Sá Pinto po spotkaniu z Lechem

3 miesiące temu Sá Pinto po spotkaniu z Lechem
fot. FotoPyk

Szkoleniowiec Legii Warszawa, Ricardo Sá Pinto, wypowiedział się na temat niedzielnego meczu z Lechem Poznań.

Aktualni mistrzowie Polski wygrali z „Kolejorzem” 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Dominik Nagy, który wykorzystał świetne podanie Sebastiana Szymańskiego. Dzięki zwycięstwu warszawiacy przeskoczyli w tabeli poznaniaków i obecnie z czternastoma punktami na koncie zajmują szóste miejsce.

- Myślę, że zagraliśmy mecz kompletny. Byliśmy dobrze zorganizowani w obronie, a to bardzo ważne dla zespołu. W ofensywie również kontrolowaliśmy przebieg spotkania, stworzyliśmy sobie więcej okazji.

- (...) To dopiero początek, nadal musimy się poprawiać. Dzisiaj mogliśmy jednak widzieć, że nie wygraliśmy szczęśliwie. Szczęśliwe wygrane nie są dla naszego zespołu, ponieważ dobre drużyny nie mogą liczyć na szczęście. Jesteśmy lepiej przygotowani, aniżeli w ostatnich spotkaniach. Zespół pracował bardzo ciężko. Lech nie miał wielu sytuacji. Tiba, Amaral czy Jevtić zostali odcięci od podań. Nie zawsze dobre przygotowanie skutkuje zwycięstwem, teraz jednak tak było. Zasłużyliśmy na zwycięstwo.

- Dlaczego ludzie są zaskoczeni, że zagrał Radosław Cierzniak? On wyglądał bardzo dobrze w poprzednim meczu, ciężko pracuje również na treningach. Mam trzech doskonałych bramkarzy w kadrze, dlatego bardzo ciężko wybrać mi podstawowego. Cierzniak wykonuje fantastyczną pracę. W kadrze jest również Radosław Majecki, bardzo utalentowany, młody zawodnik. Każdy z nich może otrzymać swoją szansę. Jeżeli chodzi o Jarosława Niezgodę - nadal czekamy, aż będzie gotowy do gry. Nie wiemy jednak, kiedy to nastąpi - powiedział trener Legii.

W następnej kolejce warszawiacy zmierzą się z Miedzią Legnica.



ŹRÓDŁO
Legia Warszawa
TAGI: Polska Legia Warszawa Lech Poznań Trenerzy Ricardo Sá Pinto Portugalia
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.