Był łączony z Widzewem Łódź, klub odrzucał nawet siedem milionów euro. Teraz odbije mu się to czkawką

2026-02-18 14:53:52; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Był łączony z Widzewem Łódź, klub odrzucał nawet siedem milionów euro. Teraz odbije mu się to czkawką Fot. IMAGO / Ball Raw Images
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: A Bola

Widzew Łódź sondował w trakcie zimowego okienka ewentualny transfer Kévina Bomy. Defensor okazał się jednak dla niego zbyt drogi. Tymczasem „A Bola” informuje o poważnej kontuzji zawodnika, co najprawdopodobniej odbije się czkawką na decyzjach zarządu Estorilu Praia.

Z ustaleń tego samego źródła wynika, że włodarze portugalskiego klubu pozostali nieugięci i zimą odrzucili propozycje opiewające na kwoty rzędu pięciu, a nawet siedmiu milionów euro.

Na Estádio António Coimbra da Mota panowało przekonanie, że zawodnik utrzyma wysoką formę do końca sezonu, co w naturalny sposób przełoży się latem na jeszcze wyższe oferty.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że wspomniana strategia wyjdzie działaczom bokiem. Jak poinformował dziennik „A Bola”, piłkarz nabawił się poważniejszego urazu mięśniowego w prawej nodze, co w pesymistycznym wariancie może wykluczyć go z gry nawet do końca trwającej kampanii.

Kévin Boma był łączony z Widzewem Łódź na początku tego roku. Wówczas Piotr Koźmiński z Goal.pl przekazywał, że obecny pracodawca togijskiego stopera oczekuje czterech milionów euro.

Ostatecznie czterokrotni mistrzowie Polski skierowali uwagę w inną stronę, finalizując transfer Przemysława Wiśniewskiego ze Spezii Calcio. Nieoficjalne doniesienia mówią o wydatku przekraczającym trzy miliony euro.

Boma zasilił szeregi Estorilu Praia latem 2024 roku, przenosząc się z Rodez AF za 250 tysięcy euro. Od tamtej pory zanotował 51 występów.

Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.