Szalona inauguracja stadionu w Niecieczy! Najlepszy mecz Ekstraklasy w tym sezonie

rok temu Szalona inauguracja stadionu w Niecieczy! Najlepszy mecz Ekstraklasy w tym sezonie
fot. Aleksandra Sieczka

Osiem goli, mnóstwo akcji, kapitalny Jakub Szmatuła i zadowolony właściciel "Słoników". Pojedynek Termaliki z Piastem był po prostu ZNAKOMITY!

Historia Ekstraklasy tworzy się na naszych oczach. Pierwszy mecz na przebudowanym obiekcie w Niecieczy to widowisko godne inauguracji każdego stadionu, a żeby tego było mało pojawiła się wręcz symboliczna sfera dla całego, obecnego sezonu.

Podopieczni Piotra Mandrysza gwarantują mecze pełne bramek i niesamowitych wrażeń. Ta ekipa ma swoje wady - brak wielkich nazwisk, niefrasobliwość w obronie i częsta nieskuteczność przykrywają świetnym rozgrywaniem stałych fragmentów gry i siłą kolektywu. To właśnie po rzutach różnych "Słonie" stworzyły sobie okazję, które zostały zamienione na bramki. Gdyby tylko udało się skutecznie zamurować tyły, beniaminek biłby się pewnie o czołową "ósemkę". Poprawy wymaga krycie rywali stojących w okolicach "szesnastki" przy stałych fragmentach gry oraz rażący brak wykończenia, którego popis mógł podziwiać każdy, kto zdecydował się spędzić piątek z Ekstraklasą. Wystarczy wspomnieć zmasowany atak Kędziory i Drozdowicza, który zakończył się fatalnym pudłem.

Piast szybko rozpoczął festiwal strzelecki, kiedy to po fantastycznym podaniu Mateusza Maka, świetnym strzałem popisał się Kornel Osyra. Były zawodnik GKS-u Bełchatów powrócił już do formy sprzed kontuzji i imponuje swoją techniką. Tak dysponowany zawodnik może bardzo przydać się Radoslavovi Latalowi, szczególnie na wiosnę. Przy tej bramce było widać, że zawodnicy Mandrysza nie odrobili lekcji z pojedynku Piasta z Jagiellonią, kiedy to obrońcy również nie upilnowali młodego zawodnika. Mraz i Osyra to najskuteczniejsze boki obrony w Ekstraklasie, swoimi statystykami zawstydzają niejednego skrzydłowego.

Termalica obnażyła jednak wady ustawienia gości, którzy wyszli na mecz trzema środkowymi obrońcami. Wydaje się, że wariant wahadłowych defensorów nie funkcjonował dzisiaj tak, jak powinien. Choć obronne flanki były niezrównane w akcjach ofensywnych, to brakowało im koncentracji w obliczu kontrataków gospodarzy. Za świetną postawę należy wyróżnić Jakuba Szmatułę, który obronił rzut karny i zaliczył parę efektownych interwencji. Bez niego Piast wyjechałby z powiatu tarnowskiego z sporym workiem goli. Nowe boisko w Ekstraklasie podziałało na Josipa Barsicia, który dziś był znacznie bardziej widoczny niż Martin Nespor. Czech obudził się jednak w drugiej połowie, kiedy to w 49. minucie strzelił czwartą bramkę dla przyjezdnych. To jednak "Słonie" dominowały w drugiej części spotkania, imponując siłą kontrataków i dokładnością w rozegraniu. Tak nie gra nawet Legia, która w ostatnim czasie ma długie momenty kompletnej "teorii chaosu" polegającej na niedokładności w co drugim podaniu.

To był prawdziwy radosny futbol, którzy przyćmił nieco komercyjny i w opinii wielu - przaśny charakter małego podtarnowskiego klubu. Wuwuzele i skoczne przyśpiewki mało pasują do tego, co znamy z pozostałych ekstraklasowych aren, ale dziś przypadkowy kibic z zagranicy, który włączył Eurosport mógł zobaczyć mecz na naprawdę wysokim poziomie, trzymający w napięciu i pełen efektownych goli. Do tej pory reklamówką Ekstraklasy była słynna bramka Wisły z meczu przeciwko Lechii, od dziś jest to pojedynek Termaliki z Piastem!

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Termalica Bruk-Bet Nieciecza KS Piast Gliwice Ekstraklasa Polska
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.