10 gwiazd, które na początku roku będą do wzięcia za darmo

rok temu 10 gwiazd, które na początku roku będą do wzięcia za darmo

Nowy Rok dla wielu ludzi jest czasem zmian i podejmowania przełomowych decyzji. Dla zawodników na poniższej liście będzie momentem wyboru nowego klubu.

Kontrakty piłkarskie w zależności od formatu rozgrywek są podpisywane do 30 czerwca lub 31 grudnia. Właśnie zbliżamy się do tej drugiej daty, co oznacza, że ze swoimi klubami pożegna się kilka gwiazd występujących głównie w Chinach, obu Amerykach, krajach skandynawskich i częściowo Rosji. Kilku z nich powinno być na początku roku naprawdę łakomym kąskiem nawet dla drużyn z najsilniejszych lig europejskich.

Najgłośniejszym nazwiskiem na liście jest prawdopodobnie Ezequiel Lavezzi. Argentyńczyk ostatnie dwa lata spędził w Chinach, gdzie przeprowadził się z Paris Saint-Germain. 32-latek początkowo sprawiał problemy, nie przykładał się do obowiązków i ostatecznie skończył w klubowych rezerwach. Ten rok jest jednak dla niego zupełnie inny. W 27 występach zanotował 20 bramek i 19 asyst. Zainteresowanie sprowadzeniem gracza wyrażał między innymi Galatasaray.

Drugim nazwiskiem na liście jest Robinho, który na pewno odejdzie z Atlético Mineiro. Początkowo wydawało się, że były gwiazdor Realu Madryt i Manchesteru City zagra teraz dla Santosu, którego jest wychowankiem, ale jego problemy z prawem właściwie wykluczyły ten transfer. 33-latek został oskarżony o gwałt i możliwe, że już nigdy nie zagra profesjonalnie w piłkę.

Od 2013 roku Obafemi Martins znajduje się poza radarem europejskich kibiców. Od niemal dwóch lat Nigeryjczyk gra dla chińskiego Shanghai Shenua i notuje tam całkiem dobre statystyki. W poprzednim sezonie zdobył 13 bramek i cztery asysty w 21 spotkaniach. Wcześniej 33-latek reprezentował Seattle Sounders.

Partnerem Martinsa w ataku amerykańskiej drużyny był Clint Dempsey. Były gracz Fulham i Totenhamu reprezentuje ten klub do dzisiaj, ale niebawem może zmienić otoczenie. 34-latek jest nadal w znakomitej formie. W bieżącym roku zdobył 15 trafień i cztery asysty w 33 spotkaniach. Dempsey wciąż występuje w reprezentacji Stanów Zjednoczonych, dla których zagrał już 141 razy. Warto dodać, że jego aktualny klub może skorzystać z klauzuli przedłużenia kontraktu o jeden rok.

Dwaj kolejni gracze na liście to byli królowie strzelców ligi chińskiej. Pierwszy z nich, Muriqui, zdobywał to indywidualne trofeum dwukrotnie w barwach Guangzhou Evergrande Taobao i można go chyba nazwać legendą tej drużyny. 31-latek zdobył dla Guangzhou 66 bramek i 44 asysty w 130 występach.

Innym z królów strzelców ligi chińskiej jest Aloísio. 29-latek zdecydował się w 2014 roku na opuszczenie ojczyzny i dołączenie do Shandong Luneng. W swoim drugim sezonie w Azji Brazylijczyk został królem strzelców rozgrywek, co zaowocowało transferem do Hebei China Fortune. W ostatnim sezonie  zanotował 20 trafień i trzy asysty w 37 występach, ale prawdopodobnie zdecyduje się na odejście.

Na liście znalazło się również miejsce dla byłego gracza Bayernu Monachium i Manchesteru United, czyli Bastiana Schweinsteigera. Niemiecki pomocnik od niemal roku reprezentuje Chicago Fire, ale prawdopodobnie nie zdecyduje się na kontynuowanie kariery w Stanach Zjednoczony. 33-latek ma przeprowadzić się wraz ze swoją żoną, Aną Ivanović, do Belgradu, gdzie podpisze umowę z Partizanem.

Georgi Schennikov całą swoją dotychczasową karierę spędził reprezentując ojczyste CSKA Moskwa. 26-latek przez wiele lat słynął z tego, że jest jednym z najlepszych lewych obrońców w kraju, ale pod koniec poprzedniego roku został przesunięty na pozycję lewego pomocnika lub wysuniętego bocznego obrońcy. Na niej nie radzi sobie tak dobrze, brakuje mu liczb i może zmienić otoczenie, by powalczyć o miejsce w drużynie „Sbornej” na mistrzostwa świata.

Na koniec dwie sugestie dla klubów LOTTO Ekstraklasy, które szukają ofensywnych wzmocnień przed rundą wiosenną. Pierwszym z graczy, którzy od początku stycznia będą dostępni na rynku transferowym za darmo jest Gerard Gohou. Iworyjczyk właśnie opuszcza kazachski Kajrat Ałmaty, dla którego zdobył 91 trafień i 24 asysty w 121 występach.

Na 28-letniego Gohou stać prawdopodobnie tylko najbogatsze polskie kluby, ale z drugim graczem nie powinno być takich problemów. 23-letni Pawieł Sawicki w przeszłości był gwiazdą Football Managera, dlatego wielu kibiców mocno się zdziwiło, gdy zawodnik przyszedł na wypożyczenie do Jagiellonii.

Jeszcze większe rozczarowanie przyszło, kiedy tylko kibice zobaczyli, co prezentuje Białorusin i jakie problemy wychowawcze sprawia. Dwa lata temu ostatecznie 23-latek powrócił do Niomana Grodno i niemal natychmiast odzyskał dobrą formę. W ostatnim roku uzbierał 19 bramek i pięć asyst w 27 spotkaniach. Być może kapitan Niomana zasłużył na kolejną szansę w LOTTO Ekstraklasie.


ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Polska Chiny Brazylia Ezequiel Iván Lavezzi Gerard Gohou Pawieł Sawickij Clint Dempsey Robinho Obafemi Akinwunmi Martins Bastian Schweinsteiger
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.