Młodość przegrywa z doświadczeniem. Murawski daje zwycięstwo nad wiślacką składanką

rok temu Młodość przegrywa z doświadczeniem. Murawski daje zwycięstwo nad wiślacką składanką
fot. Aleksandra Sieczka

Smutno i nudno kończy rok ekipa Wisły Kraków. Dzisiejszy skład, z przymusu złożony z młodzieżowców, doznał kolejnej porażki.

Cywka na lewej obronie, na prawej Bartosz, w środku Kujawa, na skrzydle Kuczak, ławka - Witek i Mordec. Skład Wisły przypominał zdziesiątkowany w bojach pułk, który staje do ostatniej bitwy w wielkiej wojnie. Tą wojną była kolejna runda jesienna, po której humory kibiców są mizerne. Zmiana trenera, plaga kontuzji, zmniejszająca się frekwencja. Tak wygląda dawna krajowa potęga, której upadek rozpoczął się dziesięć lat temu. Ostatni tekst Leszka Milewskiego na Weszło, który przedstawiał wizję, co by było, gdyby Mike Riley uznał bramkę Marka Penksy w meczu eliminacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem, świetnie podkreślił wagę jednej decyzji arbitra na losy klubu. Do tego artykułu nawiązywał też komentujący dzisiejszy mecz Tomasz Smokowski, ale Grzegorz Mielcarski (w tamtych czasach dyrektor sportowy Wisły) niezbyt chciał podejmować trudny temat.

Jak trwoga, to do młodych

Rzeczywistość jest taka, że młodzieżowcy w Wiśle nie są traktowani jak przyszłe gwiazdy, ale jako koło ratunkowe. W sytuacji, kiedy kartki i urazy dziesiątkują podstawowy skład, wtedy przypomina się o drużynie rezerw. I znów - nawiązując do tekstu Milewskiego - co by było, gdyby Bogusław Cupiał zainwestował przed laty pieniądze w akademię? W jakim miejscu znajdują się piłkarze, którzy w 2014 roku wygrali Centralną Ligę Juniorów, demolując Cracovię 10:0? Tomasz Zając nie łapie się do składu Korony, a Żemło, Kuczak czy Mordec są wyborem ostatniej szansy? Ciężko powiedzieć coś o młodych piłkarzach, którzy grali dziś pierwsze poważne spotkanie. Dobrze prezentował się Bartosz, ale on zagrał już w ostatnich spotkaniach, co pomogło mu nabrać spokoju. 

Ciężko napisać coś o dzisiejszym pojedynku. Jego poziom był bardzo niski, rzekłbym - była to typowa kopanina, w której Wisła walczyła o przetrwanie, a goście o dodatkowy dzień urlopu. Taka motywacja od trenera Michniewicza podziałała najbardziej na Rafała Murawskiego, który praktycznie sam wypracował jedyną bramkę. Doświadczenie wielokrotnego reprezentanta Polski wygrało ze wiślacką składanką. Uwzględniając jednak potencjał kadrowy, Wisła radziła sobie dziś lepiej niż Pogoń. No, może poza jednym zawodnikiem.

Denis Pomyłka

Błędne decyzje, niecelne strzały, straty i brak zaangażowania w grę - tak wyglądał dzisiejszy występ Denisa Popovicia. Kiedy Słoweniec latem przychodził do Wisły z pierwszoligowej Olimpii Grudziądz, wielu obwieściło triumf krakowskiego skautingu. Oto na Reymonta trafił piłkarz ograny w Polsce, tani w utrzymaniu, lepszy w defensywie niż Semir Stilić.  Rzeczywistość? Po pół roku każdy kibic "Białej Gwiazdy" marzy o powrocie Bośniaka, a Popović powinien wracać tam, skąd przyszedł. Może nie byłoby to takie złe rozwiązanie? Olimpia znajduje się w strefie spadkowej I ligi, a pomocnik na pewno przydałby się trenerowi "Biało-Zielonych" Jackowi Paszulewiczowi. Tylko kto wtedy grałby w Wiśle?

Wyciągniemy wnioski

Dzisiejszy "materiał do analiz", czyli pokaz futbolu na niskim poziomie, rzeczywiście może zachęci działaczy obu klubów do "wyciągnięcia wniosków". Pogoń wygrała ostatnie cztery mecze, pokazała dobrą skuteczność, ale zespół Michniewicza gra ostatnio bez polotu, licząc na błędy rywala. Próby szarpnięcia wykonuje jedynie Marcin Listkowski (radzący też sobie w defensywie) ale to nieco za mało. Czyżby znów miał ziścić się plan "wskakujemy do ósemki i odpuszczamy siedem ostatnich meczów?". Kibice w Szczecinie proszą o więcej!

W Krakowie trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski. Tu trzeba działać i dzwonić do Cupiała, pytając, co on dalej zamierza zrobić ze swoją "Wisełką". Czy największych dobrodziej w historii polskiego futbolu, który przywrócił blask "Białej Gwiazdy" i dał nam, polskim kibicom, wiele emocji związanych z występami w europejskich pucharach, zrobi jej ostatnią przysługę i odda ją w dobre ręce? Może jeszcze uda się zrealizować jego sen o potędze?

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Wisła Kraków Pogoń Szczecin Ekstraklasa Polska
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.