Co za historia! 19-latek bohaterem Legii Warszawa po pierwszych golach w klubie [WIDEO]

2026-09-05 22:22:37; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Co za historia! 19-latek bohaterem Legii Warszawa po pierwszych golach w klubie [WIDEO] Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Transfery.info

Legia Warszawa była bardzo blisko, aby w kilka dni przyjąć dwa bolesne ciosy od tego samego rywala. Motor Lublin drugie z rzędu zwycięstwo nad „Wojskowymi” miał na wyciągnięcie ręki, jednak ci dokonali czegoś nieprawdopodobnego za sprawą superrezerwowego. Bohaterem gości okazał się 19-letni Jakub Żewłakow.

We wtorek, 1 września Legia przeżyła pierwszy poważny wstrząs, odpadając już w pierwszej rundzie Pucharu Polski. Podopieczni Marka Papszuna musieli uznać wyższość przeciwnika po wysokiej porażce 0-3. 15-krotnych mistrzów kraju skarcili Karol Czubak, Fabio Ronaldo oraz Mbaye Ndiaye.

W sobotni wieczór ubiegająca się o europejskie puchary na następny sezon drużyna chciała dokonać słodkiej zemsty i w zamian wywieźć trzy punkty. Pierwsza odsłona przebiegła po jej myśli - bo choć nie udało się stworzyć dużo groźnych akcji, to swój cel na półmetku był w zasięgu ręki.

Wydawało się, że Legii w końcu udało się znaleźć patent na to, aby ograć Lublinian. Ci pod koniec pierwszej połowy nieporadnie rozgrywali akcję spod własnego pola karnego. Sytuację próbował ratować Bartosz Bereszyński, który ostatecznie sprokurował rzut karny po faulu na Janie Kuchcie. „Jedenastkę” na trafienie zamienił Rafał Augustyniak.

W drugiej połowie sprawy w swoje ręce wziął Motor. Duch zwycięskiego pojedynku sprzed kilku dni ewidentnie wstąpił w piłkarzy Mariusza Misiury - a w szczególności jednego, który w czerwcu miał okazję zadebiutować w kadrze „Biało-Czerwonych” w towarzyskim starciu z Nigerią.

Dwa szybkie ciosy na przestrzeni czterech minut wyprowadził Karol Czubak. Najpierw wyczuł świetny timing przy wyskoku do główki po dośrodkowaniu od Kamila Lukoszka, a następnie świetnie zwiódł obrońców Legii po podaniu na wolne pole od Ndiaye'a.

Do końcowego gwizdka faworyci meczu wykorzystali wszelkie środki, aby zdobyć chociaż punkt. W krytycznym momencie do gry z ławki wkroczyli Łukasz Zjawiński czy Arkadiusz Reca. Bohaterem - ogromnym i kompletnie niespodziewanym - w końcówce okazał się jednak jeszcze inny zmiennik.

W piątej minucie doliczonego czasu na listę strzelców z premierowym golem dla macierzystego klubu wpisał się Jakub Żewłakow. 19-latek potrzebował dwudziestu występów, aby w końcu móc wykonać cieszynkę.

Kiedy wydawało się, że obie ekipy zaakceptują podział punktów, Żewłakow usunął Czubaka w cień. Gdy na zegarze wybiła 101. minuta, sektor przyjezdnych ponownie eksplodował po wykończeniu akcji przez gracza ofensywnej formacji.

Ostatecznie Legia odegrała się na Motorze i dodatkowo wróciła na fotel lidera i może na nim pozostać dłużej niż dzień, jeśli Lech Poznań w niedzielę nie pokona Rakowa Częstochowa.