„Big Time Jude”. Bellingham przejmuje mundial!

2026-07-12 03:32:48; Aktualizacja: 2 miesiące temu
„Big Time Jude”. Bellingham przejmuje mundial! Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Transfery.info

To był jego mecz. Bez Jude'a Bellinghama reprezentacja Anglii zapewne nie dałaby rady wygrać z Norwegią i nie awansowałaby do półfinału Mistrzostw Świata. W Miami Gardens gwiazdor Realu Madryt znów udowodnił, że pod presją czuje się jak ryba w wodzie.

Gdyby przygodę „Synów Albionu” na mundialu miał opisać lekko przerobiony tytuł serialu, zapewne powstałaby zbitka słów „Better Call Jude”. Kiedy kadrze Thomasa Tuchela nie idzie, to właśnie 23-latek daje pozytywny impuls.

Pomocnik otworzył wynik w trudnym meczu z Panamą (2:0), który dał Anglikom zwycięstwo w grupie. Później popisał się dubletem w 1/8 finału, a jego zespół wyeliminował Meksyk. Współgospodarze turnieju wcześniej nie stracili ani jednego gola.

W nocy z soboty na niedzielę Bellingham ponownie wcielił się w rolę ratownika. Tym razem presja była jeszcze większa, bo stawką był awans do najlepszej czwórki najważniejszej piłkarskiej imprezy.

Anglicy mieli z Norwegami spore problemy. Zanosiło się na to, że po bramce Andreasa Schjelderupa z 36. minuty zejdą do szatni przy niekorzystnym wyniku, ale gwiazdor „Królewskich” na to nie pozwolił. Po podaniu Anthony'ego Gordona ze skrzydła wszedł w szesnastkę rywali jak do domu, a potem oddał strzał nie do obrony.

Drugie trafienie Bellinghama to z kolei pokaz kunsztu snajperskiego. Gdy Ørjan Nyland odbił niefortunnie piłkę po uderzeniu Morgana Rogersa, dopadł do niej przed obrońcami i pokonał golkipera „Lwów”.

Gol 23-latka z początku dogrywki dał Anglikom upragniony awans do półfinału. Przy okazji piłkarz awansował w klasyfikacji strzelców, zrównując się dorobkiem z Harrym Kanem (obaj panowie mają na koncie po sześć trafień).

Snajper Bayernu Monachium jest zresztą jednym z zaledwie trzech wyspiarzy, którzy na mundialu strzelali częściej niż wychowanek Birmingham. Pozostali dwaj to Alan Shearer i Gary Lineker - iście doborowe towarzystwo.

Zachwytu nad tym, co wyprawiał Bellingham w Miami Gardens, nie mógł powstrzymać nawet Toni Kroos, który zdążył spotkać pomocnika w Hiszpanii. Skomentował świetny występ trzema słowami: „Big Time Jude”, podkreślając, że jego były klubowy kolega kocha wielkie momenty.

Trudno się z legendą reprezentacji Niemiec nie zgodzić. Mimo młodego wieku zawodnik urodzony w Stourbridge chętnie bierze na siebie odpowiedzialność bez względu na to, jaką koszulkę zakłada. Jeżeli utrzyma topową formę, „Synowie Albionu” mogą śmiało myśleć o wywiezieniu złotych medali z Ameryki Północnej.