Andoni Iraola żegna się z Bournemouth w wielkim stylu. Dokonał tego jako pierwszy w 127-letniej historii klubu

2026-05-19 22:49:28; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Andoni Iraola żegna się z Bournemouth w wielkim stylu. Dokonał tego jako pierwszy w 127-letniej historii klubu Fot. IMAGO / NurPhoto
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Transfery.info

Bournemouth przesądziło o losach mistrzowskiego tytułu za sprawą remisu zanotowanego z Manchesterem City. Ten wynik oznacza jednocześnie, że podopieczni Andoniego Iraoli zagrają po raz pierwszy w 127-letniej historii w europejskich pucharach.

Oczy wielu fanów piłki nożnej były we wtorkowy wieczór skierowane na potyczkę „Wisienek” z „The Citizens”, ponieważ końcowy rezultat tego meczu mógł zdecydować o losach mistrzowskiego tytułu.

I tak się w istocie stało za sprawą podziału punktów (1:1). Niemniej rozczarowanie takim końcowym rezultatem powinni odczuwać piłkarze Bournemouth, ponieważ stracili zwycięstwo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry i znacząco zredukowali swoje szanse na... awans do Ligi Mistrzów.

Z drugiej jednak strony podopieczni Andoniego Iraoli są już pewni wzięcia udziału w Lidze Europy.

Tym samym zagrają po raz pierwszy w swojej 127-letniej historii w europejskich pucharach. Przyjdzie im jednak rywalizować w nich bez Hiszpana na ławce, bo ten już wcześniej zdecydował się nie przedłużać wygasającej umowy.

Niemniej dokonał już z Bournemouth ogromnej rzeczy, a może i jeszcze większej pod warunkiem, że pokona w ostatniej kolejce Nottingham Forest oraz pod warunkiem, że Liverpool uzna wyższość Brentfordu.

Wtedy obie ekipy zrównają się punktami i o tym, która z nich zakończy sezon na piątej lokacie zdecyduje bilans bramkowy. Obecnie jest on korzystniejszy dla „The Reds”, którzy mają sześć goli przewagi (62:52 do 57:53).