Prosto z Gruzji o nowym legioniście: Cierpliwy chłopak, który uwielbia trenować

2 lata temu Prosto z Gruzji o nowym legioniście: Cierpliwy chłopak, który uwielbia trenować
fot. FotoPyk

Waleri Kazaiszwili nie zadebiutował jeszcze w Legii Warszawa, ale pewnie lada moment pokaże nam, na co go stać. Póki co, porozmawialiśmy na jego temat z Niką Kuprashwilim.

Kuprashwili jest wielkim fanem rodzimego futbolu i uważnie śledzi poczynania gruzińskich zawodników za granicą, prowadząc m.in. stronę „Georgian Football & Footballer” na Facebooku. Czy wypożyczenie 23-latka z Vitesse do Warszawy go zdziwiło?

- Legia to wielki klub. Ma piękne tradycje i świetnych kibiców. Gdybyśmy mieli porównywać, pewnie jest lepsza od Vitesse. Patrząc na całą ligę, wyższy poziom cały czas prezentują kluby z Eredivisie, ale gra w nowym kraju będzie dla niego dobrym doświadczeniem. Zwłaszcza występy w Lidze Mistrzów.


- Vako opuścił Gruzję w młodym wieku. Miał 18 lat. Gdyby tak sięgnąć pamięcią do jego występów w kadrach młodzieżowych i porównać z obecnymi, trzeba przyznać, że bardzo się w Holandii rozwinął. Nie bez znaczenia był fakt, że spotkał tam dwóch rodaków - Kashię, który jest teraz kapitanem Vitesse i Chanturię. Ten drugi do pewnego momentu uznawany był za o wiele większy talent od Vako. Przebywał nawet w Barcelonie. Urodzony w Ozurgeti zawodnik, dzięki cierpliwości, zamiłowaniu do treningów i ciężkiej pracy, go jednak „przeskoczył”. Stał się lepszy - mówi nasz rozmówca.




Z czasem Kazaiszwili znaczył w Vitesse coraz więcej. Dwa poprzednie sezony w jego wykonaniu to dziewięć ligowych trafień i pięć asyst oraz 10 goli i trzy asysty.

- Nie ma co ukrywać, że umiejętności strzeleckie są jego największą zaletą. Vako potrafi strzelać piękne gole z dystansu. Co najważniejsze - robi to obiema nogami. Mógłby za to popracować nad szybkością. Myślę, że powinien zgubić kilka kilogramów. Wtedy będzie jeszcze groźniejszy - przyznaje Kuprashwili i dodaje: - Poza boiskiem to bardzo miły i spokojny chłopak. Nie sprawia żadnych problemów. Jeśli dalej będzie tak pracował, jeszcze dużo osiągnie.

Cały czas nie wiadomo, w jakiej dokładnie roli widzi go na boisku Besnik Hasi. 23-latek jest dość wszechstronnym zawodnikiem. W Arnhem występował najczęściej jako „dziesiątka”, ale równie dobrze może też grać na skrzydłach, w ataku i niżej w pomocy.

- Mam nadzieję, że będzie wykorzystywany jako ofensywny pomocnik, a nie napastnik. To wtedy jest zdecydowanie bardziej wydajny i strzela więcej goli. Wtedy powinien być jednym z najlepszych strzelców w Ekstraklasie - mówi nasz rozmówca.



Po ogłoszeniu jego wypożyczenia do Legii, w zasadzie wszędzie można było przeczytać, że do Warszawy trafił jeden z największych gruzińskich talentów. - I tak faktycznie jest. On, Ananidze, Okriashwili. Cały czas bardzo dużo się po nich spodziewamy. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o Kinkladze. To był jeden z największych talentów w historii gruzińskiej piłki. Mógł zrobić o wiele większą karierę, ale nie lubił ciężko pracować. Zupełnie inaczej było na przykład z Kaladze czy Kobiaszwilim. Obaj byli wielkimi profesjonalistami i mam nadzieję, że Vako zawsze będzie szedł ich drogą - przyznaje Kuprashwili.

Pierwszy z nich rozegrał w kadrze 83 spotkania, drugi 100. Kazaiszwili ma ich na razie na koncie 15. Strzelił trzy gole - Malcie, Szkocji i Gibraltarowi. W czerwcu zeszłego roku zagrał w spotkaniu z reprezentacją Polski.

- Z najlepszej strony pokazał się jednak z Niemcami. Niestety w kadrze też czasami robi się z niego napastnika, co nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem - kończy Gruzin.  



ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Waleri Kazaiszwili Legia Warszawa Gruzja Polska Vitesse Arnhem Wywiad Holandia
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.