14-letnia hegemonia Łudogorca Razgrad poważnie zagrożona. To raczej koniec

2026-03-03 11:29:17; Aktualizacja: 1 tydzień temu
14-letnia hegemonia Łudogorca Razgrad poważnie zagrożona. To raczej koniec
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Transfery.info

W tym roku najprawdopodobniej dobiegnie końca długie panowanie Łudogorca Razgrad na krajowym podwórku. Walka o 15. z rzędu dla klubu mistrzostwo Bułgarii wymknęła się spod kontroli. Są bardzo wysokie szanse, że tytuł wpadnie w ręce innego zespołu.

Zmagania Pyrwej Ligi, czyli tamtejszej ekstraklasy, z perspektywy postronnego widza nareszcie przybierają inny obrót. Przez grubo ponad dekadę w kraju na Bałkanach na futbolowym tronie zasiada Łudogorec Razgrad.

Jeszcze do 2010 roku na świecie praktycznie nikt nie słyszał o istnieniu klubu z miasta liczącego około 30 tysięcy mieszkańców. Kluczowym momentem okazało się wejście miliardera, Kirila Domuszczijewa. W momencie zainicjowania powstania swoistego imperium Bułgar spłacił długi, zainwestował w infrastrukturę, zbudował nowoczesne obiekty treningowe i też przede wszystkim wprowadził nowe standardy odgórnego zarządzania.

Z marszu Łudogorec awansował do elity, aby już w debiutanckim sezonie sięgnąć po historyczne pierwsze mistrzostwo kraju - i tak przez kolejne lata, aż do kampanii 2024/2025.

Podczas gdy rywale się sypali, „Orlęta” rozwijały sieć skautingu za granicą, opierając swoje sukcesy na zawodnikach sprowadzanych z Brazylii, Portugalii, Francji i różnych krajów afrykańskich. Nie bez powodu w mediach opisywano je jako „bułgarskie FC Porto” tudzież „bułgarską Benficę”, bo potem działacze potrafili sprzedać zawodników z pokaźnym zyskiem.

Systematyczny wpływ pieniędzy z rozgrywek UEFA i strategiczne planowanie wydatków w najpotrzebniejsze obszary bardzo długo utrzymywał Łudogorec na szczycie. Wydaje się jednak, że czas panowania dobiega końca - przynajmniej na chwilę.

W tym sezonie Pyrwej Ligi wyraźnym liderem jest Lewski Sofia. 26-krotni mistrzowie kraju dysponują aż 12-punktową przewagą nad tytanem, podczas gdy do końca zmagań pozostało 10 meczów.

Za dążenie do sukcesu w stołecznej ekipie odpowiada hiszpański trener Julio Velázquez, dla którego może być to pierwszy poważny sukces po nieudanych próbach w ojczyźnie, Holandii, Włoszech czy Portugalii.

Rzeczy zaczęły układać się nie pomyśli Łudogorca właśnie po zmianie szkoleniowca. Igora Jovićevicia, który drży o posadę w Widzewie Łódź, zastąpił Portugalczyk Rui Mota. Ten został pognany w październiku, lecz po zatrudnieniu Pera-Mathiasa Høgmo z Norwegii, strat po częstych remisach nie udało się dotąd zniwelować.