Dlatego Marek Papszun skreślił wielki talent? „Za to dostał poważną burę”

2026-02-18 10:24:07; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Dlatego Marek Papszun skreślił wielki talent? „Za to dostał poważną burę” Fot. Grzegorz Misiak / PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: NaWylot.TV

Marek Papszun to bardzo wymagający trener, który nie ma taryfy ulgowej dla młodych zawodników. Przekonał się o tym Iwo Kaczmarski, który nie zdołał zaistnieć przy Limanowskiego. Dlaczego? „Podawał piłkę nie w tę stronę co trener Papszun chciał” - stwierdził Dawid Jankowski na kanale NaWylot.TV.

Iwo Kaczmarski aktualnie gra w zespole Interu do lat 23. W tym sezonie na poziomie Serie C zagrał 25-krotnie. Pod koniec rozgrywek w Mediolanie będą musieli zdecydować o wykupie Polaka z Empoli.

Kaczmarski mimo młodego wieku ma już za sobą naprawdę ciekawe lata. Pierwsze poważne szlify zbierał w Koronie Kielce, by potem z dużymi nadziejami przenieść się do Rakowa Częstochowa. Pod Jasną Górą nie zdołał jednak zaistnieć. 

Marek Papszun skorzystał z 21-latka tylko czterokrotnie. Wielu wówczas się zastanawiało, skąd tam niewiele okazji do grania.

- Jest takie podejście, żeby wypożyczać zawodników, ale myślę, że perełki powinny zostawać w klubie na poziomie Ekstraklasy i dostawać szanse. Przypominam, że w Rakowie był Iwo Kaczmarski uważany za największy talent w swoim roczniku i trener Papszun nie skorzystał z tego. Ten chłopak nie dostał kawałka szansy - stwierdził na kanale NaWylot.TV Dawid Jankowski, były asystent w Rakowie.

- Podawał piłkę nie w tę stronę co trener Papszun chciał. Jest to fakt, że zagrał piłkę nie według schematu, który był ćwiczony i dostał poważną burę w trakcie treningu. Dla trenera Marka historie tych piłkarzy kończyły się tak, że zawodnik odezwał się, zrobił coś nie tak i granie w Rakowie się kończyło - dodał.

To właśnie po nie do końca udanej przygodzie w barwach „Medalików” Kaczmarski został kupiony przez Empoli. Na początku 2024 roku wrócił jeszcze do ojczyzny na zasadzie wypożyczenia do Miedzi Legnica. W zespole dowodzonym przez Ireneusza Mamrota prezentował się bardzo dobrze.