Lechia Gdańsk: Wreszcie zgodnie z oczekiwaniami

12 miesięcy temu Lechia Gdańsk: Wreszcie zgodnie z oczekiwaniami
fot. Aleksandra Sieczka

Lechia Gdańsk w końcu po kilku latach sporych aspiracji i bolesnych rozczarowań jest na najlepszej drodze by wybić się z ligowej szarzyzny i zawitać na arenę międzynarodową.

Lechia to zespół przypominający Polonię Warszawa, której szefował Józef Wojciechowski oraz Lecha Poznań sprzed dekady. Wszystkie te ekipy wyznaczały sobie przez kilka sezonów wysokie cele – walkę o mistrzostwo i start w europejskich pucharach. Wszędzie przeprowadzano spektakularne transfery, budzące podziw klubów z absolutnego topu ligowej czołówki. Jak skończyły „Czarne Koszule” wiemy wszyscy. Lech Poznań zdołał ugruntować swoją pozycję i po kilku latach stał się najsilniejszym obok Legii polskim klubem. W Gdańsku od momentu przejęcia klubu z rąk Kuchara przez niemiecki kapitał, reprezentowany przez Adama Mandziarę, zmieniło się niemal wszystko. Przez kilka miesięcy wypełnione pociągi nowymi graczami nadciągały do Trójmiasta. Zaraz po nich Pomorze opuszczały te z piłkarzami, którzy do nowej Lechii nie pasowali lub przestawali pasować. Przez klub przetoczyła się wielka rewolucja, która dopiero po kilkunastu miesiącach zaczyna przynosić efekty.

 Transfery? Perspektywiczni wymieszani z niepotrzebnymi

Letnie okienko transferowe w Lechii było niezwykle spokojne. Wolski,  Vitória, Gamakov i Nunes – to czwórka graczy, którzy uzupełnili kadrę pierwszego zespołu Lechii. W wymiernym stopniu tylko pierwszy i ostatni zawodnik z wymienionego grona miał udział w sukcesach gdańszczan. Rafał Wolski zaliczył w 18 występach 2 bramki i 3 asysty. Wynik solidny, chociaż patrząc z perspektywy poprzedniej rundy, którą rozgrywający zaliczył w Wiśle Kraków to trzeba powiedzieć obiektywnie, że statystyki z tego sezonu i ogólna postawa zawodnika nikogo na kolana nie może powalać. Spośród nowo pozyskanych tylko Nunes występował w zakończonej rundzie w miarę regularnie. I jak na 20-latka pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, z pewnością będąc dobrą inwestycją na przyszłość. Niczym pozytywnym za to nie wyróżnili się Gamakov i Vitória, co w myśl polityki transferowej zespołu z Pomorza szybko powinno skończyć się zakończeniem przygody z Lechią.

 Amerykańska konsekwencja i tworzący się team spirit

Jeśli chciałoby się wskazać jednego człowieka, któremu klub z Gdańska zawdzięcza wysoką pozycje w tabeli Lotto Ekstraklasy to z czystym sumieniem należy zdecydować się na trenera Piotra Nowaka. Szkoleniowca, który potrafił radzić sobie z najliczniejszą w całej lidze kadrą, w której wielu uznanych zawodników często nie mieściło się nawet na ławce rezerwowych. Co więcej, trenera potrafiącego obudzić w graczach wielkie możliwości, a nade wszystko twórcę dojrzałej drużyny. Patrząc na Lechię bez trudu można dostrzec  zbiorowość, która mimo dysproporcji wieku, różnorodności charakterów i wielości językowej potrafi stanowić grupę, gdzie każdy gotowy jest poświęcać się i oddawać zdrowie dla dobra wspólnego.

Wyróżnikiem pracy Piotra Nowaka jest również jego pełna determinacji konsekwencja w swojej pracy. Dzięki takiemu podejściu Lechia coraz lepiej wygląda w ustawieniu z trzema obrońcami. Szkoleniowiec nie wahał się również obdarzać zaufaniem piłkarzy, których wielu dawno skreśliło. Do tego grona włączyć można chociażby Grzegorza Kuświka. Wprawdzie były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów nie grzeszy skutecznością, jednak praca jaką wkłada w każdy mecz owocuje bramkami innych zawodników.

Podsumowanie – miejsce na podium to cel minimum

Chociaż Lechia rzadko porywała kibiców swoją grą, a wiele spotkań kończyło się minimalnym zwycięstwem, często po słabej grze, to bezapelacyjnie ligowa lokata „Biało-Zielonych” jest zasłużona. Na dobrą sprawę gdańszczanie zawiedli tylko czterokrotnie – w spotkaniach otwierających i zamykających rundę oraz w wyjazdowych meczach z Wisłą i Legią. Dlatego też trudno wyobrazić sobie, żeby Lechii mogło zabraknąć przynajmniej w trójce najlepszych zespołów na zakończenie sezonu. W Gdańsku kibice z pewnością potrafiliby odpowiedzieć na wyzwanie gry swoich ulubieńców w europejskich pucharach. Ten sezon powinien być dla zespołu Piotra Nowaka przełomowy, bo uczciwie oceniając Lechii nie brakuje niczego by już teraz dołączyć do Lecha i Legii, stając się rokrocznym faworytem do mistrzostwa tytułu.

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Lechia Gdańsk Polska Ekstraklasa
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2017 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.