Morata: Nigdy tego nie powiedziałem

rok temu Morata: Nigdy tego nie powiedziałem
fot. Juventus FC

Napastnik Juventusu, Álvaro Morata, udzielił obszernego wywiadu dziennikowi "La Gazzetta dello Sport".

Na początku Hiszpan został zapytany o zbliżający się mecz między "Starą Damą", a Milanem, w którego bramce stoi 16-letni Gianluigi Donnarumma.

- Mecz z Milanem jest jak finał, dzięki któremu możemy wzmocnić naszą pozycję w tabeli. To nasze "El Clasico". Gra przeciwko tak młodemu bramkarzowi nie zdarza się codziennie, ale kiedy już ma to miejsce, taki golkiper zachowuje się, jakby miał 15 lat więcej. Mam nadzieję, że Gianluigi ma przed sobą długą i wspaniałą karierę, ale po meczu z nami.

Morata wypowiedział się także o sytuacji "Bianconerich" w tabeli Serie A. Mistrzowie Włoch znajdują się na siódmym miejscu.

- Ostatnio znów udaje nam się wygrywać i gramy lepiej. Naszym celem jest zdobycie jak najwięcej punktów przed przerwą świąteczną i kwalifikacja do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Patrząc na włoskie realia, nie jesteśmy tak daleko od lidera. W innych ligach dziewięć punktów mogłoby oznaczać koniec walki, ale w Serie A każdy może przegrać z każdym. Jestem pewien, że wrócimy na szczyt. Fani byli cierpliwi, gdy nam nie szło za dobrze i teraz musimy spłacić dług.

- Wróciliśmy do bycia Juventusem, znów czujemy głód zwycięstw i wzbudzamy strach wśród naszych rywali. Problemy są czymś nieuniknionym przy tak wielu zmianach, ale atmosfera w szatni pozostaje taka sama, nasi kapitanowie są tu od wielu lat. Musimy pokazać nowym kolegom, co to znaczy być w "Juve".

Były napastnik Realu wyrównał rekord Alessandro Del Piero strzelając gole w pięciu meczach Ligi Mistrzów z rzędu, ale ma problemy ze zdobywaniem bramek w lidze. Jak tłumaczy się ze swojej słabszej dyspozycji na krajowym podwórku reprezentant Hiszpanii?

- Szczerze, nie byłem w pełni gotowy mentalnie. Przez różne czynniki brakuje mi konsekwencji na boisku, nie byłem w stanie zagrać meczu w pełnym wymiarze czasowym. Teraz pod względem psychiki czuję się świetnie i gwarantuję, że niedługo zobaczycie to na murawie.

Według hiszpańskiej prasy, Morata miał być nieszczęśliwy w Turynie ze względu na taktykę stosowaną przez trenera Allegriego i zastanawiał się nad powrotem do Realu. Prawda okazuje się być zupełnie inna.

- Dobrze, że mogę wyjaśnić kilka spraw... Zawsze gdy gram, jestem szczęśliwy, niezależnie od pozycji. Nigdy nie powiedziałem, że nie lubię grać na skrzydle, po prostu jest to bardziej wymagające, bo trudniej stamtąd strzelać. Stawiam sobie za cel trofea drużynowe, a nie tabele strzelców. Jaki jest sens w zdobyciu 25 bramek, jeśli twój zespół nic nie wygrał? Kiedy napastnik nie strzela goli jest krytykowany, ale jeśli ktoś powiedziałby mi, że mogę wygrać Scudetto, lecz nie zdobędę już w tym sezonie bramki, wziąłbym mistrzostwo bez wahania.

- Co do plotek o powrocie do Realu, nie zwracam na nie uwagi. Interesuje mnie tylko zdobywanie pucharów z Juventusem i regularna gra, to co mówią ludzie nie jest moim problemem. Wiem, że wciąż muszę się poprawiać, że nie gram tak jak w poprzednim sezonie. Muszę odnaleźć formę, na szczęście mam dopiero 23 lata i nadal zostało mi dużo czasu na rozwój. Jestem szczęśliwy w "Juve" i nie myślę o innych klubach. Z resztą, nikt z Realu się ze mną nie kontaktował.

ŹRÓDŁO
La Gazzetta dello Sport
TAGI: Włochy Hiszpania Juventus FC Real Madryt CF Álvaro Borja Morata Martín
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.