Copa América: Wenezuela sensacyjnie wygrywa z Urugwajem i zapewniaka przeciwnikom bilety powrotne do domu [WIDEO]

Copa América: Wenezuela sensacyjnie wygrywa z Urugwajem i zapewniaka przeciwnikom bilety powrotne do domu [WIDEO] fot. CONMEBOL
Redakcja
Źródło: Transfery.info

Wenezuelscy piłkarze pokonali podopiecznych Oscara Tabareza i już po drugiej rundzie gier zapewnili sobie awans z grupy C.

Przed rozpoczęciem tego spotkania humory bardziej dopisywały piłkarzom Rafaela Dudamela. Zwycięstwo z Jamajką dawało im komfort psychiczny, bo to Urugwajczycy – po porażce w pierwszym meczu z Meksykiem – musieli wygrać, aby nadal pozostać w grze o dalszą fazę turnieju. „La Vinotinto” tylko musieli i perfekcyjnie spisali się w roli outsidera.

Od początku spotkania w Philadelphii to Wenezuelczycy lepiej wyglądali na boisku. Salomon Rondon i spółka wiedzieli co mają robić na murawie: najpierw szybko zaatakowali przeciwnika tworząc dwie groźne sytuacje pod bramką Muslery, a później - aż do momentu zdobycia gola - czekali na rywali, aby w dogodnym momencie wykorzystać swoich szybkich, technicznych zawodników i ich skontrować. Znakomity plan na pierwszą część gry przypieczętowała bramka Rondona, który dobił piękny strzał z dystansu Alejandro Guerry.

Druga część spotkania to inny obraz meczu. „La Celeste” świadomi wyniku i swojej gry (zaledwie jeden strzał oddany w kierunku bramki Hernandeza) zabrali się do odrabiania strat. Środkowi pomocnicy rzadko przegrywali pojedynki w środkowej strefie boiska, zawodnicy formacji ofensywnej częściej pokazywali się partnerom, ale zawsze brakowało pomysłu do skutecznego wykończenia akcji. Urugwajczycy małe zagrożenie stwarzali również po stałych fragmentach gry, a tylko znakomitej grze bocznych obrońców zawdzięczają sytuacje pod bramką Hernandeza.

Mimo niekorzystnego rezultatu Oscar Tabarez nie wpuścił na boisko Luisa Suareza, który całą swoją złość wyładowywał na konstrukcji ławki rezerwowych. Strach pomyśleć jak napastnik Barcelony zareagował na koszmarne pudło Edinsona Cavaniego z 88. minuty, który z najbliższej odległości posłał piłkę w trybuny.

Chociaż Urugwajczycy w drugiej połowie prowadzili grę i bezapelacyjnie dominowali na boisku, to piłkarze Dudamela w 68. minucie mogli zamknąć to spotkanie. W sytuacji sam na sam koszmarnie zachował się Adalberto Penaranda, który mając przed sobą tylko Muslerę posłał słaby strzał wprost w bramkarza przeciwnika. Mimo to „La Vinotinto” zdołali dowieźć korzystny wynik, czym zapewnili przeciwnikowi bilet powrotny do domu. Luis Suarez i jego koledzy już z perspektywy kibica obejrzą przyszłego mistrza Copa America, a do ostatniego pojedynku z Jamajką podejdą na większym luzie.

Urugwaj – Wenezuela 0:1 (0:1)

Bramki: Salomon Rondon (36’)

Urugwaj: Fernando Muslera – Maximiliano Pereira, Jose Gimenez, Diego Godin, Gaston Silva – Carlos Sanchez (78’ Nicolas Lodeiro), Egidio Arevalo, Alvaro Gonzalez (80’ Mathias Carujo Diaz) – Cristhian Stuani, Gaston Ramirez (73’ Diego Rolan), Edinson Cavani

Wenezuela: Dani Hernandez – Roberto Rosales (8’ Alexander Gonzalez), Wilker Angel, Oswaldo Vizcarrondo, Rolf Feltscher – Alejandro Guerra, Tomas Rincon, Arquimedes Figuera (79’ Romulo Otero), Adalberto Penarando – Salomon Rondon (78’ Luis Manuel Seijas), Josef Martinez

Żółte kartki: Josef Martinez, Arguimedes Figuera



Autor: Marcin Łopienski

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy