Dramatyczne sceny w Czechach. Napastnik już czwarty raz uratował komuś życie na murawie

2 lata temu Dramatyczne sceny w Czechach. Napastnik już czwarty raz uratował komuś życie na murawie
fot. Transfery.info

Bramkarz Bohemians, Martin Berkovec z całą pewnością na długo zapamięta spotkanie czeskiej ekstraklasy z drużyną Slovácko.

Patrząc na sam wynik sobotniego meczu, można wywnioskować, że na boisku działo się niewiele. Grający na własnym stadionie piłkarze Bohemians zremisowali bowiem z przyjezdnymi 0:0. Jeszcze w pierwszej połowie doszło jednak do prawdziwego dramatu.


Po mniej więcej pół godzinie gry Berkovec zderzył się bowiem z obrońcą własnej drużyny, Danielem Krchem. W jego wyniku obaj bezwładnie upadli na murawę. O wiele gorzej było jednak z golkiperem, który zaczął dławić się własnym językiem. Na szczęście dostrzegł to napastnik rywali, Francis Koné, który momentalnie ruszył mu z pomocą i jak piszą czeskie media - uratował mu życie.

Koné, który zanotował w tym sezonie trzy ligowe trafienia, został oczywiście okrzyknięty bohaterem. Co ciekawe, dwukrotnemu reprezentantowi Togo podobna sytuacja nie przytrafiła się po raz pierwszy.

- To już czwarty raz. Podobna sytuacja miała miejsce w Tajlandii oraz dwukrotnie w Afryce. Dlatego zawsze sprawdzam, czy zawodnik po silnym uderzeniu nie połyka swojego języka - przyznał 26-latek, który występuje w Slovácko od lata 2015 roku.

Berkovec jest po obserwacji w szpitalu i powinien dość szybko wrócić na boisko. Bramkarz podziękował już Koné za jego bohaterski czyn.  




ŹRÓDŁO
isport.blesk.cz
TAGI: Czechy Togo Bohemians 1905 Slovácko Martin Berkovec Francis Koné Wideo
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.