Rozczarowująca ostatnia niedziela Berga

rok temu Rozczarowująca ostatnia niedziela Berga
fot. Piotr Kucza - FotoPYK

Miał być dobry mecz Legii Warszawa i godne pożegnanie Henninga Berga, wyszło z tego typowe spotkanie ligowe zakończone podziałem punktów. W Zabrzu radość, w Warszawie rozczarowanie i pożegnanie Norweskiego szkoleniowca.

Za oknem piękna polska jesień i w takich warunkach przyszło grać piłkarzom Górnika Zabrze oraz Legii Warszawa. Wicemistrzowie Polski z wielkimi nadziejami przyjechali na Górny Śląsk, aby w końcu zakończyć złą serię dwóch meczów bez zwycięstwa oraz godnie pożegnać Henninga Berga. Norweski szkoleniowiec jutro przestanie być opiekunem warszawskiego zespołu i chciał z podniesioną głową opuścić stolicę Polski. W dodatku legioniści ostatnimi czasy upodobali sobie Zabrze, gdzie ostatni raz doznali smaku porażki jeszcze za kadencji Macieja Skorży.

„Gollob” wraca do obrony

Dodatkowym atutem legionistów był powrót do formacji defensywnej Michała Pazdana, który wystąpił od pierwszej minuty obok kapitana zespołu – Jakuba Rzeźniczaka. Były obrońca Jagiellonii Białystok zagrał już w czwartkowym spotkaniu Ligi Europy przeciwko Napoli, ale wtedy trener Berg urodzonego w Krakowie defensora ustawił w drugiej linii.

Michał Pazdan to obok Nemanji Nikolicia najlepszy letni transfer Legii i jeden z czołowych zawodników zespołu. Węgier strzela bramki, Dominik Furman rządzi w środkowej strefie boiska, Kuciak strzeże dostępu do bramki, a za szeregi obronne odpowiada „Pazdek”. Bez niego drużyna Berga ma ogromne problemy z grą w defensywie i często traci punkty.

Stałe fragmenty gry vs Nemanja Nikolić

Odkąd w Górniku Zabrze władze nad drużyną przejął Leszek Ojrzyński zabrzanie zaczęli regularnie zdobywać punkty. Były trener m.in. Podbeskidzia i Korony Kielce najpierw uporządkował grę obronną, by później popracować nad stałymi fragmentami gry. W ten sposób pada najwięcej goli w Ekstraklasie, a przykład Atletico Madryt pokazuje, że warto stawiać na ten element.

Właśnie po dośrodkowaniach ze stojącej piłki bramki zdobyli piłkarze Górnika. Aleksander Kwiek świetnie wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie najpierw Szeweluchin pokonał Kuciaka, a w 31. minucie Radosław Sobolewski na raty umieścił piłkę w siatce gości.

Podopieczni Henninga Berga w pierwszej połowie mieli ogromne problemy z przedostaniem się pod bramkę Grzegorza Kasprzika. Piłkarze Górnika ustawieni w formacji 1-5-2-3 umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki, a środkowi pomocnicy odbierali piłkę, która natychmiast wędrowała pod pole karne Legii. Jednak w kolejny raz swoją klasę pokazał Nemanja Nikolić. Węgierski napastnik najpierw pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Łukaszu Broziu, a w 40. minucie wykorzystał dokładne podanie Jakuba Rzeźniczaka i niesygnalizowanym strzałem pokonał Kasprzika. Napastnik Legii może w tej sytuacji mówić o wielkim szczęściu, bo w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej.

Nieudana pogoń Legii

Po świetnej pierwszej połowie dużo obiecywaliśmy sobie po drugiej części spotkania. Tempo i zaangażowanie, z jakim piłkarze Ojrzyńskiego rozpoczęli mecz spowodowały, że w ostatnich trzech kwadransach gospodarze oddali inicjatywę legionistom, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. Przewaga na boisku niewiele dała, bo piłkarze Henninga Berga nie przejawiali większych chęci do wygrania w tym spotkaniu i druga połowa była nudna jak flaki z olejem.

Najbardziej aktywny w drużynie Legii był Henning Berg, który jeszcze przed przerwą zmienił fatalnie grającego Michała Kucharczyka, a w drugiej połowie wprowadził jeszcze Ondreja Dudę i Stojana Vranjesa. Słowacki rozgrywający wniósł trochę ożywienia w szeregi gości, a przy odrobinie szczęścia mógł stać się bohaterem spotkania.

Legionistom nie udało się ostatecznie strzelić zwycięskiej bramki i mecz w Zabrzu zakończył się remisem. Zdobyty punkt utrzymuje Legię na trzecim miejscu w tabeli, ale strata do liderującego Piasta wzrosła do dziesięciu punktów. W meczu z Górnikiem piłkarzom wicemistrzów Polski nie udało się godnie pożegnać Henninga Berga, który jutro pożegna się z warszawskim zespołem. Norweski szkoleniowiec nie będzie miło wspominał swojej ostatniej niedzieli na polskiej ziemi, ale teraz wszystkie kłopoty Legii spadną na barki nowego trenera, który już dziś zameldował się w naszym kraju.

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Górnik Zabrze Legia Warszawa Ekstraklasa Henning Berg Nemanja Nikolić Norwegia Polska Trenerzy Węgry
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.