Polska to dziwaczny kraj. Mamy mistrzów Europy, ale...

2 lata temu Polska to dziwaczny kraj. Mamy mistrzów Europy, ale...
fot. Aleksandra Sieczka

Polscy lekkoatleci zajęli pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej odbywających się w Amsterdamie mistrzostw Europy. Odnieśli sukces. Szkoda, że zamiast radości, u sporej części fanów lekkiej większa jest zawiść skierowana do kibiców piłki.

Temat był już kilkukrotnie poruszany. Dawno temu wielką burzę wywołał Tomasz Majewski, który w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” stwierdził, że większość piłkarzy z prawdziwymi sportowcami nie ma zbyt wiele wspólnego. Że interesują ich tylko pieniądze i w ogóle nie da się z nimi na żaden temat porozmawiać. Z kulomiotem zgodził się sztangista Szymon Kołecki, potem temat ciągnął zapaśnik Damian Janikowski, a ostatnio - przed wspomnianymi mistrzostwami - odgrzał go Marcin Lewandowski.

„Jutro eliminacje na 800m Mistrzostw Europy w Amsterdamie. Ciekawe czy ktoś w PL ma z tego powodu flagę na aucie?? A może ktoś wziął wolne w pracy żeby zobaczyć najlepszych Polskich lekkoatletów w akcji?? W sumie po co...mamy w naszej reprezentacji tylko Mistrzów Świata i Rekordzistów Świata, nic wielkiego” - napisał kilka dni temu na swoim facebookowym profilu 800-metrowiec. Może i nie odniósł się bezpośrednio do zawodników, bo skupił się na futbolowych kibicach, ale przekaz był ten sam - zazdrościmy piłkarzom i chcemy takiej popularności jak oni.


Niestety już po mistrzostwach przedziwne nastawienie przejęli kibice lekkiej. W sumie nawet nie podejmowalibyśmy tego tematu, ale skala hejtu naprawdę nas zaskoczyła. Wystarczy wejść w każdą informację traktującą o sukcesie naszych lekkoatletów. Zamiast radości jest zazdrość i pretensje, że taki sport jak piłka nożna w ogóle istnieje. Zupełnie jakby przestało być ważne to, że Polacy sięgnęli po 12 medali, w tym sześć złotych. Poniżej kilka przykładów:

- "Jesteśmy najlepsi w Europie w królowej sportu. Proporcje okładki wypadałoby odwrócić, panowie z PS".

- "Nie kupuję jutrzejszego numeru (a chciałem w związku z triumfem polskich lekkoatletów) skoro dla redakcji ważniejsze jest Euro niż sprawa polska. Jak Legia awansuje do Ligi Mistrzów to dacie okładkę ze zwycięstwa Giblartaru i Trynidadu i Tobago w szachy?".

- "Z całym szacunkiem do polskich piłkarzy, ale to będzie cholernie niesprawiedliwe jeśli Anita Włodarczyk czy Paweł Fajdek po raz kolejny nie wygrają plebiscytu na najlepszego sportowca Polski. Złoto na IO jest na wyciągniecie reki, ale maja pecha ze to niestety bardzo mało popularny sport, a wkładają w to mnóstwo pracy".
- "Gdzież te czasy, gdy lekkoatletyka królowała w tv, teraz chcesz czy nie chcesz oglądaj mecz piłkarski za meczem".

- "SZACUN!!! Ciekawe ile osób kibicowało naszym. Polska to taki dziwny kraj, w którym liczy się tylko fatalny futbol. (...) Nie dorastacie do pięt naszym lekkoatletom".
- "Kasę też te śmieszne kopaki dostali większą. Pytam się za co...? Nic nie osiągnęli".

To tylko garstka, znalezione w ciągu minuty. Frustracja w każdym miejscu. Futbol jest zły, bo ogląda go zbyt dużo ludzi, bo piłkarze zarabiają wielkie pieniądze, a tak naprawdę nie dorastają do pięt lekkoatletom, o których w ogóle się nie pisze.


Wszystko jest ze sobą powiązane. Wyższe zarobki biorą się oczywiście ze zdecydowanie większej popularności. Ta z kolei - z czystego wyboru kibica. Widocznie większość społeczeństwa uważa, że futbol jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny i widowiskowy. Ktoś woli piłkę turlającą się po murawie, a ktoś jej mniejszy odpowiednik rzucany na kilkanaście metrów. Albo oszczep. Problem w tym, że ciągłe krytykowanie drugiej dyscypliny jest strzałem w stopę. W taki sposób nie przyciągnie się nowych kibiców, tylko jeszcze bardziej się ich zniechęci.

Kompletnie nietrafionym argumentem jest też to, że lekką atletykę pomija się w mediach. Dziennikarze trąbią przecież o sukcesie Fajdka, Kszczota i spółki. Zasięg jest porównywalny do doniesień o wczorajszym finale Euro na Stade de France.


Na wszystko trzeba patrzeć z każdej możliwej strony. Przejrzeliśmy też komentarze pod wpisem Lewandowskiego i wypowiedziami wspomnianych na początku sportowców. Fani piłki nie są w nich święci. Bronią siebie i swojej ukochanej dyscypliny, kontratakując w niewybrednych słowach. Różnica jest jednak taka, że zwykle to oni są zaczepiani, a nie zaczepiają.

Odwołując się do jednego z komentarzy - Polska to faktycznie dziwny kraj. Łączy nas sport. Szkoda, że tak wielu ludzi o tym zapomina. 

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Polska Kibice Euro 2016 Lekkoatletyka
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2017 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.