Cristiano Ronaldo prawie dopiął swego! Kuriozalny samobój w ostatniej minucie pozbawił Al-Nassr mistrzowskiej fety [WIDEO]

2026-05-12 22:05:36; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Cristiano Ronaldo prawie dopiął swego! Kuriozalny samobój w ostatniej minucie pozbawił Al-Nassr mistrzowskiej fety [WIDEO] Fot. RSL [X.com]
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Transfery.info

Al-Nassr zremisowało w hitowym spotkaniu z Al-Hilal (1:1). W ten sposób Cristiano Ronaldo i spółka muszą jeszcze odłożyć świętowanie mistrzowskiego tytułu.

Reprezentant Portugalii zakończył w listopadzie 2022 roku swój drugi pobyt w Manchesterze United przez szereg nieporozumień z trenerem Erikiem ten Hagiem. Dzięki temu stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. I tak spośród przedstawionych mu ofert postawił na nawiązanie lukratywnej współpracy z Al-Nassr, w nadziei na to, że stanie się głównym motorem napędowym saudyjskich rozgrywek, wchodzących na zupełnie nowy poziom funkcjonowania.

Do pewnego stopnia osiągnął zamierzony cel, ale brakowało mu postawienia „kropki nad i” w postaci zdobycia mistrzowskiego tytułu. A ten za każdy razem przypadał rywalom, którzy w jego opinii byli faworyzowani finansowo na tle jego zespołu. Cristiano Ronaldo był do tego stopnia sfrustrowany tą sytuacją, że w momencie pojawienia się wieści o przeprowadzce Karima Benzemy z Al-Ittihad do Al-Hilal odmówił dalszej gry dla Al-Nassr.

Takie zachowanie wszechstronnego atakującego nie doprowadziło do anulowania operacji, ale on sam koniec końców powrócił do rywalizacji. Wówczas w przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się głosy o... faworyzowaniu „Rycerzy Nadżdy” przez sędziów, którzy przy kontrowersyjnych sytuacjach sprzyjali zespołowi Portugalczyka.

W efekcie Al-Nassr przed hitowym starciem z Al-Hilal stanęło przed szansą na przypieczętowanie mistrzowskiego tytułu. Do osiągnięcia tego sukcesu potrzebowali odniesienia zwycięstwa nad głównym konkurentem, które... prawie stało się faktem.

Gospodarze wyszli na prowadzenie przed końcem pierwszej połowy pojedynku po trafieniu Mohameda Simakana.

Podopieczni Simone Inzaghiego byli jednak przez większą część spotkania stroną dominującą, ale znakomicie dysponowany Bento parokrotnie zatrzymywał uderzenia Karima Benzemy. I gdy wszystko wskazywało na to, że Brazylijczyk zostanie bohaterem hitowego spotkania, to w doliczonym czasie gry popełnił katastrofalny w skutkach błąd, wpakowując sobie piłkę do własnej bramki po wyrzucie futbolówki z autu przez Al-Hilal.

Dzięki temu hegemon saudyjskiego futbolu zachowuje szanse na wyrwanie tytułu z rąk Al-Nassr. Aby tak się stało musi wygrać jedno zaległe spotkanie oraz mecz ostatniej kolejki oraz liczyć na to, że Damac, walczące o utrzymanie, przynajmniej zremisuje z „Rycerzami Nadżdy”