Smolarek szczerze o wyborze gry dla reprezentacji Polski. „W Holandii nieraz słyszałem, że jesteśmy imigrantami”

4 dni temu
Smolarek szczerze o wyborze gry dla reprezentacji Polski. „W Holandii nieraz słyszałem, że jesteśmy imigrantami”
fot. FotoPyk

Euzebiusz Smolarek przyznał w wywiadzie udzielonym na łamach „Łączy Nas Piłka”, że w przeszłości otrzymał propozycję reprezentowania barw Holandii, ale postanowił ją odrzucić z rożnych względów.

Bez wątpienia Euzebiusz Smolarek należał do jednych z najlepszych polskich piłkarzy na początku XXI wieku. Niewiele jednak brakowało do tego, aby kariera 38-latka potoczyła się zupełnie inaczej, ponieważ na początku swojej przygody z futbolem dostał zapytanie ze strony przedstawicieli holenderskiego futbolu o możliwość reprezentowania barw „Oranje”.

- Właściwie w jednym czasie dostałem propozycję, by grać w młodzieżowych reprezentacjach Polski i Holandii. Pewnie ktoś zadzwonił do taty i zapytał, czy chciałbym grać w biało-czerwonych barwach. Trudno mi przekazać to słowami, ale serce podpowiadało, żebym wybrał Polskę. Na pewno duży wpływ miało to, że tata grał w tej reprezentacji i odnosił sukcesy. Przyjechałem na zgrupowanie i – choć miałem problemy z porozumiewaniem się po polsku – to czułem się dobrze. W Polsce się urodziłem i w moich żyłach płynie polska krew. Nigdy nie byłem w 100 procentach Holendrem, choć przecież tu się przede wszystkim wychowałem i tu mieszkam. Bardziej jednak byłem i jestem Polakiem. Zresztą w Holandii nieraz słyszałem, że jesteśmy imigrantami z Polski. Mówili, że się tu nie urodziłem, więc uznałem, że skoro przyszedłem na świat w Polsce, to będę dla niej grał - powiedział Smolarek.

Były gracz między innymi Feyenoordu, Borussii Dortmund, Polonii Warszawa czy Jagiellonii Białystok najlepiej wspomina swój pobyt w niemieckim zespole oraz występ w narodowych barwach przeciwko reprezentacji Belgii.

- Błyskawicznie zaskarbiłem sobie przychylność fanów Borussii. Już w pierwszym występie przeciwko Vfl Wolfsburg wszedłem na boisko po przerwie i strzeliłem gola na 1:0. Trener van Marwijk we mnie wierzył, ale wtedy i kibice uwierzyli, że będę wzmocnieniem. Ten szkoleniowiec widział we mnie potencjał, bo przecież kiedy przechodziłem do ligi niemieckiej, miałem dopiero 23 lata i jeszcze sporo do udowodnienia - przyznał 38-latek.

- Oczywiście wielu osób przypomina spotkanie z Portugalią i dwa gole. Wyżej jednak cenię występ przeciwko Belgii. Też zdobyłem dwie bramki, ale te były ważniejsze, bo przypieczętowały awans na Mistrzostwa Europy. Pamiętam zwłaszcza pierwsze trafienie. Czaiłem się, bo wiedziałem, że obrońcy często podają do bramkarza. I raz jeden z nich myślał, że kopnął wystarczająco mocno, ale to był chyba mój najlepszy sprint w karierze. Dopadłem do piłki tuż przed bramkarzem i prowadziliśmy. Wygrana z Portugalią mogła nic nie dać. Zwycięstwo z Belgią zapewniło wszystko: radość, dumę i wielki sukces - dodał napastnik.

Smolarek po zakończeniu kariery rozpoczął pracę z młodzieżą i obecnie skupia się na wyszukiwaniu talentów.

- Pomagam młodym zawodnikom, staram się stwarzać możliwości do pracy i rozwijania umiejętności. Sam wiem z doświadczenia, że są chłopcy, którzy potrzebują wsparcia. Nie zależało mi na tym, by mieć stu młodych zawodników, ale dużo mniejszą grupę, aby każdemu się lepiej przyglądać. Kilku z nich było też w Holandii, by zobaczyć jak tam wygląda szkolenie. Bywam często w Uniejowie, gdzie działa moja akademia. Tam są naprawdę świetne warunki do trenowania, podgrzewana murawa i bardzo dobra odnowa biologiczna w pobliskich termach - powiedział uczestnik Mistrzostw Świata z 2006 roku oraz Mistrzostw Europy z 2008 roku.

Cały wywiad z były reprezentantem Polski można przeczytać - TUTAJ.



ŹRÓDŁO
Łaczy Nas Piłka
TAGI: Euzebiusz Smolarek Polska Holandia
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.