„Czysta magia”, „genialny”. Portugalskie media oczarowane Oskarem Pietuszewskim

2026-03-08 23:05:55; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
„Czysta magia”, „genialny”. Portugalskie media oczarowane Oskarem Pietuszewskim Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: A Bola | maisfutebol.iol.pt

Oskar Pietuszewski był jednym z bohaterów FC Porto podczas arcyważnego pojedynku z Benficą (2-2). Polak w fantastycznym stylu strzelił drugiego gola dla ekipy „Smoków” i dał o sobie poznać całemu piłkarskiemu światu. Zachwytu nad utalentowanym 17-latkiem nie kryją portugalskie media, w tym między innymi dziennik „A Bola” oraz portal maisfutebol.iol.pl.

W 40. minucie hitowego starcia portugalskiej ekstraklasy pomiędzy Benficą a FC Porto (2-2) polscy kibice eksplodowali z radości. „Smoki” wyszły na dwubramkowe prowadzenie za sprawą fenomenalnego gola zdobytego przez Oskara Pietuszewskiego.

Polak popisał się wyjątkowym kunsztem mijając broniącego Nicolása Otamendiego, a następnie oddał mocny strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Mimo zaledwie 17 lat na karku wychowanek Jagiellonii Białystok wykazał się olbrzymimi umiejętnościami.

Oprócz wspaniałego trafienia Polak rozegrał naprawdę dobre zawody. Nie bał się wziąć na siebie odpowiedzialności, pójść w drybling oraz powalczyć o kolejne gole. Jego starania, nie bez powodu, zostały więc docenione przez lokalną prasę.

Gazeta „A Bola” oceniła jego występ na solidną siódemkę.

„Co za gol! Po podaniu Veigi minął Otamendiego zwodem i potężnym strzałem pokonał Trubina. Czysta magia 17-letniego Polaka, który podwyższył wynik na 0:2. Zabrakło mu jednak nieco dokładności przy podaniach, aczkolwiek to zapewne wina młodego wieku” - czytamy.

Portal maisfutebol.iol.pt pisze zaś, że gol utalentowanego Polaka był ostatecznym obnażeniem słabości gospodarzy.

„Już pod koniec pierwszej połowy Pietuszewski w wyśmienity, genialny sposób wykończył akcję, a Benfice zdawało się brakować wszystkiego, podczas gdy w FC Porto wszystko funkcjonowało perfekcyjnie” - opisano.

Oskar Pietuszewski opuścił plac gry po 64. minutach, a mecz zakończył się remisem 2-2. Wiele wskazuje jednak na to, że swoim bardzo dobrym występem utrzyma miejsce w wyjściowym składzie na dłużej.