Pazdan po debiucie w Turcji. „Odżyłem”

3 miesiące temu
Pazdan po debiucie w Turcji. „Odżyłem”
fot. FotoPyk

Michał Pazdan w rozmowie z „Super Expressem” wypowiedział się na temat swojej obecnej formy, a także relacji z Ricardo Sá Pinto.

Kilkanaście dni temu 35-krotny reprezentant Polski przeniósł się z Legii Warszawa do Ankaragücü. W barwach ekipy ze stolicy naszego kraju w tym sezonie doświadczony defensor w zasadzie w ogóle nie grał, notując raptem siedem występów we wszystkich rozgrywkach.

Debiut w koszulce tureckiej drużyny 31-latek zaliczył w poniedziałek. W ligowym spotkaniu z Kasımpaşą Polak pokazał się z bardzo dobrej strony, notując ładną asystę przy trafieniu Devera Orgilla. Jego nowy zespół wygrał 3:0.


- Przede wszystkim jestem teraz zdrowy. Przepracowałem pełny okres przygotowawczy co dla mnie jest bardzo ważne. Dlatego w Turcji mogłem z marszu wejść do zespołu, nie tracić czasu na zajmowanie sie innymi sprawami. Kiedy uporałem się z dolegliwościami zdrowotnymi, po prostu odżyłem i czuję się swobodnie - powiedział Pazdan, wracając też wspomnieniami do współpracy i pożegnania z Ricardo Sá Pinto:

- Wiadomo, miał swoje zdanie, ale ja nie miałem z nim żadnego problemu. Kiedy się żegnaliśmy, życzył mi powodzenia i zapewnił, że gdyby w Turcji coś nie wypaliło, to drzwi w Legii pozostaną dla mnie otwarte. Nigdy nie miałem konfliktu z żadnym trenerem. Jestem spokojnym człowiekiem - przyznał obrońca, tłumacząc, że w pewnym momencie z powodu kontuzji trenował na 50-70 procent, co zbiegło się z objęciem warszawskiego zespołu przez Portugalczyka i lepszymi wynikami (cały wywiad TUTAJ).


Ankaragücü zajmuje obecnie piętnaste miejsce w tabeli tureckiej ekstraklasy. W 21 spotkaniach zdobyło 23 punkty.



ŹRÓDŁO
Super Express
TAGI: Michał Pazdan Legia Warszawa MKE Ankaragücü Ricardo Sá Pinto Polska Turcja
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2019 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.