Alex Haditaghi z „ostrzeżeniem”. „Fakt, że w ogóle wie, kim jestem, jest dla mnie czymś absolutnie niesamowitym”

2026-09-14 22:48:29; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Alex Haditaghi z „ostrzeżeniem”. „Fakt, że w ogóle wie, kim jestem, jest dla mnie czymś absolutnie niesamowitym” Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Alex Haditaghi [X]

Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi odniósł się do wcześniejszych reakcji Zbigniewa Bońka oraz prezesa Wisły Kraków Jarosława Królewskiego dotyczących przenosin Jordiego Sáncheza do „Dumy Pomorza”. Biznesmen skierował bardzo pozytywne słowa w stronę byłego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Niedawna przeprowadzka Jordiego Sáncheza z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin wywołała wiele emocji. Hiszpański napastnik trafił do nowego klubu po tym, jak jego szefostwo postanowiło skorzystać z możliwości aktywowania klauzuli odejścia w jego umowie. W starciu z Wieczystą Kraków zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego zanotował już premierowe trafienie w nowych barwach.

Na temat jego transferu wypowiedziało się wiele osób. W tym gronie nie zabrakło Zbigniewa Bońka.

- Prezes Królewski nie zdecydował się na takie zapisy (pozwalające zachować Sáncheza - przyp. red.), bo on po prostu o tym nie wie, bo on ciągle się uczy prowadzenia klubu - skomentował w rozmowie z Polsatem Sport.

- Pan Boniek ma ewidentnie problem z ego i z tym, jak poucza innych. Zresztą, jemu też dobrze nie szło zarządzanie organizacjami większymi niż dwie osoby - odpowiedział między innymi Jarosław Królewski w programie „Studio Sport” emitowanym przez Sportowefakty.wp.pl.

Teraz wtrącił się prezes Pogoni Alex Haditaghi.

„Gdy dorastałem, Zbigniew Boniek i Karl-Heinz Rummenigge nie byli dla mnie zwykłymi piłkarzami. Byli piłkarskimi bogami.

Dlatego fakt, że pan Zbigniew Boniek w ogóle wie, kim jestem - nie wspominając już o tym, że ma na mój temat jakieś zdanie - jest dla mnie czymś absolutnie niesamowitym. To wręcz nierealne.

Może mnie krytykować, nie zgadzać się ze mną, dogryzać mi, kazać się zamknąć… a ja i tak będę go uwielbiał.

Niektórzy bohaterowie z dzieciństwa są po prostu nietykalni.

Teraz mam tylko nadzieję, że wkrótce uda mi się z nim spotkać… choć muszę ostrzec pana Bońka: zrobię chyba z 47 zdjęć i 112 selfie, a do tego pewnie poproszę o mnóstwo autografów - zupełnie jakbym znów miał siedem lat.

Zibi, zostałeś ostrzeżony!” - napisał Haditaghi w serwisie społecznościowym X.