 milionów funtów na transfery, nie doprowadziła Liverpoolu do Champions League. Irlandczyk będzie musiał udowodnić, że jest właściwym człowiekiem do prowadzenia klubu i tym razem nie wystarczy 180-stronicowa wizja, w tej chwili potrzebny jest krótki i zwięzły plan działania. 

Ograniczenie "Financial Fair Play" nie jest dobrą wiadomością dla czerwonej części Merseyside, takie kluby jak Liverpool, czyli bez wielkich pokładów finansowych, mogę mieć duży problem w rywalizacji z najbogatszymi. 

Być może ratunkiem dla tego wciąż najbardziej utytułowanego klubu w Anglii jest zmiana menadżera. Co prawda dziennikarze, którzy są blisko klubu zapewniają, że właściciele nie mają w tej chwili intencji zwalniania Rodgersa, jednak między wierszami "puszczają nam oko". Wydaje się, że jeżeli tylko znajdzie się ktoś z górnej trenerskiej półki, kto zgodzi się na pracę na Anfield, to ją dostanie, a Brendan Rodgers będzie musiał wdrażać swoje idee gdzie indziej.

ŹRÓDŁO
The Times | The Telegraph | Transfery.info
TAGI: Brendan Rodgers Liverpool FC Anglia
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.