Eden Hazard sukcesywnie odrzucał zaloty giganta

2026-03-02 11:10:01; Aktualizacja: 1 tydzień temu
Eden Hazard sukcesywnie odrzucał zaloty giganta Fot. pressinphoto/SIPA USA/PressFocus
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: RMC Sport

Eden Hazard przyznał w rozmowie z RMC Sport, że w trakcie pobytu w Chelsea miał kilkukrotnie szansę na dołączenie do PSG. Były reprezentant Belgii odrzucał jednak zaloty giganta i był skupiony na grze dla „The Blues” oraz realizacji w przyszłości wymarzonego transferu do Realu Madryt.

35-letni skrzydłowy przedstawił się piłkarskiemu światu za sprawą bardzo dobrej postawy prezentowanej w Lille. Dzięki temu zapracował sobie na transfer do Chelsea w lipcu 2012 roku, gdzie następnie na przestrzeni kilku sezonów uzyskał status legendy.

W międzyczasie Eden Hazard był wielokrotnie łączony z opuszczeniem Stamford Bridge. Na przeprowadzkę zdecydował się dopiero przed startem sezonu 2019/2020 za 115 milionów euro do Realu Madryt.

Ten ruch nie przyniósł obopólnych korzyści, ponieważ problemy zdrowotne uniemożliwiły Belgowi rozwinięcie skrzydeł w oczekiwanym przez niego stopniu i doprowadziły do przejścia przez niego na sportową emeryturę w październiku 2023 roku.

Kariera ofensywnego piłkarza mogła jednak potoczyć się inaczej, ponieważ w czasie gry dla „The Blues” był kuszony przez Paris Saint-Germain. 35-latek zdradził jednak w rozmowie z RMC Sport, że nie był zainteresowany dołączeniem do ekipy naszpikowanej gwiazdami.

- PSG kontaktowało się ze mną co roku. W mojej głowie wszystko było jednak jasne. Kiedy odchodziłem z Lille, powiedziałem sobie, że nie chciałbym wracać do Francji do innego klubu. Jeśli któregoś dnia wróciłbym do Francji, to tylko po to, żeby zagrać w Lille i na przykład zakończyć tam karierę. Nie chciałem grać gdzieś indziej ze względu na kibiców i ogólnie północ Francji. Nie chciałem iść grać do PSG, mimo że to już był w tamtym czasie wielki klub - przyznał Belg, który dodał jednocześnie, że przechodząc do Realu Madryt spełnił swoje marzenie.

- To była droga, o której naprawdę marzyłem. Już w moim ostatnim roku w Chelsea rozmawiałem z Mariną, szefową klubu w tamtym czasie. Powiedziałem jej - „Ok, zostanę jeszcze jeden rok”. Wcześniej zadzwoniła i mówiła - „Sarri chce, żebyś został jeszcze rok”. Ja już chciałem odejść, ale powiedziałem jej - „Ok, zrobię ten ostatni rok, ale proszę, jeśli w przyszłym roku zgłosi się Real Madryt, odejdę tam, rozumiesz?”. Odpowiedziała - „Okej, nie ma problemu”. No i po tym sezonie przyszedł Real Madryt - dodał.