Peszko o swoich pozaboiskowych wybrykach. „Tego żałuję najbardziej”

4 tygodnie temu Peszko o swoich pozaboiskowych wybrykach. „Tego żałuję najbardziej”
fot. FotoPyk

Sławomir Peszko w prowadzonym przez Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Wiśniowskiego programie Prosto w Szczenę opowiedział o swoich pozaboiskowych wyskokach.

33-letni skrzydłowy, który ma na koncie 44 występy w reprezentacji Polski, słynie z wpadania w tarapaty. Na początku tego sezonu brutalnie sfaulował on zawodnika Jagiellonii Białystok, Arvydasa Novikovasa, za co został zawieszony na trzy miesiące. Pod koniec okresu dyskwalifikacji doszło z kolei do utarczki słownej między nim a asystentem Piotra Stokowca, Maciejem Kalkowskim, za co został on odsunięty od pierwszego zespołu Lechii Gdańsk. W przeszłości Peszko m.in. był również bohaterem „afery alkoholowej” w reprezentacji oraz pokłócił się z taksówkarzem w Kolonii.

- Na razie mam karę, ale zamierzam wrócić do gry. Dostałem ją za niesubordynację na treningu. Niepotrzebnie posprzeczałem się z trzecim trenerem. Oczywiście go przeprosiłem, ale muszę jeszcze w pełni dogadać się z pierwszym.

- Sytuacja z taksówką? Taksówkarz źle jechał, pokłóciłem się i wyszło jak wyszło. Wracałem wtedy z imprezy. Największym błędem było to, że postanowiłem uciekać z taksówki, zamiast siedzieć i zapłacić. Chciałem to zrobić. Coś mi się jednak wkręciło, że jak pojawił się temat policji, to postanowiłem uciekać. Nie okazałem się tak szybki jak na boisku.

- Novikovas? Dobrze wszedłem w to spotkanie, aż w końcu przyszła ta akcja. Był przy linii, chciałem agresywnie przerwać akcję, ale na pewno nie aż tak. Jeśli chodzi o długość kary... Nie można oceniać takiej sytuacji jako recydywy, jeśli jest nowy sezon, a w poprzednim złapałem tylko trzy żółte kartki.

- Czy piję alkohol? Tak. Nie jestem jednak co tydzień nawalony. To jest sport. Nie dałbym rady.

- Gdy graliśmy z Australią w Krakowie (2010 rok - red.), ktoś miał urodziny. Jako jedyny byłem w stanie wyjść z pokoju, gdzie się odbywały, i przejść do swojego. Nadziałem się jednak na korytarzu na trenera Jacka Zielińskiego. Zostałem wtedy usunięty z reprezentacji na osiem miesięcy.

- Chyba najbardziej w życiu żałuję tego, że nie pojechałem na Euro 2012 - powiedział Peszko. Dodajmy, że był to efekt wspomnianej sytuacji z taksówkarzem.



ŹRÓDŁO
Prosto w Szczenę
TAGI: Polska Reprezentacja Polski Sławomir Peszko Lechia Gdańsk
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.